Tag: wf

Dlaczego WF w szkole to patologia?

Wycho­wa­nie fizycz­ne – dwa sło­wa, 45 minut zajęć i trau­ma na całe życie. Nie ma dru­giej tak kom­plek­so­gen­nej, nie­do­sto­so­wa­nej do potrzeb i pozio­mu, prze­peł­nio­nej prze­mo­cą rówie­śni­czą lek­cji w szko­le jak WF. Ten naj­bar­dziej pier­wot­ny, odno­szą­cy się do instynk­tów przed­miot szkol­ny wyzwa­la wszyst­kie nega­tyw­ne emo­cje. Pozwa­la się zło­ścić na oso­by, któ­re nie umie­ją kop­nąć pił­ki i śmiać się z tych, któ­rzy się jej boją. Ba! WF to lek­cja, w cza­sie któ­rej wszel­kie zasa­dy są unie­waż­nio­ne i liczy się tyl­ko jed­no: znisz­czyć, stłam­sić, zgno­ić i wyśmiać naj­słab­szych. Czy­li tych, któ­rzy albo nigdy nie zosta­li naucze­ni gra w spor­ty zespo­ło­we, albo nie mogą ćwi­czyć ze wzglę­du na stan zdro­wia, albo po pro­stu nie czu­ją potrze­by rywa­li­za­cji i wolą upra­wiać fitness/taniec/gimnastykę lub jogging.