Źródłosłów to opowieść o tym, skąd pochodzi dane słowo i jaką drogę przeszło, zanim trafiło do współczesnej polszczyzny. To seria miniesejów o etymologii, w których sprawdzam, co tak naprawdę kryje się za wyrazami i udowadniam, że są autentycznym zapisem dawnych wierzeń, codziennych doświadczeń i zmian zachodzących w świecie.
czapla
Czapla wygląda jak ptak złożony z samych długich elementów: długa szyja, długi dziób, długie nogi i cierpliwość człowieka czekającego na przelew.
A językowo też jest ciekawie, bo „czapla” to słowo stare, słowiańskie, ale nie do końca przezroczyste. Wyprowadza się je z prasłowiańskiego „*čap’a”. Brückner pisał, że podobne formy spotykamy u Słowian, a u Czechów „čáp” oznacza bociana. Czyli w tej rodzinie nazw krążą ptaki długonogie, brodzące, wodne, stojące nad brzegiem i polujące nagłym ruchem.
A skąd nazwa ptaka? Przywołuje się tu słowa „czapić”, „przyczapić”, a także możliwy związek z „capaniem” i „capnięciem”. Od czapli mogły z kolei powstać nazwiska: „Czapla”, „Czapelski”, „Czapski”. Brückner żartobliwie zauważał nawet, że „Czapski” w dosłownym tłumaczeniu byłby raczej „czapli”, a nie „czapkowy”.
Podstawowe znaczenie jest oczywiście przyrodnicze: czapla to duży ptak brodzący, zwykle związany z wodą, trzcinami, mokradłami i polowaniem na ryby. Stąd nazwy gatunkowe: czapla siwa, czapla biała, czapla purpurowa, czapla nadobna.
Ale w języku potocznym czapla bywa też figurą człowieka wysokiego, chudego, długonogiego, trochę niezgrabnego i trochę dostojnego. Czyli niby ktoś stoi jak kij w wodzie, ale robi to z klasą.
A piszę Wam o tym, bo nad Kanałem Żerańskim zachwycamy się coraz ciekawszymi gatunkami ptaków. Dzicz w Warszawie.

Możesz zostać moim patronem/moją patronką: