Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors

VI edycja Romantykonu już 17–18 października 2026

Matura

Sztuka na maturze z polskiego: Czy dobra profilówka to wymysł naszych czasów? portrety trumienne

Seria powstała z myślą o tych, którzy mają problem (np. wynikający z neuroatypowości) z czytaniem dzieł sztuki. Skorzystają z niej także pasjonujący się historią sztuki, bo pokazuję, jak mogą wykorzystać swoje zamiłowanie na maturze z języka polskiego.

Zanim odpowiem na to pytanie, chcę cię zaprosić do Zamku Królewskiego na wystawę czasową „GENIUSZ LWOWA. LWÓW JAKO OŚRODEK SZTUKI I JEGO KOLEKCJE ARTYSTYCZNE„, bo to z niej pochodzą obrazy, o których będę mówić.

Nie czyny, a to, co o sobie opowiemy, pozostanie, gdy umrzemy, a przynajmniej tak twierdziło wielu, np. zatrudniający Galla Anonima, który dbał o dobry pijar Krzywoustego, czy malarzy tworzących portrety, co znacie z bajki Krasickiego “Malarze”. 

Szlachta dobrze wiedziała, że „jak cię widzą, tak cię piszą”, a więc przesadną strojność magnaterii odwzorowano w karmazynach i z herbem. Mimo to wiele portretów cechuje się artyzmem, wyczuciem estetycznym, stonowaną kolorystyką, portretowani uderzają wręcz zdystansowaniem, powściągliwym realizmem; tak jak Wacław Rzewuski, ważna postać czasów saskich, sportretowany w stroju orderowym Orła Białego, z odznaczeniami i buławą hetmańską, jego rysy twarzy nie są wydelikacone, a spojrzenie zdaje się chłodne. 

Autor nieznany, Portret Wacława Rzewuskiego, 1760, fot. Aneta Korycińska na wystawie Geniusz Lwowa w Zamku Królewskim.
Autor nieznany, Portret Wacława Rzewuskiego, 1760, fot. Aneta Korycińska na wystawie Geniusz Lwowa w Zamku Królewskim.

Szlachta tak pokochała portrety, że umieszczała je też na trumnach, nie tylko jako element pogrzebowej teatralności – pompa funebris, lecz także jako dowód na obecność nieboszczyka na pogrzebie – zwykle nie były idealizowane i zachowywały typowe dla zmarłego cechy charakteru, jak “Portret trumienny Krzysztofa Bogdanowicza”, który bezkompromisowo ukazuje jego cechy fizjonomii, czy “Portret Scholastyki Nikorowicz”, w którym można dostrzec ormiańskie pochodzenie zmarłej.

Eustachy Bielawski, “Portret Scholastyki Nikorowicz” 1787, Autor nieznany, “Portret trumienny Krzysztofa Bogdanowicza” 1767, fot. Aneta Korycińska na wystawie Geniusz Lwowa w Zamku Królewskim.
Eustachy Bielawski, “Portret Scholastyki Nikorowicz” 1787, Autor nieznany, “Portret trumienny Krzysztofa Bogdanowicza” 1767, fot. Aneta Korycińska na wystawie Geniusz Lwowa w Zamku Królewskim.

Widzicie? Nawet sarmaci nie stosowali filtrów.

Jeśli to czytasz — daj mi znać 🧡 na swoim ulubionym kanale:

Jeśli to czytasz — daj mi znać 🧡 na swoim ulubionym kanale:

Chcesz zapisać się na korepetycje?

O autorze

Aneta Korycińska

mgr filologii polskiej, nauczycielka, redaktorka, oligofrenopedagożka, podcasterka i popularyzatorka języka. Zwyciężczyni konkursu VIVELO Top Creators 2024 w kategorii Education oraz laureatka nagrody za upowszechnianie czytelnictwa w konkursie Książka Roku 2024 Polskiej Sekcji IBBY. Prowadząca autorski podcast Polskiego Radia „Matura po godzinach. Podcast Baby od polskiego”, w którym łączy literaturę, językoznawstwo i kulturę współczesną. Członkini Unii Literackiej. Publikowała w „Ryms”, „Musick Magazine”, „Tygodniku Powszechnym”, E-teatr.pl. Autorka książki „Radio w mojej głowie. Opowieści o ADHD” (wyd. Prószyński i S-ka), serii edukacyjnej „Nauka z audiobooka” (wyd. Harde), tomu poetyckiego „Czego nie powiem swojej córce” (Fundacja Duży Format) oraz posłowi do serii klasyki literatury polskiej „Kiedyś Przeczytam” (wyd. Powergraph). Twórczyni gier edukacyjnych, m.in. „Mam słowo” (wyd.…