Źródłosłów to opowieść o tym, skąd pochodzi dane słowo i jaką drogę przeszło, zanim trafiło do współczesnej polszczyzny. To seria miniesejów o etymologii, w których sprawdzam, co tak naprawdę kryje się za wyrazami i udowadniam, że są autentycznym zapisem dawnych wierzeń, codziennych doświadczeń i zmian zachodzących w świecie.

Jeśli to czytasz — daj mi znać 🧡 na swoim ulubionym kanale:

bąk

Bąk buczy, bączy, brzęczy, czasem coś bąknie pod nosem, a czasem ktoś puści bąka. Zacznijmy od tego, że „bąk” jest słowem dźwiękonaśladowczym. Brückner łączył je z prasłowiańską rodziną wyrazów oznaczających „brzęk”, „buczenie”, „głuchy głos”, „niewyraźne mruczenie”. W różnych językach słowiańskich pojawiają się podobne formy: czeskie „bukati”, serbskie „buka”, rosyjskie „buczat’”. Wszystko krąży wokół jednego doświadczenia: niskiego, głuchego, ciągłego dźwięku.

Dlatego „bąk” mógł oznaczać różne istoty i rzeczy, które łączy nie wygląd, lecz odgłos. Bąkiem nazywa się owada z rodziny bąkowatych, którego samice kąsają zwierzęta i żywią się krwią. Potocznie bąkiem bywa też trzmiel albo inny owad, który w locie głośno buczy.

Bąk to także ptak z rodziny czaplowatych, żyjący w trzcinach i szuwarach. Jego głos jest niski, donośny, buczący, trochę jak dmuchanie w pustą butelkę.

Bąk zabawka też nie jest przypadkiem. Dawne blaszane bąki kręciły się wokół własnej osi i przy tym buczały, terkotały albo gwizdały. Nazwa pasuje idealnie: mały przedmiot wiruje i robi „buuu”. Stąd także techniczne znaczenie „bąka” jako ciała obracającego się szybko wokół własnej osi.

Z tego samego pola mamy „bączka”. To mały bąk, zabawka, ale też pieszczotliwie małe dziecko. Bo dziecko, jak bąk, potrafi kręcić się po całym domu i wydawać z siebie wiele dźwięków. „Bączek” bywa też nazwą małej łodzi wiosłowej – tu znaczenie najpewniej przeszło od kształtu.

„Bąknąć” to powiedzieć coś krótko, rzucić półsłówkiem. Ktoś nie mówi wtedy jasno, tylko wydaje z siebie przytłumiony głos. Blisko są też „buczeć”, dawne „bukać” i „bęczeć” — wszystko z tego rejestru niskich dźwięków.

Możemy „bąki zbijać”, czyli próżnować – powiedzenie najpewniej wiąże się z zabawą bąkami, czyli zajęciem dziecinnym, dalekim od pracy. Kto zbija bąki, ten się obija.Z kolei „strzelić bąka” dawniej mogło znaczyć także „palnąć głupstwo”, a dziś mówimy „puścić bąka”, czyli wypuścić gazy – i znowu o słowie decyduje tu dźwięk.

Jeśli to czytasz — daj mi znać 🧡 na swoim ulubionym kanale:

Chcesz zapisać się na korepetycje?