Wprowadzenie:

Taniec w lite­ra­tu­rze odgry­wa sym­bo­licz­ną rolę. W zależ­no­ści od epo­ki motyw tań­ca zmie­niał swo­je zna­cze­nie. Taniec w śre­dnio­wie­czu łączył się bowiem z dan­se maca­bre, czy­li moty­wem, któ­ry przy­po­mi­nał ludziom o ich rów­no­ści wobec śmier­ci, nie­za­leż­nie od kla­sy spo­łecz­nej. Inną funk­cję peł­ni z kolei taniec rytu­al­ny, któ­ry ma zna­cze­nie reli­gij­ne i mistycz­ne, mają­ce zbli­żyć do Boga. Na prze­strze­ni wie­ków auto­rzy i autor­ki sta­ra­li się przed­sta­wić wła­sne postrze­ga­nie tań­ca w kon­tek­ście ich wła­snej epo­ki – taniec jest więc odzwier­cie­dle­niem aktu­al­nych nastro­jów społecznych

Rozwinięcie (“Wesele”):

Sta­ni­sław Wyspiań­ski w ostat­niej sce­nie “Wese­la” przed­sta­wia cho­cho­li taniec. Sym­bo­li­zu­je on bier­ność oraz nie­zdol­ność dzia­ła­nia Polek i Pola­ków. Cho­cho­li taniec w “Wese­lu” jest dra­ma­tycz­nym przy­kła­dem tego, że nie umie­my się zjed­no­czyć i wal­czyć o ojczy­znę (Wyspiań­ski tym samym udzie­la komen­ta­rza na temat sytu­acji Pol­ski, któ­ra jesz­cze w 1901 roku znaj­do­wa­ła się pod zabo­ra­mi). Rów­no­cze­śnie jed­nak cho­cho­li taniec daje nadzie­ję na to, że kie­dyś będzie lepiej i nale­ży tyl­ko prze­cze­kać ten zły okres. Cho­choł to prze­cież sło­ma sym­bo­li­zu­ją­ca prze­cze­ka­nie zimy, tak więc może boha­te­ro­wie i boha­ter­ki dra­ma­tu muszą po pro­stu jesz­cze tro­chę odcze­kać na swo­ją wiel­ką szan­sę odzy­ska­nia niepodległości.

Rozwinięcie (kontekst):

Innym przy­kła­dem tań­ca przed­sta­wio­ne­go w lite­ra­tu­rze jest polo­nez w “Panu Tade­uszu” Ada­ma Mic­kie­wi­cza. Taniec sym­bo­li­zu­je tam pogo­dze­nie się z prze­mi­ja­niem Pol­ski Szla­chec­kiej oraz pojed­na­nie Polek i Pola­ków. Polo­nez daje więc nadzie­ję na przy­szłość i ma w pew­nym sen­sie prze­ciw­ne zna­cze­nie do cho­cho­le­go tań­ca, ponie­waż boha­te­ro­wie i boha­ter­ki “Pana Tade­usza” odnie­śli suk­ces w kon­tek­ście zjed­no­cze­nia ojczyzny.

Zakończenie (podsumowanie):

Przed­sta­wie­nia tań­ca róż­nią się zarów­no for­mą, jak i sym­bo­li­ką. W dra­ma­cie Wyspiań­skie­go taniec jest hip­no­ty­zu­ją­cy i fan­ta­stycz­ny, nato­miast u Mic­kie­wi­cza tań­cem jest ludo­wy polo­nez. Mimo to jed­nak moż­na zauwa­żyć, że sym­bo­li­ka tań­ca jest uza­leż­nio­na przede wszyst­kim od kon­tek­stu histo­rycz­ne­go oraz men­tal­no­ści ludzi kon­kret­ne­go okre­su. W tań­cu sku­pia­ją się wszyst­kie nadzie­je, marze­nia i prio­ry­te­ty twór­ców wybra­nych epok. Sam taniec może nato­miast peł­nić funk­cję mora­li­za­tor­ską (jak u Wyspiań­skie­go) albo doda­wać otu­chy (polo­nez w “Panu Tade­uszu” i motyw dan­se maca­bre).