moder­nizm = Mło­da Pol­ska (jedy­na nazwa epo­ki, któ­rą pisze­my wiel­ki­mi lite­ra­mi) = neo­ro­man­tyzm (ponow­ny romantyzm)


Sta­ni­sław Wyspiań­ski — malarz! Uczeń Matej­ki; miał kon­cep­cję teatru ogrom­ne­go (mistrz usta­la świa­tła, sce­no­gra­fię, kostiu­my, sło­wa, reży­se­rię itd., wszyst­ko jest jego wizją – dida­ska­lia to odzwier­cie­dla­ją); tak jak roman­ty­cy — samo­dziel­ny, korzy­sta z legend, daw­nych histo­rii, licz­ne kon­flik­ty z dyrek­to­ra­mi Teatru im. Juliu­sza Sło­wac­kie­go w Kra­ko­wie pro­wa­dzą go do wizji teatru naro­do­we­go, wiel­kie­go, indy­wi­du­al­nej wizji arty­sty, bez ustępstw: 

http://​ency​klo​pe​dia​te​atru​.pl/


Malar­stwo: nie chciał być epi­go­nem Matej­ki i malo­wać sce­ny histo­rycz­nych, zafa­scy­no­wał się impre­sjo­ni­zmem, a nawet sece­sją (koniecz­nie zobacz witra­że Wyspiań­skie­go, albo wybierz się do Kra­ko­wa do muzeum witra­żu: https://​muzeum​wi​tra​zu​.pl/​k​u​r​s​y​/​k​u​r​s​-​d​w​u​d​n​i​o​w​y​/​?​g​c​l​i​d​=​C​j​0​K​C​Q​i​A​z​Z​L​-​B​R​D​n​A​R​I​s​A​P​C​J​s​7​3​X​l​X​x​Z​2​s​k​-​n​T​g​z​u​6​a​J​z​g​s​N​V​m​B​g​g​c​i​U​K​P​F​f​z​c​i​3​O​j​e​N​_​d​h​f​Y​Y​z​r​j​3​Y​a​A​s​S​N​E​A​L​w​_​wcB)! 


śro­do­wi­sko arty­stycz­ne: Kraków

życie pry­wat­ne: https://​www​.poli​ty​ka​.pl/​t​y​g​o​d​n​i​k​p​o​l​i​t​y​k​a​/​h​i​s​t​o​r​i​a​/​1​7​4​2​7​5​6​,​1​,​k​o​b​i​e​t​y​-​w​y​s​p​i​a​n​s​k​i​e​g​o​.​r​ead



Wese­le 

pierw­sze wyda­nie 1901 r. 

prze­łom wie­ku, moment, któ­re­go się bali dekadenci 


Żeby zro­zu­mieć, o co cho­dzi w “Wese­lu” trze­ba prze­czy­tać -> Tade­usz Boy-Żeleń­ski (Plot­ka o Wese­lu): https://​wol​ne​lek​tu​ry​.pl/​m​e​d​i​a​/​b​o​o​k​/​p​d​f​/​p​l​o​t​k​a​-​o​-​w​e​s​e​l​u​-​w​y​s​p​i​a​n​s​k​i​e​g​o​.​pdf


miej­sce akcji: Bro­no­wi­ce, wieś k. Kra­ko­wa, (Bro­no­wi­ce nale­żą do para­fii kościo­ła Pan­ny Maryi w Kra­ko­wie), zatem musie­li brać ślu­by w Krakowie. 

To wie­śnia­cy, chło­pi – mają stro­je ludo­we, kolo­ro­we, mają swo­je zwy­cza­je, tra­dy­cje, któ­rych nie ma. (Wów­czas to, przez dłu­gą uli­cę Kar­me­lic­ką, przez cały Rynek Kra­kow­ski, zajeż­dża­ją przed kościół owe wozy chłop­skie wyła­do­wa­ne bia­ły­mi suk­ma­na­mi, „bajecz­nie kolo­ro­wy­mi” gor­se­ta­mi, kie­re­zja­mi, wień­ca­mi, czep­ka­mi, w asy­ście szum­nych druż­bów na koniach, two­rząc istot­nie pory­wa­ją­cy grą swo­ich barw i zama­szy­sto­ścią fan­ta­zyj­nych obrazów)


Bro­no­wi­ce VS Kraków

chło­pi VS inteligenci

życie VS śmierć

élan vital VS vanitas 


Kra­ków: mia­sto uży­wek, bez­sen­su ist­nie­nia, smut­nej cyga­ne­rii, deka­den­ty­zmu, melancholii

Bro­no­wi­ce: rodzi­na, cięż­ka pra­ca, reli­gia, wie­rze­nia, kolo­ro­we stroje 


orszak ślub­ny jedzie przez Kra­ków, to ludziom opa­da szczę­ka z wra­że­nia (śmie­chy, alko­hol, tań­ce, kolo­ro­we stro­je (Wyspiań­ski — malarz, to dla nie­go ważne!)


Wyspiań­ski też będzie miał żonę z ludu 


LUDOMANIA/CHŁOPOMANII — fascy­na­cja wsią, jej miesz­kań­ca­mi, tra­dy­cją — to TYLKO MODA — ta fascy­na­cja jest pozor­na, nie bada­ją realiów życia na wsi, zaspo­ka­ja­ją się pozo­ra­mi — nega­tyw­ne okre­śle­nie, tan­de­ciar­stwo -> Lucjan Rydel (Pan młody) 

jego prze­ci­wień­stwem będzie Gospo­darz — Wło­dzi­mierz Tet­ma­jer, bo on napraw­dę chciał uciec z mia­sta i cięż­ko pra­co­wał w polu, wybrał życie chłopa


inte­re­su­ją­cym i bardzo cha­rak­te­ry­stycz­nym jest, iż zetknię­cie sur­du­ta⁸ z sier­mię­gą⁹ doko­na­ło się na zupeł­nie innej dro­dze: na dro­dze przy­mie­rza kolo­rów z pale­tą: to było pier­wot­ne przy­mie­rze „pana Wło­dzi­mie­rza”. Ide­olo­gia spo­łecz­na i poli­tycz­na przy­szła dopie­ro później”.




1890 r. – ślub Gospodarza

Taki więc orszak ślub­ny prze­je­chał przez Kra­ków w lecie i na całe mia­sto gruch­nę­ła wieść: Wło­dzio Tet­ma­je­r¹⁰ oże­nił się z wiej­ską dziew­czy­ną. My, ludzie dzisiej­si, nie odczu­wa­my już dosta­tecz­nie zgro­zy, jaką fakt ten musiał prze­jąć ówcze­sny Kra­ków. Mło­dy i pełen przy­szło­ści malarz, świet­ny i pięk­ny mło­dzie­niec z „dobrej rodzi­ny” — z chłopką!”


Tet­ma­jer – z sza­cun­kiem do życia na wsi: “Nie kształ­cił for­sow­nie swo­jej Hanu­si, nie „pod­no­sił” jej do sie­bie, zosta­wił ną taką, jaką była, jaką ją poko­chał. Żył z nią po pro­stu, pło­dząc regu­lar­nie po boże­mu dzie­ci, i meto­da ta oka­za­ła się naj­sku­tecz­niej­szą, aby mło­dziut­ką dziew­czy­nę wiej­ską uro­bić nader szyb­ko na tak­tow­ną i roz­sąd­ną towa­rzysz­kę czło­wie­ka i artysty”. 


co mia­sto sądzi o wsi?

Mał­żeń­stwo Tet­ma­je­ra sta­no­wi­ło przez sze­reg lat nie­wy­czer­pa­ny przed­miot roz­mów Język i docie­kań kra­kow­skiej sosje­ty­¹¹. Pamię­tam, jak pew­na dama, księż­nicz­ka Cze­twer­tyń­ska z domu, posia­dacz­ka wło­ści na Ukra­inie, wypy­ty­wa­ła z żywym zacie­ka­wie­niem mat­kę Tet­ma­je­ra: „Dites-moi, che­re mada­me­¹², a po jakie­mu oni mówią z sobą? Czy pan Wło­dzi­mierz umie po rusku?” Zacna dzie­dzicz­ka z kre­sów była świę­cie prze­ko­na­na, że chło­pi na całym obsza­rze ziem pol­skich mówią po rusku!” 


moda na wieś:

Nie­raz, w nie­dzie­lę, Tet­ma­jer, ostrze­żo­ny przez sto­ją­cą na cza­tach córecz­kę, zaparł­szy­¹³ drzwi cha­łu­py, cho­wał się z całą rodzi­ną w życie przed nad­cho­dzą­cy­mi gość­mi. Śmia­li­śmy się, pamię­tam, dłu­go z pew­ne­go miej­skie­go lite­ra­ta, któ­ry, wybraw­szy się do Bro­no­wic i zastaw­szy, dzię­ki tej chy­trej samo­obro­nie Tet­ma­je­rów, tyl­ko małą Isię, zaczął jej bardzo kwie­ci­ście mówić o pięk­nie natu­ry, że ona sama jest jak te kwia­ty polne, etc., na co sze­ścio­let­nia Isia odpa­li­ła mu arcy­sta­ro­pol­ską propozycją”. 



aneg­do­ta o apo­sta­zji Wło­dzi­mie­rza Tetmajera – 


żona Wło­dzie­mie­rza Tet­ma­je­ra mia­łą dwie sio­stry: z jed­ną zarę­czy się malarz de Lave­aux (ale umrze on na gruź­li­cę), z dru­gą – Jadwi­gą, zarę­czy się Lucjan Rydel – poeta (poeta, ale marny). 


I to jest histo­ria opi­sa­na w “Wese­lu”! 

ślub/ akcja dra­ma­tu: 1900 r. (noc i pora­nek); miej­sce: cha­ta Tet­ma­je­ra w Bronowicach 


ślub ma inną moty­wa­cję: Rydel chce być zna­ny, bli­żej rodzi­ny Tet­ma­je­rów i poety Kazi­mie­rza Prze­rwy-Tet­ma­je­ra (bra­ta Wło­dzi­mie­rza); a nie z miło­ści, nie ze zro­zu­mie­nia żony 


Wyspiań­ski znał Rydla od dziec­ka, cią­gle z nie­go się śmiał, został zapro­szo­ny na to wesele. 


Rydel nie ma poję­cia o wsi: 

Zabaw­ny był sto­su­nek Rydla do chło­pów. Ten poeta — był to kla­sycz­ny miesz­czuch, nie­ma­ją­cy poczu­cia wsi ani chło­pa; popeł­niał tedy co chwi­lę wykro­cze­nia prze­ciw ety­kie­cie wiej­skiej, któ­re razi­ły Bro­no­wic­kich gospo­da­rzy. „Ten pan Rydel to dobry czło­wiek, uczo­ny czło­wiek, ale strasz­nie źle wycho­wa­ny”, mówi­li, a mia­no­wi­cie dla­te­go, że Rydel, chcąc się „zbli­żyć do ludu”, cho­dził w kon­ku­ry boso, poza tym w mary­nar­ce i z zawi­nię­ty­mi spodnia­mi. Otóż na wsi, chłop cho­dzi boso albo przy pra­cy, albo jeśli nie ma butów, ale z wizy­tą — nie. Rydel posu­wał swo­ją „ludo­wość” tak dale­ko, że, przy­szedł­szy raz z wizy­tą do wil­li swej ciot­ki, p. Domań­skiej (Rad­czy­ni z Wese­la) pro­sił ją o pozwo­le­nie zdję­cia butów, bo tak się już przy­zwy­cza­ił… Poka­zy­wał wszyst­kim, kto chciał i kto nie chciał, że nie nosi gatek etc. I gadał, gadał, gadał…” 


Rydel jak Cej­row­ski -> cho­dzi na bosa­ka i uwa­ża, że w ten spo­sób bra­ta się z inną kulturą


Ślub odbył się w bocz­nej kapli­cy kościo­ła Pan­ny Maryi. Wstęp do kapli­cy był zamknię­ty, mimo to tłu­my publicz­no­ści cisnę­ły się do niej, a głów­nie falan­ga uczen­nic Rydla ze „stu­diów Bara­niec­kie­go”. Rydel musiał sobie toro­wać dro­gę wśród tych dzie­wic, do któ­rych, prze­ci­ska­jąc się przez kościół, prze­ma­wiał bez prze­rwy: „Widzi­cie, widzi­cie, nie oże­ni­łem się z żad­ną z was, boście prze­mą­drza­łe, sztucz­ne, wzią­łem sobie ją, bo jest pro­sta, umie tyl­ko kochać”, etc. etc. Pod kościo­łem zaszedł epi­zod, któ­ry Wyspiań­ski utrwa­lił żyw­cem w warian­cie do Wese­la. Kie­dy cały orszak sie­dział już na wozach i miał już ruszać, jesz­cze jakaś paniu­sia chwy­ci­ła za rękaw sta­ro­ści­nę wese­la, impo­nu­ją­cą Kli­mi­nę, i jęła­²⁰ się dopy­ty­wać: „Moi dro­dzy, powie­dzcie, a ma też ona co”? Na co Kli­mi­na naj­do­bro­dusz­niej w świe­cie: „E, ma, ma, zaś by tam nie mia­ła! Bid­na mysz, a ma tyż”. Wóz ruszył, a paniu­sia zosta­ła z tą wiadomością”.



gene­za: “Wieś była oczy­wi­ście zapro­szo­na cała, z mia­sta kil­ka osób z rodzi­ny i przy­ja­ciół Rydla, cały pra­wie świa­tek malar­ski z Kra­ko­wa. I Wyspiań­ski. Pamię­tam go jak dziś, tak, szczel­nie zapię­ty w swój czar­ny tużu­re­k²², stał całą noc opar­ty o futry­nę drzwi, patrząc swo­imi sta­lo­wy­mi, nie­sa­mo­wi­ty­mi oczy­ma. Obok wrza­ło wese­li­sko, hucza­ły tań­ce, a tu, do tej izby raz po raz wcho­dzi­ło po parę osób, raz po raz dola­ty­wał jego uszu strzęp roz­mo­wy. I tam ujrzał i usły­szał swo­ją sztukę”.


dużo wąt­ków realistycznych: 

miej­sce: Bro­no­wi­ce: https://​kro​wo​der​ska​.pl/​b​r​o​n​o​w​i​c​e​-​w​i​e​s​-​p​e​l​n​a​-​s​w​o​i​s​t​e​g​o​-​u​r​o​ku/

posta­ci: 

Pan Mło­dy – Lucjan Rydel – poeta, autor dra­ma­tów “Betle­jem pol­skie”, “Zacza­ro­wa­ne koło”

Pan­na Mło­da – Jadwi­ga Miko­łaj­czy­ków­na – sio­stra Gospo­dy­ni, chłopka 

Gospo­darz – Wło­dzi­mierz Tet­ma­jer – przy­rod­ni brat Kazi­mie­rza Prze­rwy-Tet­ma­je­ra, malarz

Gospo­dy­ni – Anna Miko­łąj­czy­ków­na-Tet­ma­jer (Anna Tet­ma­je­ro­wa z Miko­łaj­czy­ków) – sio­stra Pan­ny Młodej

Isia – cór­ka Tetmajerów

Mary­sia – sio­stra Gospo­dy­ni i Pan­ny Młodej 

Dziad – miesz­ka­niec wsi

Cze­piec – stryj Pan­ny Mło­dej, wójt, Bła­żej Czepiec

Jasiek – jeden z drużbów 

Nos – wymy­ślo­na postać, kom­pi­la­cja dwóch deka­den­tów Tade­usza Noskow­skie­go i Sta­ni­sła­wa Czaj­kow­skie­go; mają zacho­wy­wać się, jak na typo­wą przy­by­szewsz­czy­znę przy­sta­ło, poka­za­ny negatywnie 

Kli­mi­na – gospo­dy­ni, wdo­wa po wójcie, 

Poeta – Kazi­mierz Prze­rwa-Tet­ma­jer – naj­bar­dziej zna­ny poeta moder­ni­zmu, dekadent

Dzien­ni­karz – Rudolf Sta­rzew­ski – redak­tor “Cza­su”, zwią­za­ny z ugo­do­wym wobec zabor­cy (sic!) stron­nic­twem Stańczyków

Rad­czy­ni – Anto­ni­na Domań­ska – autor­ka powie­ści dla mło­dzie­ży “Histo­ria żół­tej ciżem­ki”, “Pazio­wie kró­la Zyg­mun­ta”, ciot­ka Rydla 

Rache­la – Pepa Sin­ger – Józe­fa Sin­ger – ma 15 lat, Żydów­ką, cór­ka karcz­ma­rza (Hir­sza Sin­ge­ra) z Bro­no­wic; inte­re­su­je się sztu­ką modernistyczną 


Jest to dra­mat symboliczny! 

zatem sym­bo­le: 

  1. posta­ci symboliczne: 

Cho­choł – sło­ma! (rur­ka pusta w środ­ku, obwi­ja­ło się nią krza­ki na zimę, by nie zmar­z­ły – dziś robi się z sia­tek), tym się chro­ni­ło głów­nie krza­ki róży -> krzak uśpio­ny na zimę, teraz jest zima; marazm, czas spa­nia; w środ­ku jest nadzie­ją na nie­pod­le­głość, ale uśpiona

Cho­choł zapo­wie nadej­ście kolej­nych zjaw i uka­że się dziec­ku, Isi (tra­dy­cja roman­tycz­na, dziec­ko widzi więcej)

Wid­mo - kocha­nek, taki jak z cz. II i cz. IV “Dzia­dów”, uka­że się Mary­si Miko­łaj­czy­ków­nie, to sym­bol daw­nej miło­ści, jej były narze­czo­ny, malarz de Lave­aux, któ­ry umarł na gruź­li­cę; prze­ra­ża ją; przy­cho­dzi tak jak Jasień­ko do Karu­si w “Roman­tycz­no­ści” – odwo­ła­nie do roman­ty­zmu; sym­bol tra­gicz­nej miło­ści roman­tycz­nej; ona czu­je gdzieś smu­tek, ma też wyrzu­ty sumie­nia, bo ma już inne­go part­ne­ra, dla­te­go poka­zał jej się daw­ny narzeczony

Stań­czyk - bła­zen kró­lew­ski na dwo­rze kró­la Zyg­mun­ta Augu­sta – bła­zen! nie jest śmiesz­ny! to dorad­ca, mar­twi się, zna­my go z obra­zu Matej­ki, któ­ry czy­ta­my jako smut­ny obraz patrio­ty zmar­twio­ne­go kra­jem: https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/78/Jan_Matejko%2C_Sta%C5%84czyk.jpg/800px-Jan_Matejko%2C_Sta%C5%84czyk.jpg

Poka­zu­je się Dzien­ni­ka­rzo­wi, któ­ry pra­cu­je w cza­so­pi­śmie sym­pa­ty­zu­ją­cym ze stron­nic­twem Stań­czy­ków (pokor­nym wobec zabor­cy); jest jego wyrzu­tem sumie­nia, że dzia­ła prze­ciw­ko sobie dla posia­da­nia wła­dzy, bycia redak­to­rem; Stań­czyk wypo­mi­na Dzien­ni­ka­rzo­wi, że pro­mu­je on posta­wę bier­no­ści, zamiast nawo­ły­wać do wal­ki; jest sym­bo­lem tro­ski o losy kra­ju; wrę­cza on Dzien­ni­ka­rzo­wi kadu­ce­usz (laska posel­ska) i mówi, by zamie­szał nią w naro­do­wym kotle: “mąć naro­do­wą kadź”. 

Rycerz - Zawi­sza Czar­ny – poka­zu­je się poecie, deka­den­to­wi, jest sym­bo­lem dzia­ła­nia, a prze­cież deka­dent nie umie już dzia­łać, jest odwie­zwier­cie­dle­niem marzeń poety o sile, o mocy, o potę­dze, ujaw­nia nie­moc Tet­ma­je­ra, ducho­wą pust­kę, pesy­mizm; a sam jest sym­bo­lem siły; Tet­ma­jer pisze dra­mat “Zawi­sza Czarny”

Het­man - het­man Bra­nic­ki, któ­ry był zdraj­cą ojczy­zny, magna­tem, posta­cią histo­rycz­ną, poka­że się Panu Mło­de­mu; ujaw­nia jego lęki, że zdra­dza on inte­li­gen­cję, jest zdraj­cą kla­sy, ma wąt­pli­wo­ści; poka­zu­je, że Pan Mło­dy ma poczu­cie wyż­szo­ści nad ludź­mi ze wsi, że pozor­nie bra­ta się ze wsią; sym­bol zdrady. 

Upiór – Jakub Sze­la – postać histo­rycz­na, on pro­wa­dził rzeź gali­cyj­ską (chło­pi prze­ciw­ko szlach­cie, zarzy­na­li ich w bun­cie); poka­zu­je się Dzia­do­wi i ujaw­nia jego lęki, że nic z tego bra­ta­nia się mia­sta ze wsią dobre­go nie będzie, bo on jako dziec­ko widział, jak Sze­la mor­du­je; ujaw­nie­nie, że odwiecz­nie trwa kon­flikt mię­dzy szlach­tą a chłopami; 

Wer­ny­ho­ra - legen­dar­ny boha­ter roman­tycz­ny, ukra­iń­ski dziad z lirą, sza­man, wróż­bi­ta, wie­rzo­no w nie­go, auten­tycz­na postać, zain­te­re­so­wa­ny nie­pod­le­gło­ścią – przy­cho­dzi do Gospo­da­rza, by ten połą­czył inte­li­gen­cję i chło­pów dla słusz­nej spra­wy – wszy­scy razem mogą zawal­czyć o nie­pod­le­głość; oddziel­nie się to nie uda, a Gospo­darz jest sym­bo­lem tego zjed­no­cze­nia, i jed­ni i dru­dzy go sza­nu­ją, tyl­ko on umie popro­wa­dzić lud do powsta­nia, sym­bol patrio­ty­zmu! Daje zło­ty róg – sym­bol powsta­nia (jak zaczy­na się wal­kę, to trze­ba było zadąć w róg) 

  1. przed­mio­ty symboliczne:

cho­choł – krzak bez życia, nie­moż­ność zre­ali­zo­wa­nia spra­wy naro­do­wej, wszyst­ko jest uśpio­ne, jest zima dla wol­no­ści, trze­ba przeczekać 

zło­ty róg - sym­bol wal­ki, sygnał roz­po­czy­na­ją­cy powsta­nie, budzą­cy ze snu zimowego; 

czap­ka z pawi­mi pió­ra­mi - Jasiek się po nią schy­la, jest ona sym­bo­lem spra­wy chłop­skiej, że dla Jaś­ka waż­niej­sza jest jego wieś i tra­dy­cja niż spra­wa Polska/narodowa; sym­bol pry­wa­ty; dumy z chłopstwa; 

zło­ta pod­ko­wa – gubi ją koń Wer­ny­ho­ry, parob­cy znaj­du­ją, zano­szą Gospo­dy­ni, Gospo­dy­ni cho­wa ją do skrzy­ni – bo a) odkła­da szczę­ście na póź­niej, bo to nie jest teraz na nie czas; b) wybie­ra szczę­ście tyl­ko dla chłopów/siebie, nie myśli o wszystkich

cha­ta – sym­bol Pol­ski, mamy prze­krój spo­łe­czeń­stwa i postaw spo­łecz­nych, ujaw­nia­ją się tutaj lęki wszystkich 

kadu­ce­usz- sym­bol przy­wódz­twa politycznego

  1. sym­bo­licz­ne sceny: 

cho­cho­li taniec - ludzie cze­ka­ją przed cha­tą na sygnał powsta­nia, ale się nie docze­ka­li, więc cho­choł spra­wił, że zmar­li jak on; Jasiek na jego pole­ce­nie wyj­mu­je ludziom z rąk kosy i ukry­je je w kącie; to ma ozna­czać odło­że­nie spra­wy naro­do­wej na póź­niej; ludzie są jak kukieł­ki, Jasiek usta­wia je, cho­choł gra na paty­kach (dylu-dylu na bady­lu); ludzie tań­czą auto­ma­tycz­nie, w krę­gu, jak mario­net­ki; to sym­bol bier­no­ści spo­łe­czeń­stwa; uśpione 

(pole­cam tutaj jako kon­tekst obej­rzeć film “Sal­to”) 





Uwa­ga! Gospo­darz upił się strasz­nie, wese­le prze­cież trwa­ło ze trzy dnu; Gospo­dy­ni każe mu iść spać, bo jest pija­ny, by wsty­du nie było; on idzie spać, odda­je zada­nie Jaś­ko­wi, druż­bie, któ­ry jest mło­dy i pija­ny! wsia­da na konia, gubi czap­kę, schy­la się po nią, zsu­wa mu się róg z szyi, któ­ry był zawie­szo­ny na sznur­ku, on jest pija­ny, wiec tego nie zauwa­ża -> miał zło­ty róg, a teraz został tyl­ko sznur na jego szyi, ten sznur po rogu; któ­ry jed­no­cze­śnie już teraz sta­je się szubienicą 




tekst -> https://​wol​ne​lek​tu​ry​.pl/​m​e​d​i​a​/​b​o​o​k​/​p​d​f​/​w​e​s​e​l​e​.​pdf


To malarz, więc wszyst­ko musisz zoba­czyć, wszyst­ko ma znaczenie: 


Deko­ra­cja — dida­ska­lia bar­dzo roz­bu­do­wa­ne, napi­sa­ne już jak frag­ment poetycki; 

jasno poka­za­ne ume­blo­wa­nie, gar, tupot, światła 

obra­zy Matej­ki na ścia­nach: Wer­ny­ho­ra (https://​uplo​ad​.wiki​me​dia​.org/​w​i​k​i​p​e​d​i​a​/​c​o​m​m​o​n​s​/​t​h​u​m​b​/​6​/​6​e​/​M​a​t​e​j​k​o​_​W​e​r​n​y​h​o​r​a​.​j​p​g​/​8​0​0​p​x​-​M​a​t​e​j​k​o​_​W​e​r​n​y​h​o​r​a​.​jpg); i Bitwa pod Racła­wi­ca­mi: https://​uplo​ad​.wiki​me​dia​.org/​w​i​k​i​p​e​d​i​a​/​c​o​m​m​o​n​s​/​t​h​u​m​b​/​1​/​1​2​/​B​i​t​w​a​_​p​o​d​_​R​a​c​l​a​w​i​c​a​m​i​.​j​p​g​/​1​0​2​4​p​x​-​B​i​t​w​a​_​p​o​d​_​R​a​c​l​a​w​i​c​a​m​i​.​jpg

plus dwa obra­zy: Mat­ka Boska Ostro­bram­ska (https://​uplo​ad​.wiki​me​dia​.org/​w​i​k​i​p​e​d​i​a​/​c​o​m​m​o​n​s​/​t​h​u​m​b​/​3​/​3​1​/​O​s​t​r​o​b​r​a​m​s​k​a​p​h​o​t​o​.​j​p​g​/​8​0​0​p​x​-​O​s​t​r​o​b​r​a​m​s​k​a​p​h​o​t​o​.​jpg

i Mat­ki Boskiej Czę­sto­chow­skiej (https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/4/43/Original_Black_Madonna_of_Cz%C4%99stochowa.jpg



