Jeśli to czy­tasz — daj mi znać 🧡 na swo­im ulu­bio­nym kanale:

Absurdy CKE – odcinek (numeru nie podam, bo tego się nie da zliczyć)


Niby wszy­scy o tym wie­my od daw­na, ale poja­wie­nie się „Skle­pów cyna­mo­no­wych” na matu­rze roz­sze­rzo­nej to dosko­na­ła oka­zja do tego, aby przy­po­mnieć, jak skom­pli­ko­wa­ny jest sys­tem edu­ka­cji w Pol­sce. Jak bar­dzo zawi­ły i męt­ny może być pro­ces naucza­nia?

Wyobraź­my sobie, że lek­tu­ra może być oma­wia­na w cało­ści, ale w sumie nie musi­my oma­wiać całe­go tomu, tyl­ko wybra­ne opo­wia­da­nie, ale to też nie jest tak, że oma­wia­my lek­tu­rę tyl­ko we frag­men­tach.

Tak w skró­cie wyglą­da pułap­ka, w któ­rą wpad­nie w tym roku wie­lu matu­rzy­stów.

W świa­do­mo­ści wie­lu ist­nia­ło prze­ko­na­nie, że błąd kar­dy­nal­ny moż­na popeł­nić tyl­ko w lek­tu­rach oma­wia­nych w cało­ści – zazwy­czaj (choć nie w każ­dym przy­pad­ku) dłu­gich utwo­rach. Lek­tu­ry oma­wia­ne we frag­men­tach dawa­ły nie­co luzu – w koń­cu popeł­nie­nie w nich błę­du kar­dy­nal­ne­go zeru­ją­ce­go pra­cę było nie­moż­li­we, co naj­wy­żej moż­na było popeł­nić błę­dy rze­czo­we.

I wte­dy wkra­cza­ją one, całe na bia­ło: „Skle­py cyna­mo­no­we” Schul­za. Ni pies, nie wydra – nie­ko­niecz­nie oma­wia­ne w cało­ści (w pod­sta­wie pro­gra­mo­wej mamy zapis, że obo­wią­zu­je zna­jo­mość „wybra­nych opo­wia­dań”), ale na pew­no nie we frag­men­tach (bo był­by obok nich zapis w nawia­sie – „frag­men­ty”).

Mamy więc sytu­ację, gdy nie oma­wia­my całych „Skle­pów cyna­mo­no­wych”, lecz wybra­ne opo­wia­da­nie – a dalej lek­tu­ra jest trak­to­wa­na jako oma­wia­na w cało­ści. Kon­se­kwen­cje tego są oczy­wi­ste: moż­na w omó­wie­niu tego utwo­ru popeł­nić błąd kar­dy­nal­ny.

Czy napraw­dę trze­ba aż tak kom­pli­ko­wać? Czy nie moż­na było lepiej komu­ni­ko­wać swo­ich ocze­ki­wań? Może napi­sać, że wystar­czy znać opo­wia­da­nie „Skle­py cyna­mo­no­we”? Na te pyta­nia nie ocze­ku­ję odpo­wie­dzi – i tak jej nie uzy­skam. A matu­rzy­stom napraw­dę współ­czu­ję. Poła­pać się w gąsz­czu sprzecz­nych i nie­ja­snych infor­ma­cji to mistrzo­stwo świa­ta. Może war­to prze­my­śleć zor­ga­ni­zo­wa­nie matu­ry z wyma­gań CKE? Mie­li­by­śmy mniej pytań po matu­rze i mniej lęków przed nią. Jak ktoś zda – to powi­nien dosta­wać auto­ma­tycz­nie 100% z roz­sze­rzo­ne­go polskiego!

Jeśli to czy­tasz — daj mi znać 🧡 na swo­im ulu­bio­nym kanale:

Chcesz zapisać się na korepetycje?