Puz­zel jako sym­bol auty­zmu poja­wił się w 1963 r. – wymy­śli­ła go orga­ni­za­cja Natio­nal Auti­stic Socie­ty. Chcia­no w ten spo­sób zasu­ge­ro­wać, że oso­by z auty­zmem cier­pią z nie­wy­ja­śnio­ne­go powo­du. Stwo­rzo­no zatem logo puz­zla z łka­ją­cym dziec­kiem, by poka­zać, że autyzm to tragedia.


W 1999 r. fun­da­cja Autism Socie­ty of Ame­ri­ca stwo­rzy­ła wstąż­kę skła­da­ją­cą się z wie­lu kolo­ro­wych puz­zli jako sym­bol świa­do­mo­ści auty­zmu. Chcie­li w te spo­sób poka­zać zło­żo­ność auty­zmu, a inten­syw­ne bar­wy mia­ły sygna­li­zo­wać nadzie­ję na jak naj­szyb­sze roz­po­zna­wa­nie sygna­łów auty­zmu oraz wcze­sną interwencję.


Od 2005 r. domi­nu­je sym­bol nie­bie­skie­go puz­zla stwo­rzo­ny przez Autism Spe­aks. Nie­ste­ty orga­ni­za­cja zasły­nę­ła opi­nią, wg któ­rej autyzm to cho­ro­ba, na doda­tek wie­ku dzie­cię­ce­go; nazy­wa­li go epi­de­mią XXI wie­ku. Dodat­ko­wo nie­bie­ski kolor miał suge­ro­wać, że spek­trum doty­ka przede wszyst­kim chłopców. 

Orga­ni­za­cja poszła po rozum do gło­wy, jed­nak daw­niej wygła­sza­ne przez nią tezy spra­wi­ły, że sta­ła się sym­bo­lem nie­nau­ko­wo­ści i stereotypizacji.

Tak wyko­rzy­sta­nie ste­reo­ty­pów sko­men­to­wa­ła Kata­rzy­na Zwol­ska-Płu­sa:

Z jakichś powo­dów neu­ro­ty­po­wy świat woli widzieć oso­by w spek­trum jako cho­re, nie­szczę­śli­we, trud­ne. Być może to wynik pry­mi­tyw­ne­go stra­chu. Bo inność rodzi złość. Inność trze­ba napra­wiać, dostosowywać.
Sym­bo­le te dziś są kry­ty­ko­wa­ne przez oso­by w spek­trum. War­to jed­nak zazna­czyć, że nie powsta­ły w złej wie­rze. Mia­ły szcze­rzyć świa­do­mość spo­łecz­ną o auty­zmie. Na szczę­ście wie­dza o spek­trum jest coraz więk­sza i dziś pro­mu­je się sym­bol, któ­ry pod­kre­śla róż­no­rod­ność obja­wów, bez styg­ma­ty­za­cji osób autystycznych. 

AUTYZM to

  • nie jest cho­ro­ba, cho­ro­by się leczy, to inny spo­sób funkcjonowania;
  • nie­neu­ro­ty­po­wość wystę­pu­ją­ca u ludzi wszyst­kich płci i w róż­nym wieku;
  • nie jest tra­ge­dia, ale może utrud­niać funk­cjo­no­wa­nie w spo­łe­czeń­stwie, być czyn­ni­kiem nasi­la­ją­cym zabu­rze­nia depre­syj­ne, lęko­we, odży­wia­nia, ale to życie nie musi być koszmarem;
  • róż­no­rod­ność – ma róż­ne cechy i ich nasilenie;
  • nie­jed­no­znacz­ność – każ­da oso­ba z auty­zmem jest sobą, nie pod­sta­wisz jej pod wzór.