Dro­ga Oso­bo Maturalna!

Ten list jest do Cie­bie, trzy­mam kciu­ki, wysy­łam inspi­ra­cje i spo­so­by na odstresowanie. 

Mam do Cie­bie kil­ka próśb:
- Po pierw­sze nie lej wody w roz­praw­ce, musisz mieć jakieś reflek­sje, prze­my­śle­nia: znaj­dziesz je w brud­no­pi­sie. Tak! Nigdy nie zaczy­naj pra­cy bez napi­sa­nia jej planu.

- Po dru­gie pisz mery­to­rycz­ne wstę­py, takie by Cie­bie też inte­re­so­wa­ły i byś mógł/a/o poczuć dumę z same­go siebie. 

– Po trze­cie uwa­żaj na kar­dy­nal­ne błę­dy. Naj­lep­szym wybo­rem będzie dru­gi temat roz­praw­ko­wy, w któ­rym nie musisz odno­sić się do lek­tur obo­wiąz­ko­wych. Jeśli jed­nak chcesz je sobie przy­po­mnieć, zapra­szam tutaj: 
Bra­ku­je tu tyl­ko “Pana Tade­usza”, ale stwo­rzy­łam spe­cjal­nie dla Cie­bie (dzię­ku­ję, że mogę do Cie­bie pisać) E‑BOOKA, któ­ry jest dostęp­ny tutaj: 
– Po czwar­te zapa­mię­taj, że masz nie­sa­mo­wi­tą oka­zję do tego, by użyć w roz­praw­ce odwo­łań do gier, fil­mów, muzy­ki. Wraz z ucznia­mi stwo­rzy­łam listę tek­stów kul­tu­ry na Spo­ti­fy, więc jeże­li znaj­dziesz chwi­lę remi­sji tej pogo­dy desz­czo­wej, to wyjdź na spa­cer i posłu­chaj muzyki: 
– Po pią­te uwa­żaj na sło­wa. Tutaj znaj­dziesz listę błę­dów, któ­rych musisz uni­kać:
Dla­cze­go dosta­je złe oce­ny z wypracowań?
a do niej nale­ży dodać jesz­cze to, że jeże­li coś wyda­je się nie­moż­li­we, to jest TRUDNE do wyko­na­nia (a nie, jak czę­sto błęd­nie się mówi: “cięż­kie”).

Pod­czas matur­ki pomy­śl­cie cie­pło o Kraw­czy­ku, a unik­nie­cie błę­du języ­ko­we­go, za któ­ry mogą pole­cieć punkty! 


Pamię­taj­cie też, że sło­wa mają zna­cze­nie i jak jesz­cze raz egza­mi­na­tor prze­czy­ta to, co ja dzi­siaj pod­czas spraw­dza­nia wypra­co­wań, to może nie być zadowolony:

- Po szó­ste zobacz koniecz­nie, jak napi­sać stresz­cze­nie matu­ral­ne i oczy­wi­ście nie zro­bisz go bez brudnopisu: 

stresz­cze­nie


- Po siód­me pamię­taj o kolej­no­ści zadań w czy­ta­niu ze zrozumieniem:


– Po ósme możesz powtó­rzyć zagad­nie­nia gra­ma­tycz­ne, zebra­łam je w nie­zbyt dopra­co­wa­nej notat­ce, ale zawie­ra­ją wszyst­ko, cze­go możesz się spodziewać: 

i oczy­wi­ście to, co już opublikowane: 

 https://​baba​od​pol​skie​go​.pl/​t​a​g​/​j​e​z​yk/


- Po dzie­wią­te możesz powtó­rzyć sobie naj­bar­dziej typo­we moty­wy lite­rac­kie i pomy­śleć, któ­re seria­le do nich pasują: 


 https://​baba​od​pol​skie​go​.pl/​t​a​g​/​t​o​p​os/

- Po dzie­sią­te: oddy­chaj głę­bo­ko, słu­chaj muzy­ki, dużo zie­waj, pij meli­sę i nastaw budzik. W cią­gu dnia możesz się roz­luź­nić pięk­ny­mi fil­mi­ka­mi, któ­re wcią­ga­ją i moż­na wte­dy zapo­mnieć o stre­sie, polecam:

 (nie musisz nic rozu­mieć, po pro­stu oglą­daj, jak facet malu­je i o tym mówi)


(wspa­nia­ła! poka­za­li mi ją przy­ja­cie­le, każ­dy prze­pis jest nie­bem w gębie i moż­na go zro­bić same­mu, ba! nawet mi wychodzi)


Pole­cam też meto­dę goto­wa­nia ryżu, pro­sto od Maang­chi: gar­nek, wsy­pu­jesz szklan­kę ryżu, doda­jesz do tego 1,5 szklan­ki wody – jeśli masz ryż z Bie­dron­ki, to dwie; NIE MIESZASZ; przy­kry­wasz pokryw­ką i dajesz na naj­więk­szy ogień, gdy zacznie wybu­chać, zmniej­szasz go na naj­mniej­szy i nadal NIE MIESZASZ. Po 15 minu­tach – bez doty­ka­nia – masz dosko­na­ły ryż. Pole­cam, Baba. 


Czy jeże­li pole­cę Ci naj­now­szy odci­nek Rober­ta Makło­wi­cza, to uznasz, że zanu­dzam? Jeśli tak, to prze­pra­szam, ale pan Robert był w mojej uko­cha­nej Pusz­czy, więc się nie powstrzymam: 


Star­ship. Po prostu: 

 i cały kanał SpaceX.


A na koniec wspa­nia­ły Mar­cin z lasu. Naj­le­piej wszyst­kie fil­mi­ki w jed­nej playliście: 



Trzy­mam za Cie­bie kciu­ki! Spa­kuj dwa czar­ne dłu­go­pi­sy, masecz­kę, wła­sną wodę i doku­ment tożsamości. 


Będzie dobrze. Zadbaj o siebie. 

Howk!

Baba od polskiego


PS A już jutro o godz. 17.00 zro­bię LIVE na Face­bo­oku i będę roz­wią­zy­wa­ła arkusz matu­ral­ny na żywo: 

https://​www​.face​bo​ok​.com/​e​v​e​n​t​s​/​7​7​5​6​3​8​7​0​3​3​2​2​853

Mam nadzie­ję, że się zobaczymy!