Źródłosłów to opowieść o tym, skąd pochodzi dane słowo i jaką drogę przeszło, zanim trafiło do współczesnej polszczyzny. To seria miniesejów o etymologii, w których sprawdzam, co tak naprawdę kryje się za wyrazami i udowadniam, że są autentycznym zapisem dawnych wierzeń, codziennych doświadczeń i zmian zachodzących w świecie.
jeż
Mały, nocny, fukający i językowo naprawdę ciekawy – jeż.
Prasłowiańskie „*ežь” wywodzi się od praindoeuropejskiego rdzenia „*eǵhi-”, oznaczającego ‘żmiję, węża’. I to nie jest zupełna fantazja etymologów, bo jeże naprawdę potrafią polować na drobne kręgowce, także na węże, a w ich menu może pojawić się nawet żmija zygzakowata. Sama nazwa nie pochodzi jednak od polskiego zdania „je żmije”, bo to tylko kusząca etymologia ludowa.
Jeż ma krewnych w wielu językach: litewskie „ežys”, łotewskie „ezis”, czeskie „ježek”, rosyjskie „joż”, ukraińskie „jiżak”, niemieckie „Igel”, starogreckie „echînos”. Z kolei greckie „echînos” zaczęło oznaczać także jeżowca, czyli morskie zwierzę przypominające kształtem jeża. Stąd naukowy człon „echino-”, czyli ‘jeżowy’, ‘jeżowcowy’, ‘kolczasty’. „Echinokaktus” to więc kaktus kojarzony z kolcami jeża albo jeżowca, „echinopsis” dosłownie odsyła do wyglądu podobnego do jeżowca.
I to właśnie kolce stały się tak ważne w polszczyźnie. „Jeż” to nie tylko zwierzę. To także krótka fryzura ze sterczącymi włosami, narzędzie rolnicze do spulchniania gleby oraz wojskowa zapora przeciwpancerna z krzyżujących się elementów.
Od jeża mamy też „jeżyć się” i „zjeżyć się”, czyli nastroszyć się, przyjąć postawę obronną. Można powiedzieć, że komuś „włosy jeżą się na głowie”, gdy coś go przeraża. Można też „najeżyć się” na czyjeś słowa, czyli zareagować niechęcią. Jeż stał się więc w języku figurą gotowości do odparcia ataku.
Jest jeszcze ortograficzna pułapka: „jeżyk” i „jerzyk”. „Jeżyk” przez „ż” to mały jeż. „Jerzyk” przez „rz” to ptak, a pochodzenie „jerzyka” nie jest pewne: jedna hipoteza łączy nazwę ptaka ze świętym Jerzym i wiosennym przylotem jerzyków, druga z dawnym czasownikiem „jurzyć się”, czyli zachowywać się niespokojnie. Dlatego nie pomaga tu zgadywanie po brzmieniu. Decyduje historia wyrazu.
Jeż to akże bohater jednej z największych zagadek dzieciństwa: „dokąd nocą tupta jeż?”. To pytanie wielu z nas może kojarzyć z czołówką kultowego programu dla dzieci „Domowe przedszkole”, emitowanego w Telewizji Polskiej w latach 1982–2007.

Możesz zostać moim patronem/moją patronką: