Z tego opracowania dowiesz się:
- jakie są trudne wybory w sytuacjach krańcowych na podstawie „Dżumy” Alberta Camusa
- jak w sytuacjach ekstremalnych zachowują się bohaterowie innych lektur obowiązkowych
- jak udzielić prawidłowej odpowiedzi na pytanie jawne na maturze ustnej z języka polskiego
Wstęp (wprowadzenie):
Wybory, przed którymi stają ludzie w sytuacjach krańcowych, nie należą do łatwych. Często bowiem przyjęcie odpowiedniej postawy wymaga wielkiego poświęcenia – należy wówczas dokonać wyboru między interesem jednostki a dobrem ogółu. Tego typu sytuacje można określić jako tragiczne: każda decyzja będzie się bowiem wiązać z wielkim cierpieniem.
Rozwinięcie („Dżuma”):
Bohaterem, który musiał dokonać trudnego wyboru, był Raymond Rambert, dziennikarz, którego historia została opisana w „Dżumie” Alberta Camusa. Mężczyzna przyjechał do Oranu, aby przygotować reportaż, jednak wybuch epidemii zmusił go do pozostania w mieście wbrew jego woli. Początkowo Rambert kierował się wyłącznie egoizmem – tęsknił za Paryżem i ukochaną, dlatego chciał uciec z miasta nawiedzonego przez zarazę. Aby uciec z miasta, był gotów na wszystko: najpierw próbował przekonać urzędników do wydania zgody na opuszczenie Oranu, natomiast później nawiązał kontakt z przemytnikami, którzy mieli mu pomóc w ucieczce. Rambert w momencie wybuchu epidemii nie kierował się interesem ogółu – uważał, że dżuma nie była jego problemem, ponieważ nie był on mieszkańcem miasta; czuł się wyobcowany i chciał wyłącznie własnego dobra. Krytykował zbędne bohaterstwo Josepha Granda i Jeana Tarrou, nie chciał zaangażować się w pomoc innym (np. w ramach służb sanitarnych).
Momentem przełomowym w życiu Ramberta było poznanie historii doktora Rieux. Kiedy dziennikarz dowiedział się, że medyk pomagał innym mimo rozłąki ze swoją żoną, zrozumiał, że pomoc innym nie wykluczała osiągnięcia własnego szczęścia. Ostatecznie Rambert coraz mocniej angażował się w pomoc zadżumionym, a w momencie krytycznym (gdy ucieczka z miasta była możliwa) postanowił pozostać w mieście – uważał, że egoizm byłby dla niego powodem do wstydu. Przemiana Ramberta z egoisty w postać oddającą się społecznym obowiązkom z pewnością nie była łatwa – wymagała rezygnacji z własnego dobra oraz podjęcia ryzyka. Dziennikarz byłby bezpieczniejszy poza Oranem, jednak obserwacja cierpień ofiar epidemii uświadomiła mu, że własne szczęście nie byłoby nic warte, gdyby zachował się jak tchórz (wręcz przeciwnie, wtedy bowiem pomógłby się rozprzestrzeniać złu).
Kontekst:
Nie zawsze jednak w sytuacjach krańcowych ludzie są skłonni do kierowania się interesem innych, zwłaszcza gdy stawką jest własne życie. Tadeusz Borowski w opowiadaniu „Proszę państwa do gazu” opisał sytuację kobiety, która wyrzekła się własnego dziecka, aby móc zachować życie. W obozowych realiach matki z dziećmi były kierowane wprost do krematorium, dlatego kobieta próbowała uciec (szła szybko, nie chciała, aby dziecko ją dogoniło). Liczyła na przeżycie i podjęła ryzyko – to się jednak nie opłaciło, ponieważ została złapana przez jednego z więźniów, pobita i rzucona na auto (co oznaczało rychłą śmierć).
Zakończenie (podsumowanie):
Zarówno Raymond Rambert, jak i kobieta z opowiadania Tadeusza Borowskiego stanęli przed trudnymi wyborami, gdy stawką było zachowanie życia. Bohater „Dżumy” wykazał się bohaterstwem i postawił interes ogółu ponad własnym szczęściem, natomiast postać z „Proszę państwa do gazu” podjęła próbę ratowania własnego życia. Niewątpliwie trudne wybory narażają na wielkie cierpienie. Trzeba jednak pamiętać, że krańcowe sytuacje wystawiają człowieka na próbę, dlatego nie należy oceniać niczyich decyzji podjętych w takich warunkach.