Byłam dzi­siaj w nie­zwy­kłym miej­scu: Szko­le Pod­sta­wo­wej nr 375 im. Orląt Lwow­skich w War­sza­wie i w jed­nej z klas pro­wa­dzi­łam warsz­ta­ty przy­go­to­wu­ją­ce do egza­mi­nu ósmoklasisty.
I słu­chaj­cie:
mło­dzi ludzie obsta­wia­ją „essę” i zawie­dli się, że nie ma „gil­ber­ta” na liście Mło­dzie­żo­wych Słów Roku. 
Na doda­tek są super (nigdy nie pra­co­wa­łam w szko­le pod­sta­wo­wej i roz­czu­la­ły mnie gazet­ki szkol­ne), chęt­nie pyta­li i dawa­li swo­je pra­ce do spraw­dze­nia, poma­ga­li mi też z prze­no­sze­niem się z sali do sali, bo jakoś tak w nocy mi brzuch wybuchł i wg apli­ka­cji cią­żo­wej Zosia jest wiel­ko­ści cuki­nii, a mi doszło już 19 kg. Naj­pierw idzie brzuch, póź­niej ja 😀.
Sza­fa gra!

To były ostat­nie warsz­ta­ty na żywo w tym roku szkol­nym, ale mogę popro­wa­dzić je w Two­jej szko­le online. 


Następ­ne na żywo zacznie­my dopie­ro wiosną.