Są animacje, które dobrze sprawdzają się jako rozrywka. Są też takie, które można potraktować jak pełnoprawny tekst kultury – taki, który nie zostawia widza z poczuciem pustej zabawy, o której za kilka dni się zapomina.

Orzełek Iggy” jest właśnie takim filmem. To pełnometrażowa animacja familijna i przygodowa (Polska 2025, 85 minut), która nie epatuje przemocą ani strachem, a jednocześnie daje dzieciom frajdę, a dorosłym poczucie mądrze spędzonego czasu. To był pierwszy seans w życiu mojej córki i obie byłyśmy zachwycone.

Jeśli szukasz filmu, który jest bezpieczny emocjonalnie, a przy tym staje się pretekstem do rozmowy o relacjach, uważności i równowadze w świecie pełnym ekranów, „Orzełek Iggy” będzie dobrym wyborem.

Orzełek Iggy
„Orzełek Iggy”, reż. Bartosz Kędzierski, Kino Świat

O czym jest film

W zwariowanym ptasim świecie mieszkańcy, zamiast wykorzystywać skrzydła i fruwać, niemal nieustannie wpatrują się w ekrany smartfonów i tabletów. Orzełek Iggy czuje jednak, że jest stworzony do czegoś więcej: chce poszybować naprawdę wysoko. Marzy, by opanować dawno zapomnianą sztukę latania.

W tej historii ważne są także relacje rodzinne: wiecznie zapracowana mama oraz tata, który nie ma pracy, jest lekkoduchem, ale rozumie marzenia. Istotną rolę odgrywa też mała orlica Eva – to z nią Iggy trafia na trop starej księgi, która przypomina zapomnianą historię ich gatunku.

Iggy ma również wyimaginowanego przyjaciela Felixa, z którym co noc – we śnie – odbywa podniebne loty. Jednak za sprawą magii Felix przedostaje się do realnego świata, a wraz z nim przenikają także zombie-kurczaki. Iggy i Eva muszą wykazać się odwagą, a przy okazji ratują wszystkie ptaki nie tylko przed zombiakami, lecz także przed zamienieniem się w „cyfrowe zombiaki”.

Orzełek Iggy
„Orzełek Iggy”, reż. Bartosz Kędzierski, Kino Świat

Dlaczego to dobry materiał do rozmowy z dziećmi

Orzełek Iggy” mówi o ważnych sprawach bez moralizowania, a wartości, które warto wykazywać, pojawiają się tu naturalnie: w przygodach bohaterów, ich wyborach i relacjach.

Dzieci dostają tu opowieść, która staje się pretekstem do rozmowy o tym, co naprawdę buduje bliskość: odwaga bycia sobą i przekraczanie własnych granic, relacje między rodzicami i kwestie wychowania dzieci, przyjaźń, empatia i współpraca, równowaga między światem online a realnością – pokazana bez straszenia i zakazów, raczej jako zachęta do odkrywania świata poza smartfonem.

Film może być też punktem wyjścia do rozmowy o uważności, relacjach, koncentracji, potrzebie odpoczynku psychicznego oraz o tym, co dzieje się, gdy cyfrowe bodźce zaczynają dominować nad codziennością.

Orzełek Iggy” został objęty honorowym patronatem Rzecznika Praw Dziecka oraz Biblioteki Narodowej, a premiera odbywa się pod honorowym patronatem Ministra Edukacji. W uzasadnieniu patronatu podkreśla się między innymi rozwój emocjonalno-społeczny, empatię, współdziałanie oraz kompetencje społeczne potrzebne w codziennym życiu.

Orzełek Iggy
„Orzełek Iggy”, reż. Bartosz Kędzierski, Kino Świat

WALORY EDUKACYJNE FILMU „Orzełek Iggy”

rozwój emocjonalno-społeczny

Film wzmacnia myślenie o tym, co przeżywa bohater i jak jego wybory wpływają na innych: uczy empatii, współdziałania i kompetencji społecznych potrzebnych w codziennym życiu. Wyzwala rozmowy na temat tego: „kiedy komuś jest trudno”, „jak rozpoznaję, że ktoś potrzebuje wsparcia”, „co znaczy współpracować, a nie rywalizować”.

Orzełek Iggy
„Orzełek Iggy”, reż. Bartosz Kędzierski, Kino Świat
edukacja cyfrowa i higiena ekranowa

Orzełek Iggy” pozwala w prosty, obrazowy sposób porozmawiać o tym, co się dzieje, gdy cyfrowe bodźce zaczynają dominować nad codziennością, oraz jak stawiać granice w korzystaniu z ekranów i to  bez straszenia i zakazów. Motyw „cyfrowego zombiaka” świetnie działa jako metafora do nazwania problemu i rozpoznania zachowań: wpatrywanie się w ekran, brak kontaktu, złość po odcięciu internetu, szukanie odpowiedzi na wszystko w sieci.

Orzełek Iggy
„Orzełek Iggy”, reż. Bartosz Kędzierski, Kino Świat
uważność i jakość relacji

Film może być punktem wyjścia do rozmowy o uważności, osłabieniu relacji przez technologię oraz o powrocie do autentycznych przeżyć i kontaktu z innymi. Z młodszymi klasami można zrobić proste ćwiczenie: „co zauważam w koledze, gdy patrzę na niego, a nie w ekran” oraz „co pomaga mi słuchać”.

Orzełek Iggy
„Orzełek Iggy”, reż. Bartosz Kędzierski, Kino Świat
koncentracja i odpoczynek psychiczny

Film ukazuje też jak zauważać sygnały przeciążenia i nazywać to, co dzieje się z ciałem, umysłem i emocjami przy nadmiernym korzystaniu z urządzeń. Jednak „Orzełek Iggy” nie straszy, a pokazuje korzyści z odłożenia smartfona: lepszą koncentrację, poprawę samopoczucia.  

Orzełek Iggy
„Orzełek Iggy”, reż. Bartosz Kędzierski, Kino Świat
sprawczość, wiara w siebie i odwaga bycia sobą

Historia Iggy’ego opowiada o odwadze, wierze we własne możliwości i o tym, że przyjaźń oraz współpraca pomagają pokonywać przeciwności. Warto dzieciom zadać pytania: „jaki mały krok mogę zrobić, kiedy boję się czegoś nowego”, czy „co powiedziałbym lub powiedziałabym komuś, kto wątpi w siebie”.

Orzełek Iggy
„Orzełek Iggy”, reż. Bartosz Kędzierski, Kino Świat

FILM NA JĘZYKU POLSKIM

Chcę pokazać, że to animacja, którą da się omówić mądrze na języku polskim, a jednocześnie to świetny pretekst do rozmowy z dziećmi po seansie.

marzenie o lataniu i sprawczość bohatera

Latanie w „Orzełku Iggy” nie jest wyłącznie efektem specjalnym. Warto potraktować je jako symbol wolności i samodzielności, odwagi bycia „innym”, gdy większość wybiera wygodę, a także działania w świecie, który przywykł do gotowych rozwiązań i życia „w ekranach”. Dobrym punktem wyjścia do rozmowy jest pytanie: „Co to znaczy spełniać marzenie, gdy inni mówią: ‘to się nie uda’ albo ‘to nie ma sensu’?”. W klasach 1–4 możesz poprosić dzieci, by dokończyły zdanie: „Gdybym był Iggym / była Iggym, zrobiłbym / zrobiłabym…”. W starszych rocznikach (klasy 4–6 i wyżej) uczniowie mogą zapisać trzy argumenty: dlaczego warto iść za marzeniem mimo presji grupy oraz dlaczego czasem odpuszczamy marzenia i co nas do tego skłania. 

Orzełek Iggy
„Orzełek Iggy”, reż. Bartosz Kędzierski, Kino Świat
skrzydła kontra smartfon, czyli motyw wyboru

Motyw skrzydeł i ekranów jest w filmie bardzo czytelny: ptaki mają skrzydła, a mimo to „wybierają” smartfon lub tablet, dlatego historia świetnie nadaje się do rozmowy o decyzjach, nawykach i konsekwencjach codziennych wyborów oraz o tym, jak szukać równowagi między światem online a realnym. W ramach ćwiczenia dzieci mogą stworzyć dwie prace: „świat z ekranem” i „świat ze skrzydłami”, a następnie krótko opowiedzieć, co widzą, co czują, gdy na to patrzą, oraz co w takim świecie jest łatwe, a co trudne. Ze starszymi uczniami można przeprowadzić minidebatę na temat tego, czy technologia pomaga, lecz także zabiera uważność, oraz czy ekran powinien pozostać narzędziem, a nie planem na życie. 

Orzełek Iggy
„Orzełek Iggy”, reż. Bartosz Kędzierski, Kino Świat
„cyfrowe zombiaki” jako metafora uzależnienia od bodźców

Określenie „cyfrowy zombiak” znakomicie nadaje się do pracy z metaforą i znaczeniem przenośnym: warto zapytać, kogo można tak nazwać, po czym to poznać oraz co taka osoba traci, a co tylko wydaje jej się, że zyskuje. Uczniowie mogą następnie napisać po 3–4 zdania opisu zachowania „cyfrowego zombiaka” oraz osoby uważnej, a przy okazji porozmawiać o tym, co dzieje się z ciałem, emocjami i koncentracją, gdy ekrany zaczynają dominować codzienność. 

Orzełek Iggy
„Orzełek Iggy”, reż. Bartosz Kędzierski, Kino Świat
przyjaźń i współpraca

Ważnym tematem jest także przyjaźń i współpraca: Iggy i Eva działają razem, a w historii pojawia się Felix, wyobrażony przyjaciel, który w wyniku niezwykłych wydarzeń przechodzi z wyobraźni do realnego świata. Uczniowie mogą w parach ułożyć dialog do sytuacji „Jak proszę o pomoc?”, „Jak wspieram kolegę / koleżankę?” albo „Co mówię, gdy ktoś mnie wyśmiewa, bo mam inne marzenia?”, a potem zbudować „bank zdań”, które pomagają rozmawiać bez ranienia innych, na przykład: „Słyszę, że…”, „Rozumiem, że…”, „Mogę ci pomóc w ten sposób…”, „Spróbujmy razem…”. Przy okazji poćwiczą udzielanie informacji zwrotnej 🙂 

Orzełek Iggy
„Orzełek Iggy”, reż. Bartosz Kędzierski, Kino Świat
opowieść przygodowa i elementy fantastyczne

Ponieważ film ma wyraźny rys przygodowy i fantastyczny, z tajemniczą księgą, magią, Felixem i „zombie-kurczakami”, można również omówić budowę historii: bohaterów i ich cele, przeszkody, punkt zwrotny, finał oraz zmianę, jaka dokonuje się po drodze. W młodszych klasach sprawdzi się plan wydarzeń w pięciu punktach, od „świata w ekranach” do „działania, które zmienia sytuację”, a do każdego punktu uczniowie dopisują jedno zdanie: kto działa i po co działa; starsi mogą opisać „etapy przemiany” Iggy’ego, czyli to, czego boi się na początku, co pcha go do działania i co rozumie na końcu. 

Orzełek Iggy
„Orzełek Iggy”, reż. Bartosz Kędzierski, Kino Świat
rola książek i biblioteki

Bardzo istotna jest też rola książek i biblioteki: książka nie jest tu rekwizytem, lecz symbolem utraconej wolności, wyobraźni i samodzielnego myślenia, a czytanie zostaje pokazane jako sprzeciw wobec bezrefleksyjnego przewijania i klikania w kolejne bodźce.  Mocną postacią jest bibliotekarka Pani Sowa, która tłumaczy Iggy’emu, dlaczego ptaki przestały latać –  technologia uczyniła je wygodnymi i że przez lenistwo straciły swój największy dar. Na lekcji uczniowie mogą odpowiedzieć, dlaczego w filmie książka daje skrzydła w sensie przenośnym, co jest przeciwieństwem czytania w świecie Iggy’ego oraz jaką zmianę wywołuje  kontakt z biblioteką, a na koniec napisać krótkie ogłoszenie Pani Sowy zapraszające do biblioteki z obietnicą, że książki pomogą odzyskać zdolność latania. 

Orzełek Iggy
„Orzełek Iggy”, reż. Bartosz Kędzierski, Kino Świat
dystopia 

Można też opowiedzieć o świecie przedstawionym jako dystopii: wizji przyszłości zawłaszczonej przez technologię, w której osoby myślące inaczej bywają deprecjonowane i wykluczane, a szkoła uczy schematycznie i   nie zostawia miejsca na pytania i własne opinie. Można przy okazji porozmawiać o tym, jaka powinna być szkoła. 

JAKIE PYTANIA ZADAĆ DZIECKU PO SEANSIE?

  • „Która scena została ci w głowie i dlaczego?”, 
  • „Kogo w filmie lubisz najbardziej, a komu najmniej kibicujesz?”, 
  • „Co w świecie Iggy’ego jest wygodne, a co smutne?”,
  •  „Kiedy czujesz, że jesteś uważny / uważna, a kiedy odpływasz w ekran?”
  • „Co jest twoim ‘lataniem’ na co dzień?”. 
RECENZJA

Są animacje, po których nic w nas nie zostaje: pusta rozrywka, o której zapomina się jeszcze w drodze do domu. Są też takie, po których miałabym ochotę zrobić sobie „kąpiel oczu” i niestety coraz częściej na nie trafiam. Tym razem było inaczej. Obejrzałam film animowany, który naprawdę mnie zachwycił. To był też mój pierwszy seans w życiu z córką, więc emocji miałam podwójnie dużo. I chyba najbardziej zaskoczyło mnie to, że „Orzełek Iggy” jest polską produkcją.

Pod przygodową fabułą kryje się tu opowieść o odzyskiwaniu sprawczości w świecie, w którym wybraliśmy wygodne życie i częściej wolimy dostać gotowe odpowiedzi, niż rozwijać ciekawość. To film rodzinny, który nie próbuje wychowywać widza na siłę, lecz konsekwentnie buduje metaforę bliską codzienności dzieci i dorosłych. W ptasim świecie wszyscy mają skrzydła, a mimo to przestają latać, bo ich uwagę przejmują ekrany. W efekcie ptaki zamieniają się w „cyfrowe zombiaki”: są obok, ale jakby nieobecne.

„Orzełek Iggy” został pomyślany jako bezpieczny emocjonalnie film familijny. Nie epatuje przemocą ani strachem, nie gra na taniej grozie, nie zostawia dziecka z obrazami, które wracają przed snem. Zamiast tego dostajemy przygodę, humor i ciepłą historię, w której stawką jest odzyskanie wiary we własne możliwości oraz powrót do świata realnych relacji, rozmowy i uważności.

Iggy, mały orzełek, różni się od rówieśników, bo jest marzycielem i tęskni za światem analogowym. W rzeczywistości podporządkowanej technologii jego pragnienie latania brzmi jak herezja. Iggy szuka odpowiedzi w książkach i, co ważne, testuje możliwości własnych skrzydeł. To nie jest opowieść o cudownym talencie, który rozwiązuje wszystko, tylko o konsekwencji i gotowości do działania mimo presji otoczenia. Film dotyka doświadczenia wielu dzieci: marzenie bywa kruche, a jednocześnie potrafi stać się pierwszym językiem wolności.

Wymowne jest to, że społeczeństwo ptaków pokazano jako zbiorowość w kryzysie. Metafora utraty umiejętności latania, bo skrzydła są zajęte scrollowaniem, jest prosta, ale nie chodzi tu o demonizowanie internetu ani o wzywanie do powrotu do epoki sprzed smartfonów. Chodzi o ślepą wiarę w technologię, która odbiera bohaterom intuicję, osłabia zdolność rozumienia rzeczywistości i utrudnia adekwatne reagowanie na zagrożenia.

Film nie moralizuje wprost, ale podsuwa rodzicom świetny pretekst do rozmowy o tym, co dzieje się z nami, gdy ekrany w codzienności stają się ważniejsze od ludzi. Motyw „cyfrowych zombiaków” działa tu szczególnie dobrze, bo pozwala nazwać stan bycia „nieobecnym tu i teraz” bez zawstydzania dziecka.

Ta opowieść nie jest jednak tylko historią o uzależnieniu od bodźców. To przede wszystkim historia o przyjaźni, współpracy i uważnym dostrzeganiu drugiej osoby. Ciekawe są także relacje w rodzinie Iggy’ego: zapracowana mama, która pilnuje terminów, oraz tata lekkoduch, chwilowo bez pracy. Z tej mieszanki rodzi się ich syn: marzyciel, który potrafi działać. Iggy nie jest samotnym bohaterem, który „zbawia świat” w pojedynkę. Towarzyszy mu orlica Eva, a ważną rolę odgrywa też Felix, przyjaciel z wyobraźni, który w wyniku niezwykłych wydarzeń staje się realny. To bardzo dobre rozwiązanie fabularne, bo pokazuje, że wyobraźnia potrafi pomagać w przetrwaniu, regulowaniu emocji i budowaniu odwagi.

Nie bez znaczenia jest również wątek książek i biblioteki. „Orzełek Iggy” pokazuje czytanie jako sprzeciw wobec bezrefleksyjnego klikania i powrót do samodzielnego myślenia. Bibliotekarka Pani Sowa pełni funkcję przewodniczki: tłumaczy, dlaczego ptaki przestały latać, i przypomina, że wygoda potrafi być pułapką. To właśnie w bibliotece zaczyna się przemiana.

Ciekawie wypada też obraz szkoły. Lekcje są schematyczne, brakuje przestrzeni na pytania i własne opinie, a edukacja służy raczej utrwalaniu porządku podporządkowanego technologii niż rozwojowi. Film w tym sensie bywa prowokacyjny, bo pyta, czy postęp zawsze oznacza rozwój.

„Orzełek Iggy” to ciekawa fabularnie opowieść, która  jest zachętą do odkrywania świata poza telefonem. Jeśli miałabym podpowiedzieć jedno zdanie, które warto zabrać z seansu do domu, brzmiałoby ono tak: skrzydła nie znikają dlatego, że ktoś je nam odbiera, tylko dlatego, że przestajemy z nich korzystać.

Jeśli to czytasz — daj mi znać 🧡 na swoim ulubionym kanale:

Chcesz zapisać się na korepetycje?