pierw­sze zda­nie Czep­ca do Dzien­ni­ka­rza: Cóż tam, panie, w poli­ty­ce? Chiń­czy­ki trzy­ma­ją się moc­no- odwo­łu­je się do powsta­nia bok­se­rów w Chi­nach; sprze­ci­wi­li się oni wła­dzy; gło­śna spra­wa; Cze­piec poka­zu­je, że jest oczy­ta­ny i inte­re­su­je się świa­tem, ale też wpro­wa­dza ele­ment nie­po­ko­ju i pogar­dy wobec gościa z mia­sta, bo suge­ru­je, że tutaj też mogą chło­pi zabić miastowych 


waż­ne cytaty: 

” Każ­den ogień swój zapa­la, każ­den swo­ją świę­tość święci…”

Wina ojca idzie w syna; nie­god­nych syno­wie nie­god­ni; ten prze­kli­na, ów prze­kli­na – ród pamię­ta, brat pamię­ta, kto te poza­kła­dał pęta i że ręka, co prze­klę­ta, była swoja.” 

Już lat dzie­sięć pośród sie­dzę, Sąsia­du­je­my o mie­dzę. Kie­dy sie­je, orze, mie­le, Taka god­ność, takie wzię­cie; Co czy­ni, to czy­ni świę­cie, God­ność, roz­wa­ga, poję­cie. A jak modli się w koście­le, Taka god­ność, to prze­ję­cie; Bar­dzo wie­le, wie­le z Pia­sta; Chłop potę­gą jest i basta.”

Mia­łeś, cha­mie, zło­ty róg, Mia­łeś, cha­mie, czap­kę z piór: Czap­kę wicher nie­sie, Róg huka po lesie, Ostał ci się ino sznur, Ostał ci się ino sznur” 


A kaz tyz ta Pol­ska, a kaz ta?” 


 „Sami swoi, pol­ska szo­pa. I ja z chło­pa, i wy z chłopa” 


W całym świe­cie woj­na, byle pol­ska wieś zacisz­na, byle pol­ska wieś spo­koj­na”: pod­kre­śla chło­po­ma­nię (mówi:dziennikarz, sce­na I)


No, tyl­ko my jeste­śmy tacy przy­ja­cie­le, co się nie lubią”. 


Wyście sobie, a my sobie. Każ­den sobie rzep­kę skro­bie”. :wszyst­ko ich róż­ni (powie­dzia­ła Radczyni)


Cóż ta, gospo­siu, na roli? Czy­ście sobie już posia­li? – Tym ta casem sie nie siwo”

Trza być w butach na weselu.”

A bo chłop i ma coś z Pia­sta, coś z tych kró­lów Pia­stów — wie­le!”: chłop jest potęgą(mówi to Gospo­darz, dla­te­go Wer­ny­ho­ra przy­cho­dzi do niego)

 Zadanie: 

Doko­naj oce­ny spo­łe­czeń­stwa z Wese­la. Oceń kon­kret­ne posta­ci, przy­po­rząd­kuj ich do wła­ści­wej gru­py spo­łecz­nej i oceń ich goto­wość do pod­ję­cia czy­nu narodowego. 

chło­pi są goto­wi do czy­nu, ale potrze­bu­ją prze­wod­ni­ka, a wśród ludzi z mia­sta są sami deka­den­ci, peł­ni mara­zmu, któ­rzy nie potra­fią pod­jąć żad­nych decyzji

Opo­wieść wnucz­ki Lucja­na Rydla i Jadwi­gi Miko­łaj­czy­ków­ny: https://​radio​.opo​le​.pl/​4​4​6​,​1​0​7​,​t​a​j​e​m​n​i​c​e​-​w​e​s​e​l​a​-​o​d​s​l​a​n​i​a​-​m​a​r​i​a​-​r​y​d​e​l​-​w​n​u​c​z​k​a​-lu


Zdję­cia rodzin­ne Lucja­na Rydla, Jadwi­gi Miko­łaj­czy­ków­ny i ich dzieci: