To już prawie dwa miesiące wałkowania niemal na każdej lekcji indywidualnej „Pana Tadeusza” i zaczynam mieć odruchy wymiotne. Młodzi ludzie czytają i nie rozumieją. Czy to ich wina? Nie. Nie znają takiej formy literackiej, mało czytają poezji w tak młodym wieku, dziś ćwiczy się inne umiejętności.