Matu­rzy­ści. Bar­dzo roz­bry­ka­na kla­sa, więk­szość uwa­ża, że ten „polak” to mar­no­wa­nie cza­su i mówie­nie o niczym, zatem zwy­kle gada­ją o czymś cie­kaw­szym. Nowy rok. Lek­cja – w kla­sie cicho. Pytam, czy ktoś ich otruł. Nagle K. tonem znawcy:

nowy rok, nowi my

Panie K. – dzię­ku­ję. Tak się sta­ło, że w nowym roku sta­łam się ofi­cjal­nie BABĄ OD POLSKIEGO. Zało­ży­łam KORHOUSE po to, by łączyć dwa światy.
To pomysł na dwie dzia­łal­no­ści: peda­go­gicz­ną oraz opie­ku­na zwie­rząt. Posta­ram się połą­czyć ide­alizm z reali­zmem, w XXI w. to moż­li­we, jeśli ma się chęć do pra­cy. Misja: jak zawsze – uświa­da­miać i poma­gać. Dewi­za: kon­tem­pla­cja natu­ry i sztu­ki nada­je życiu sens.

fot.Julia Kałużyńska – Lebiedzin 2016 z klasą Kuriozum