Źródłosłów to opowieść o tym, skąd pochodzi dane słowo i jaką drogę przeszło, zanim trafiło do współczesnej polszczyzny. To seria miniesejów o etymologii, w których sprawdzam, co tak naprawdę kryje się za wyrazami i udowadniam, że są autentycznym zapisem dawnych wierzeń, codziennych doświadczeń i zmian zachodzących w świecie.
robak
Co tam robaczki? Ksiądz Robak przybrał swoje imię, by pokazać, że jest nic niewartym uniżonym sługą. Nie odpowiadajcie jednak na dziecięce pytania, jakim robakiem chciał być, bo wystarczy powiedzieć, że nędznym.
„Robak” jest formą wtórną wobec dawnego „chrobaka”. W staropolszczyźnie długo funkcjonowały obie postacie równolegle: „chrobak” i „robak”, a zanik nagłosowego ch- utrzymał się w polszczyźnie ogólnej, podczas gdy chr-/ch- dało się usłyszeć jeszcze do XVII wieku. Ten dawny nagłos łączy się z czasownikiem *chrobati, który przetrwał w polszczyźnie jako „chrobotać”. To trop dźwiękonaśladowczy: pierwotny robak to nie „cokolwiek małe i pełzające”, lecz raczej „to, co chrzęści, trzeszczy”, więc najłatwiej pomyśleć o chrząszczach. Z czasem znaczenie rozszerzyło się na różne drobne stworzenia.
W gwarach „robak” mógł obejmować nie tylko bezkręgowce, lecz także zwierzęta o „niskim” statusie kulturowym: węże, jaszczurki, żaby, a nawet drobne ssaki czy ptaki. Działo się tak, ponieważ nazwy istot groźnych albo budzących lęk często bywały tabuizowane. „Robak” mógł więc pełnić funkcję eufemizmu, który rozmywał grozę konkretnego zwierzęcia.
Robak bywa też metaforą stanu psychicznego. „Robak kogoś gryzie” oznacza zgryzotę, niepokój, wyrzut sumienia, coś, co drąży od środka. Z kolei „zalać robaka” to próba uciszenia zmartwienia alkoholem. Dawniej to powiedzenie było dosłowne: gdy ludzie żyli w gorszych warunkach higienicznych, pchły, wszy i pluskwy naprawdę „gryzły” ich nocą, a jednym z najprostszych sposobów walki było zalewanie wrzątkiem miejsc, w których robactwo się gnieździło. Metafora przeniosła ten gest na „robaka” w człowieku: skoro coś gryzie, to spróbujmy to „zalać” i unieszkodliwić, a alkohol bywał nazywany „wodą ognistą”.
„Robaczek” to nie tylko „mały robak”, lecz także określenie czułe: „mój robaczek” może znaczyć ukochaną osobę. Z Jednocześnie „robaczki” potrafią oznaczać „drobne znaki”, czyli nieczytelne symbole w druku lub na ekranie. Z kolei„robak komputerowy” to kalka z angielskiego worm, bo program „pełza”, namnaża się, infekuje system, więc robak wraca, tylko w wersji cyfrowej.

Możesz zostać moim patronem/moją patronką: