Jeśli to czy­tasz — daj mi znać 🧡 na swo­im ulu­bio­nym kanale:

W 1662 roku Pasek spo­tkał chłop­ca wycho­wa­ne­go przez niedź­wie­dzie. Kró­lo­wa Ludwi­ka Maria Gon­za­ga dowie­dzia­ła się o chłop­cu, któ­ry został wycho­wa­ny przez niedź­wie­dzi­cę na Litwie. Posta­no­wi­ła spro­wa­dzić go do sto­li­cy i oddać pod opie­kę zakon­ni­com, aby nauczył się języ­ka. Chło­piec miał ok. 13 lat i był obiek­tem badań, ale tak­że cie­ka­wost­ką towa­rzy­ską. Pod­czas jed­ne­go z posił­ków, kró­lo­wa poda­ła mu grusz­kę w cukrze. Chło­piec z wiel­ką ocho­tą wło­żył ją do ust, ale po chwi­li wypluł na rękę i rzu­cił w kró­lo­wą. Król zaczął się śmiać gło­śno, co dopro­wa­dzi­ło kró­lo­wą do gnie­wu. Mimo tego incy­den­tu kró­lo­wa nie ode­sła­ła chłop­ca. Dopie­ro po jej śmier­ci, został odda­ny pod opie­kę szlach­ci­co­wi, któ­ry szyb­ko stra­cił cier­pli­wość do jego zacho­wa­nia i kazał mu zało­żyć kajdany. 

Histo­ria prze­ra­ża­ją­ca, tra­gicz­na, ale zosta­ła też przy­wo­ła­na  w książ­ce Kami­la Janic­kie­go  “Damy srebr­ne­go wieku”. 

Poni­żej frag­ment „Pamięt­ni­ków” Paska:

A był tam niedź­wia­dek, alias in for­ma[2106] czło­wiek, cir­ci­ter[2107] koło lat 13 mają­cy, któ­re­go w Litwie, par­ka­ny[2108] sta­wia­jąc, Mar­cjan Ogiń­ski[2109] żyw­cem osocz­ni­kom kazał do sie­ci nagnać i zła­pać z wiel­ką strzel­ców szko­dą; bo go niedź­wie­dzie sro­go bro­ni­li, oso­bli­wie jed­na wiel­ka niedź­wie­dzi­ca naj­bar­dziej bro­ni­ła, znać, że to była jego mat­ka. Tę sko­ro osocz­ni­cy poło­ży­li, zaraz też i chłop­ca zła­pa­no, któ­ry był taki wła­śnie, jaki powi­nien być czło­wiek, nawet u rąk i nóg nie pazu­ry niedź­wie­dzie, ale czło­wie­cze paznok­cie; ta tyl­ko od czło­wie­ka była dyfe­ren­cy­ja, że był wszy­stek dłu­gi­mi tak jak niedź­wiedź obro­sły wło­sa­mi, nawet i gęba wszyst­ka, oczy mu się tyl­ko świe­ci­ły; o któ­rym róż­ni róż­nie kon­tro­wer­to­wa­li[2110], kon­klu­du­jąc jed­ni, że się to musia­ło zawią­zać ex semi­ne viri cum ursa[2111]; dru­dzy zaś mówi­li, że to znać niedź­wie­dzi­ca porwa­ła gdzieś dziec­ko bar­dzo mło­de i wycho­wa­ła, któ­re że ube­ra suxit[2112], i dla­te­go też owę assump­sit simi­li­tu­di­nem ani­ma­lis[2113]. Nie mia­ło to chłop­czy­sko ani mowy, ani oby­cza­jów ludz­kich, tyl­ko zwie­rzę­ce. W ten­że to czas poda­ła mu kró­lo­wa z grusz­ki łupi­nę, pocu­kro­waw­szy ją; z wiel­ką ocho­tą wło­żył do gęby; posma­ko­waw­szy, wyplu­nąn to na rękę i z śli­na­mi cisnął kró­lo­wej mię­dzy oczy. Król począł się śmiać okrut­nie. Kró­lo­wa rze­kła coś po fran­cu­sku; król jesz­cze bar­dziej w śmiech. Ludo­wi­ka, jako była gniew­li­wa, poszła od sto­łu; król też na owę fury­ją kazał nam wszyst­kim pić, wina dawać, muzy­ce, fra[u]cymerom przyść, nuż w ochotę.
Człowiek-niedźwiedź z puszcz litewskich, rycina z I tomu dzieła O'Connora „The History of Poland”, 1698; Biblioteka Narodowa
Czło­wiek-niedź­wiedź z puszcz litew­skich, ryci­na z I tomu dzie­ła O’Con­no­ra „The Histo­ry of Poland”, 1698; Biblio­te­ka Narodowa

Han­na Widac­ka na stro­nie wila​now​-palac​.pl pisze o rysun­ku leka­rza Jana III Sobie­skie­go, Ber­nar­da O’Connora : 

W pierw­szym tomie dzie­ła Ber­nar­da O’Connora (ok. 1666 – 1698) pt. The Histo­ry of Poland (Lon­don 1698), zawie­ra­ją­cym opis geo­gra­ficz­ny Wiel­kie­go Księ­stwa Litew­skie­go, zna­la­zła się mie­dzio­ry­to­wa ilu­stra­cja przed­sta­wia­ją­ca niedź­wie­dzi­cę w kniei kar­mią­cą małe dziec­ko razem z dwo­ma wła­sny­mi młodymi”. 

Produkt ze sklepu - Baba od polskiego opracowanie i streszczenie Jan Chryzostom Pasek - Pamiętniki
Pro­dukt ze skle­pu – Baba od pol­skie­go opra­co­wa­nie i stresz­cze­nie Jan Chry­zo­stom Pasek – Pamiętniki

Peł­ne opra­co­wa­nie i stresz­cze­nie “Pamięt­ni­ków” Jana Chry­zo­sto­ma Paska  (czas akcji, język, moty­wy, kon­tek­sty, sym­bo­le, ale­go­rie) znaj­dziesz w moim skle­pie jedy­nie za 5 zł! To az 27 stron!

Jeśli to czy­tasz — daj mi znać 🧡 na swo­im ulu­bio­nym kanale:

Chcesz zapisać się na korepetycje?