Źródłosłów to opowieść o tym, skąd pochodzi dane słowo i jaką drogę przeszło, zanim trafiło do współczesnej polszczyzny. To seria miniesejów o etymologii, w których sprawdzam, co tak naprawdę kryje się za wyrazami i udowadniam, że są autentycznym zapisem dawnych wierzeń, codziennych doświadczeń i zmian zachodzących w świecie.
Alleluja
„Czy „Wesołego Alleluja!” to językowa przesada? Na pierwszy rzut oka tak, bo przecież samo „alleluja” jest już okrzykiem radości. A jednak w polszczyźnie to połączenie ma sens i wcale nie jest błędem.
„Alleluja” przywędrowało do nas z hebrajskiego „hallelū-Jāh”, czyli dosłownie: „chwalcie Jahwe”. To wezwanie do wysławiania Boga, bardzo dobrze znane z psalmów.
Chrześcijaństwo przejęło „alleluja” z tradycji biblijnej, a zarazem wpisało je we własny rytm liturgiczny. W Kościele katolickim „alleluja” wiąże się z okresem wielkanocnym. Co ważne, w Wielkim Poście znika z liturgii, a potem wraca uroczyście podczas Wigilii Paschalnej. Oznacza bowiem nie tylko radość, lecz także powrót radości po czasie milczenia.
Skoro „alleluja” w okresie Wielkanocy rozbrzmiewa wyjątkowo często, z czasem zaczęło być używane także jako potoczne, skrócone określenie samych świąt. Innymi słowy, „alleluja” przeszło niewielką zmianę znaczenia: z okrzyku stało się także nazwą wielkanocnego świętowania. Dlatego życzenia „Wesołego Alleluja!” nie znaczą już po prostu „radosnej radości”, tylko „wesołych świąt Wielkiej Nocy”.
Skoro już mowa o Wielkiej Nocy, to Wielkanoc to wyraz powstały ze zrośnięcia kilku słów. W tym wypadku chodzi o dawną „wielką noc” — noc szczególną, noc zmartwychwstania i podobnie jak „Rzeczpospolita” może odmieniać się dwojako: z fleksją wewnętrzną albo bez niej. Dlatego poprawne są zarówno formy „z okazji Wielkanocy”, „o Wielkanocy”, „z Wielkanocą”, jak i bardziej tradycyjne: „z okazji Wielkiejnocy”, „o Wielkiejnocy”, „z Wielkąnocą”. W bierniku współcześnie częściej korzystamy z formy „na Wielkanoc”, a „na Wielkąnoc” brzmi dziś archaicznie, chociaż nadal jest poprawne.
W tekstach podniosłych, zwłaszcza gdy mowa nie tyle o świętach jako czasie wolnym, ile o samym wydarzeniu religijnym, można pisać rozdzielnie: „Wielka Noc”, „Wielkiej Nocy”, „z Wielką Nocą”.
Wesołego Alleluja możemy zatem sobie życzyć nawet jeśli nie świętujemy.

Możesz zostać moim patronem/moją patronką: