Wstęp:

Tytuł peł­ni przede wszyst­kim funk­cję iden­ty­fi­ka­cyj­ną tek­stów kul­tu­ry. Dzię­ki nie­mu odbior­ca wie, z jakim dzie­łem ma do czy­nie­nia (tytuł pozwa­la odróż­nić dzie­ło X od dzie­ła Y). O tym, że tytuł jest istot­ny, świad­czy cho­ciaż­by fakt, że iden­ty­fi­ka­cja poja­wia się tak­że wte­dy, gdy dzie­ło nie ma tytu­łu. W lite­ra­tu­rze sto­su­je się wów­czas inci­pit, czy­li pierw­sze sło­wa tek­stu (szcze­gól­nie w poezji). Oprócz tego tytuł może peł­nić jed­nak tak­że inne funkcje.

Rozwinięcie (Górą “Edek”):

Tytuł opo­wia­da­nia Górą „Edek” nie jest przy­pad­ko­wy. Celem nawią­za­nia do posta­ci z Tan­ga Sła­wo­mi­ra Mroż­ka jest wpro­wa­dze­nie ana­lo­gii, któ­ra ma stać się pod­sta­wą inter­pre­ta­cji utwo­ru. Tytu­ło­wy „Edek” odwo­łu­je się nie tyle do kon­kret­nej posta­ci, ile do pew­ne­go spo­so­bu zacho­wa­nia i sys­te­mu war­to­ści. „Edek” jest bowiem niczym innym, jak figu­rą cha­ma – czło­wie­ka nie­okrze­sa­ne­go, nie­uzna­ją­ce­go żad­ne­go sys­te­mu wartości.

W opo­wia­da­niu Mar­ka Nowa­kow­skie­go postać „Edka”, czy­li kie­row­cy for­da, któ­ry zła­mał nie­pi­sa­ną zasa­dę ustę­po­wa­nia miej­sca par­kin­go­we­go, sta­no­wi para­le­lę do mroż­kow­skiej figu­ry „Edka”. Męż­czy­zna miał za nic oby­cza­je; gdy tyl­ko kie­row­ca jadą­cy przed nim popeł­nił błąd i pod­je­chał za dale­ko, ten natych­miast zbli­żył się swo­im autem do jego samo­cho­du i spo­tę­go­wał pre­sję, trą­biąc klak­so­nem. Posta­wił dru­gie­go kie­row­cę przed fak­tem doko­na­nym, zmu­sił do zmie­rze­nia się w pró­bie ner­wów. Osta­tecz­nie kie­row­ca małe­go fia­ta zre­zy­gno­wał z dal­szej wal­ki – w star­ciu dobrych manier z nie­okrze­sa­niem zwy­cię­żył pod­stęp, siła i brak zasad.

Jed­no­cze­śnie war­to zwró­cić uwa­gę na fakt, że nada­ny przez auto­ra tytuł peł­ni funk­cję komen­ta­rza (odbior­cy są posta­wie­ni w sytu­acji, w któ­rej nie mogą inter­pre­to­wać opo­wia­da­nia w ode­rwa­niu od ana­lo­gii do Tan­ga). Tytuł może więc nie tyl­ko suge­ro­wać odbiór dzie­ła, lecz tak­że zawę­żać pole do interpretacji. 

Rozwinięcie (kontekst):

Tytu­ły mogą peł­nić tak­że inne funk­cje. Naj­czę­ściej tytuł wskazuje:

  • czas akcji – „Pamięt­nik z powsta­nia war­szaw­skie­go”, „Rok 1984”
  • miej­sce akcji – „Nad Nie­mnem”, „Fol­wark zwierzęcy”
  • głów­ny wątek utwo­ru (np. poprzez poda­nie imie­nia głów­ne­go boha­te­ra – „Anty­go­na”, „Romeo i Julia”; wyśmia­nie posta­wy – „Ską­piec”, „Świę­to­szek”; sygna­li­za­cja pro­ble­ma­ty­ki – „Moral­ność pani Dulskiej”)
  • gru­pę, któ­rej losy opi­su­je dzie­ło – „Chło­pi”, „Ludzie bezdomni”
  • klu­czo­wy motyw utwo­ru – „Zbrod­nia i kara”, „Zemsta”
  • inter­pre­ta­cję dzie­ła – „Syzy­fo­we pra­ce”, „Inny świat”

Moż­na tak­że wska­zać wie­le tytu­łów dzieł, któ­re nie są w oczy­wi­sty spo­sób zwią­za­ne z dzie­łem. Auto­rzy w ten spo­sób chcą zwy­kle sko­men­to­wać swo­je dzie­ło (np. iro­nicz­nie, jak robi to Sien­kie­wicz w przy­pad­ku „Szki­ców węglem”), zachę­cić do wła­snej inter­pre­ta­cji („Lal­ka”) lub wywrzeć dodat­ko­we wra­że­nia na czy­tel­ni­kach („Meda­lio­ny”).

Zakończenie (podsumowanie):

Tytuł utwo­ru lite­rac­kie­go nie tyl­ko słu­ży iden­ty­fi­ka­cji dzie­ła, lecz tak­że jest prze­strze­nią, w któ­rej czy­tel­nik wcho­dzi w rela­cję z auto­rem. Tytuł może sta­no­wić infor­ma­cję o wyda­rze­niach, posta­ciach, cza­sie lub miej­scu akcji albo sta­no­wić alu­zję do innych dzieł kul­tu­ry. Autor w tytu­le może zawrzeć swo­ją pro­po­zy­cję inter­pre­ta­cji lub wręcz prze­ciw­nie – uni­kać wska­za­nia mode­lo­we­go spo­so­bu odczy­ta­nia (co rów­nież jest for­mą rela­cji auto­ra z czy­tel­ni­kiem). Bez wąt­pie­nia jed­nak moż­na powie­dzieć jed­no: rola tytu­łu jest klu­czo­wa do tego, aby usta­no­wić rela­cję mię­dzy odbior­cą a utwo­rem literackim.