Źródłosłów to opowieść o tym, skąd pochodzi dane słowo i jaką drogę przeszło, zanim trafiło do współczesnej polszczyzny. To seria miniesejów o etymologii, w których sprawdzam, co tak naprawdę kryje się za wyrazami i udowadniam, że są autentycznym zapisem dawnych wierzeń, codziennych doświadczeń i zmian zachodzących w świecie.
Szczur
Miałam szczurzycę o wdzięcznym imieniu „Hańba!”. To było kolejne zwierzę, które z powodu braku asertywności przyjęłam pod dach, bo w domu uczennicy pojawiała się alergia. „Hańba” była cudowna i jeździła ze mną wszędzie. Mimo bycia przedstawicielką swojego gatunku nie wzbudzała odrazy, a jednak, gdy myślimy o szczurach, mamy zwykle złe skojarzenia.
W kulturze zachodniej gryzoń bywał symbolem zarazy, rozkładu, głodu, śmierci, a nawet siły demonicznej. Polskie słowniki wywodzą „szczura” z prasłowiańskiego „*ščurъ”, a poświadczenia polskie sięgają XVI w. Brückner łączył nazwę zwierzęcia z dawnym przymiotnikiem „szczury”, czyli „chudy, szczupły”, więc według tej hipotezy szczur byłby pierwotnie stworzeniem „wychudzonym”. Dziś istnieje też drugi „szczur” — żartobliwe określenie torebki herbaty ze sznurkiem i papierową metką.
Zwierzę jest szeroko reprezentowane we frazeologii. Mamy „wyścig szczurów”, czyli bezmyślną, wyczerpującą i niekończącą się rywalizację o sukces. Można „uciekać jak szczur z tonącego okrętu”, a więc ratować się kosztem innych i porzucać ludzi lub sprawę, gdy zaczyna być źle. Można też wystroić się „jak szczur na otwarcie kanału”, czyli przesadnie elegancko i nieadekwatnie do sytuacji. Bywa również „szczur lądowy” — ktoś, kto nie zna się na morzu, nie lubi rejsów albo źle je znosi. Jest wreszcie „szczur faraona”, czyli dawna nazwa ichneumona, a więc mangusty egipskiej.
Powiedzenie „ktoś ucieka jak/niczym szczur z tonącego okrętu” jest związane z angielskim „rat” w znaczeniu „zdrajca”, a później także „donosiciel” czy „informator”. Najpierw więc pojawiło się skojarzenie z kimś, kto opuszcza swoich dla własnej korzyści, dopiero potem z kimś, kto ich wydaje. W polszczyźnie „szczur” nie jest jednak podstawowym słowem na donosiciela — tu bliżej nam do „kapusia” niż do angielskiego „rat”.
Szczur nie musiał więc zrobić nic szczególnego. Wystarczyło, że ludzie przez wieki opowiadali o nim same paskudztwa.

Możesz zostać moim patronem/moją patronką: