Jeśli to czy­tasz — daj mi znać 🧡 na swo­im ulu­bio­nym kanale:

Peł­ne opra­co­wa­nie i stresz­cze­nie “Kate­dry” Jac­ka Duka­ja  (czas akcji, miej­sce akcji, boha­te­ro­wie, język, moty­wy, kon­tek­sty) znaj­dziesz w moim skle­pie jedy­nie za 5 zł!

Jeśli to czy­tasz — daj mi znać 🧡 na swo­im ulu­bio­nym kanale:

STRESZCZENIEKATEDRYJACKA DUKAJA 

Ksiądz Pier­re Lavo­ne [czyt. Pier Lawon] odwie­dza Pla­ne­to­idę Róg w roju Izmi­ra­id, na któ­rej pocho­wa­ny został Izmir Pre­dú, uzna­wa­ny przez swo­ich czci­cie­li za świę­te­go cudo­twór­cę. Opi­nia księ­dza ma pomóc wła­dzy kościel­nej stwier­dzić, czy rze­czy­wi­ście dzia­ły się tam cuda, a w kon­se­kwen­cji zade­cy­do­wać o tym, czy prze­su­nąć lot ska­ły w taki spo­sób, aby pozo­sta­ła w dostęp­nych ludz­ko­ści rejo­nach kosmo­su, ale im nie zagra­ża­ła (bo Kościół ma taką moc, by zmie­niać lot skał).

Izmir Pre­dú był człon­kiem zało­gi holow­ni­ka „Sagit­ta­riu­sa”, zmu­szo­nym z trój­ką pozo­sta­łych towa­rzy­szy do awa­ryj­ne­go lądo­wa­nia na pla­ne­to­idzie. Sta­tek nie był przy­sto­so­wa­ny do takie­go manew­ru, nie posia­dał też wystar­cza­ją­cej dla wszyst­kich ilo­ści tle­nu, aby mogli docze­kać nad­cho­dzą­cej pomo­cy. Pre­dú w akcie hero­izmu zde­cy­do­wał się na roz­her­me­ty­zo­wa­nie swo­je­go ska­fan­dra, tym samym umoż­li­wia­jąc prze­trwa­nie swo­im towa­rzy­szom (popeł­nił samo­bój­stwo i dał czas zna­jo­mym, by eki­pa ratun­ko­wa mia­ła czas do nich dotrzeć). W ago­nii popro­sił o pogrzeb i został pocho­wa­ny w zim­nym, ciem­nym kamie­niu pla­ne­to­idy. Oka­za­ło się, że przy jego gro­bie zaczę­ły dziać się cuda. 

Nie­zgod­ny z sza­cun­ko­wy­mi obli­cze­nia­mi tor lotu pla­ne­to­id kazał uczo­nym powró­cić do roju Izmi­ra­id bio­rą­cych teraz swą nazwę od znaj­du­ją­ce­go się tam gro­bu Izmi­ra. Wśród nich znaj­do­wał się cho­ry na śmier­tel­ną cho­ro­bę Kot­ter Uge­rzo [czyt. Koter Uger­co], któ­ry po trzech tygo­dniach wizyt przy gro­bie Pre­dú doznał remi­sji mer­cu­lo­zy, a w koń­cu cał­ko­wi­cie wyzdrowiał. 

W podzię­ce za uzdro­wie­nie Ste­fan Uge­rzo, wujek Kot­te­ra, zasa­dził żywo­kryst, zapro­gra­mo­wa­ny tak, żeby wyro­sła z nie­go Kate­dra wokół gro­bu Izmira. 

Pod­czas swo­je­go poby­tu na Rogu ksiądz Lavo­ne prze­pro­wa­dza wywia­dy z piel­grzy­ma­mi i miesz­kań­ca­mi pla­ne­to­idy, bo ma wyja­śnić pośmiert­ne cuda Izmi­ra. Nie­ste­ty nie spo­ty­ka nie­mal w ogó­le miesz­kań­ców, mia­sto wyglą­da na opu­sto­sza­łe. Dopie­ro w hote­lu widzi recep­cjo­ni­stę i księ­dza Mir­to­na. Księ­ża uda­ją się do Kate­dry, by zba­dać grób Izmira. 

Kate­dra jest opi­sa­na jako wiel­ka potę­ga, aby ją oce­nić — potrze­ba świa­tła. W mro­ku jest tajem­ni­cą, bez świa­tła nie da się dostrzec jej pięk­na. Do gro­bu ksiądz idzie aż godzi­nę, musi robić czę­ste przy­stan­ki, by podzi­wiać pięk­ne zdo­bie­nia. Kate­dra jest pół­s­fe­rą — nie­sy­me­trycz­ną, bez ścian i dachu, prze­ni­ka­ją ją gwiaz­dy, znaj­du­je się w kosmo­sie, naro­dzi­ła się sama z żywokrystu.

Na Izmi­ra­idzie ksiądz pozna­je nowe oso­by, dowia­du­je się o bada­niach pro­wa­dzo­nych na Rogu. Orien­tu­je się, że grób nie tyl­ko wzbu­dza zain­te­re­so­wa­nie o cha­rak­te­rze reli­gij­nym, lecz tak­że że naukow­cy odkry­li tam tajem­ni­czą sub­stan­cję zwa­ną Czar­ną Watą, a w związ­ku z tym robią tam licz­ne odwier­ty, by ją wydo­być. Wata i nie­wy­ja­śnio­ne zja­wi­ska mogą być bowiem dowo­da­mi na wpły­wy cywi­li­za­cji obcych.

Pier­re Lavo­ne pozna­je histo­rię cudow­ne­go uzdro­wie­nia Kot­te­ra Uge­rzo (spę­dził on przy gro­bie trzy doby), przy­cią­gnę­ło to wie­lu piel­grzy­mów, co nie spodo­ba­ło się Kościo­ło­wi — nagle grób jakie­goś kosmo­nau­ty na jakiejś nie­zna­czą­cej pla­ne­to­idzie przy­cią­ga wier­nych. W podzię­ce wujek Kot­te­ra zasa­dził w tym miej­scu żywo­kryst, to wła­śnie z jego nano­za­rod­ni­ków wyro­sła kate­dra, wyewo­lu­owa­ła i cią­gle sama się rozbudowuje.

Wśród piel­grzy­mów zamiesz­ku­ją­cych pla­ne­to­idę wyróż­nia się Gazma. Twier­dzi on, że przed trze­ma laty został uzdro­wio­ny przez Izmi­ra ze schi­zo­fre­nii. Jed­no­cze­śnie nie może opu­ści Rogu, bo w tajem­ni­czy spo­sób jego cia­ło i psy­chi­ka odma­wia­ją w tej spra­wie posłu­szeń­stwa — nawet kie­dy jest pod­da­ny kli­nicz­nej śpiącz­ce. Zamiast tego Gazma nie­ustan­nie kie­ru­je swo­je kro­ki ku gro­bo­wi Predú.

Podob­nych obja­wów dozna­je ksiądz Pier­re Lavo­ne. Nie może on opu­ścić Izmi­ra­id, tak jak w przy­pad­ku Gazmy, nie uda­je się to nawet w narkozie. 

Tym­cza­sem pla­ne­to­idy zmie­rza­ją w bez­kre­sną pust­kę kosmo­su i opusz­cza­ją je ostat­ni miesz­kań­cy, ale prócz Gazmy i księ­dza Lavone’a. Kościół pod­jął decy­zję, że nie zmie­ni tra­jek­to­rii lotu aste­ro­idy, Róg zosta­je ewa­ku­owa­ny, a Kate­dry już nikt nie zobaczy. 

Pier­re posta­na­wia zba­dać struk­tu­rę Kate­dry i jej budu­lec — żywo­kryst, któ­ry two­rzy nie­zwy­kłe nawet jak na swo­je moż­li­wo­ści kształ­ty. Dozna­je co chwi­la utra­ty świa­do­mo­ści, jest nad­wraż­li­wy na świa­tło, praw­do­po­dob­nie zacho­ro­wał na tę samą cho­ro­bę, co Gazma. Jed­no­cze­śnie nie potrze­bu­je już poży­wie­nia ani tle­nu. Odkry­wa, że Gazma znik­nął, a on został teraz na Rogu sam. Uzna­je, że powo­dem jego cho­ro­by może być to, że w trak­cie zwie­dza­nia budow­li prze­wró­cił się, upadł i zra­nił żywo­kry­stem, więc zapew­ne zaka­ził się sub­stan­cją. Uzna­je, że budow­la wchło­nę­ła Gazmę i że zaraz on sam sca­li się z budowlą.

  • Opracowanie pytań na maturę ustną 2023 – „Katedra”

    9,49 VAT
    Dodaj do koszyka
  • Opracowanie pytań na maturę ustną 2024 – „Katedra”

    2,00 VAT
    Dodaj do koszyka