Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors

VI edycja Romantykonu już 17–18 października 2026

Międzynarodowy Dzień Osób Niebinarnych

14 lipca to Międzynarodowy Dzień Osób Niebinarnych. Ta data jest nieprzypadkowa – wypada dokładnie w połowie między Międzynarodowym Dniem Kobiet (8 marca) a Międzynarodowym Dniem Mężczyzn (19 listopada). Celem tego święta jest zwiększenie świadomości zjawiska niebinarności oraz problemów, z jakimi zmagają się osoby niebinarne na całym świecie.

Nie jestem ekspertką w sprawie niebinarności i nie zamierzam tworzyć XIX-wiecznego opisu głównych cech charakterystycznych osób niebinarnych. Po rozmowach z wieloma osobami (oraz lekturze kilkunastu interesujących artykułów; na początek polecam ten: https://oko.press/mala-encyklopedia-tozsamosci-plciowej-jak-mowic-do-osob-niebinarnych/) wiem jednak, że problemów, z którymi zmagają się osoby niebinarne, nie można lekceważyć. Mam ten przywilej, że nie czuję dysforii płciowej, tym niemniej ta tematyka nie jest mi obca. Jako nauczycielka spotykam się z wieloma osobami uczniowskimi (także niebinarnymi), dlatego staram się poszerzać swoją wiedzę – a jeżeli mi jej brakuje, kierować się empatią.

Problemów, z którymi spotykają się osoby niebinarne, można wymienić sporo. Przypisanie do jednej z dwóch głównych kategorii płci jest na tyle zakorzenione w społeczeństwie, że staje się wręcz niewidoczne. Od damskich i męskich linii ubrań, kosmetyków czy czasopism, przez toalety publiczne, podział na lekcjach WF czy planowanie ścieżki kariery. Jeżeli kobiety mają w społeczeństwie trudniej od mężczyzn, to co powiedzieć o osobach niebinarnych, które słyszą, że „nie mogą się zdecydować”, a ich tożsamość płciowa jest „fanaberią”?

Dziś zapewne pojawi się sporo materiałów związanych z enbyfobią (niechęcią wobec osób niebinarnych). Ja jednak nie chcę się wymądrzać – w sieci działa mnóstwo fantastycznych osób niebinarnych, które najlepiej opowiedzą o swoich doświadczeniach. Jako sojuszniczka chciałabym jednak zachęcić wszystkich nieświadomych istnienia problematyki niebinarności do postawienia na inkluzywność. Granice naszego języka są granicami naszego świata – dlatego dziś chciałabym pokazać, jak w praktyce można inkluzywnie odnosić się do osób niebinarnych. Nie piszę tego po to, żeby się chwalić, lecz aby pokazać, że to nie jest trudne. Działam w trzech wymiarach: jako nauczycielka, blogerka (nie znoszę tego określenia) i przedsiębiorczyni. W każdym z nich staram się wprowadzić konkretne działania, aby każda osoba czuła się mile widziana.

Jak być inkluzywną osobą nauczycielską?

Przedstawienie preferowanych zaimków – dzięki temu ukazujemy swoją świadomość istnienia rozbieżności między stosowanymi zaimkami a ekspresją płciową/płcią wpisaną w dowodzie. Taki gest niewiele kosztuje osoby cispłciowe, a dla osób niebinarnych stanowi poczucie wsparcia i zachętę do życia w zgodzie ze sobą.

Konsekwentne trzymanie się preferowanych zaimków – pytamy po to, żeby wiedzieć, jak się zwracać do konkretnej osoby. Nie zawsze nam się to uda – w razie zaliczenia wpadki najlepszym wyjściem jest poprawienie się na odpowiednią formę. Nie warto za każdym razem publicznie przepraszać: to może być niekomfortowe dla osób przepraszanych. 

Niedzielenie na grupy w zależności od płci – podział na grupy chłopców i dziewczynek nie tylko stawia osoby niebinarne w niekomfortowej sytuacji, lecz także po prostu nie ma sensu; płeć nie jest żadnym wyznacznikiem wiedzy, zainteresowań czy szczególnych zdolności.

Jak być inkluzywną osobą działającą w internecie?

Stosowanie słów pozbawionych nacechowania płciowego – hasło „osoby uczniowskie” przekazuje dokładnie tę samą informację, co „uczniowie” lub „uczniowie i uczennice”, a tym samym unikają powielania binarności.

Stosowanie czasowników z „podłogą” – zamiast pisać „co powiedziałyście” lepiej użyć formy „co powiedziałyście_liście”. Forma żeńska na początku jest wyrazem świadomości dominujących form męskich, z kolei „podłoga” („_”) oznacza, że każda osoba może dodać formę gramatyczną, której używa.

Zwracanie się do osób działających w internecie zgodnie z ich preferowaną formą – jeżeli ktoś korzysta z formy „zrobiłom”, to w korespondencji z tą osobą należy się stosować do tej zasady. Warto pamiętać, że różne osoby stosują różne formy – dobrą praktyką jest zorientowanie się, z jakiej korzysta osoba, w którą wchodzimy w interakcję.

Jak być inkluzywną osobą prowadzącą biznes w internecie?

Brak męskiego podmiotu fabrycznego – w opisach produktów nie trzeba stosować męskich form gramatycznych („kiedykolwiek zastanawiałeś się…?”). Każde zdanie można przekształcić tak, aby nie miało formy osobowej (albo, aby forma była jak najbardziej inkluzywna).

Inkluzywne zapisy w regulaminie sklepu – w kodeksie cywilnym są sprecyzowane takie pojęcia jak „kupujący” czy „konsument”, nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby wprowadzić inkluzywne nazewnictwo („osoba kupująca”, „osoba konsumencka”). Stosuję tę formę od długiego czasu i nie miałam w związku z tym żadnych nieprzyjemnych konsekwencji. Zmiana odpowiednich form to z kolei ok. 10-15 minut pracy – a więc nie jest to zadanie z gatunku niewykonalnych.

O autorze

Aneta Korycińska

mgr filologii polskiej, nauczycielka, redaktorka, oligofrenopedagożka, podcasterka i popularyzatorka języka. Zwyciężczyni konkursu VIVELO Top Creators 2024 w kategorii Education oraz laureatka nagrody za upowszechnianie czytelnictwa w konkursie Książka Roku 2024 Polskiej Sekcji IBBY. Prowadząca autorski podcast Polskiego Radia „Matura po godzinach. Podcast Baby od polskiego”, w którym łączy literaturę, językoznawstwo i kulturę współczesną. Członkini Unii Literackiej. Publikowała w „Ryms”, „Musick Magazine”, „Tygodniku Powszechnym”, E-teatr.pl. Autorka książki „Radio w mojej głowie. Opowieści o ADHD” (wyd. Prószyński i S-ka), serii edukacyjnej „Nauka z audiobooka” (wyd. Harde), tomu poetyckiego „Czego nie powiem swojej córce” (Fundacja Duży Format) oraz posłowi do serii klasyki literatury polskiej „Kiedyś Przeczytam” (wyd. Powergraph). Twórczyni gier edukacyjnych, m.in. „Mam słowo” (wyd.…