Zasa­dy ety­kie­ty sło­wa są zbio­rem przy­ję­tych w danej spo­łecz­no­ści wzo­rów języ­ko­wych i zacho­wań grzecz­no­ścio­wych zależ­nych od sytu­acji i kon­tek­stu. Czło­wiek dosto­so­wu­je swo­je zacho­wa­nie (gesty, spo­sób wysła­wia­nia się) do sytu­acji – zupeł­nie ina­czej zacho­wu­je­my się np. pod­czas sytu­acji for­mal­nych (przed sądem, pod­czas roz­mo­wy o pra­cę, w cza­sie matu­ral­ne­go egza­mi­nu ust­ne­go), a ina­czej pod­czas sytu­acji nie­for­mal­nych (spo­tka­nie ze zna­jo­my­mi, poga­węd­ka z rodzeń­stwem, roz­mo­wa z ekspedientką).

Zasa­dy ety­ki słowa:

  • dosto­so­wy­wa­nie języ­ka do sytu­acji – moż­na wyróż­nić mię­dzy inny­mi sytu­acje for­mal­ne i biz­ne­so­we (grzecz­ne, ele­ganc­kie i popraw­ne gesty oraz język – nie może­my sobie pozwo­lić na otwar­tość) oraz sytu­acje nie­for­mal­ne (spo­tka­nie towa­rzy­skie, gdzie może­my uży­wać potocz­ne­go języ­ka, odzy­wać się z luzem i skró­cić dystans mię­dzy nami a inny­mi ludźmi)
  • popraw­ność gra­ma­tycz­na – w sytu­acjach for­mal­nych uni­ka­my kolo­kwia­li­zmów, wul­ga­ry­zmów, wyra­żeń inter­ne­to­wych (LOL, xD)
  • przej­rzy­stość wypo­wie­dzi – w sytu­acjach for­mal­nych uni­ka­my dygre­sji, mówi­my peł­ny­mi zda­nia­mi i kon­ty­nu­uje­my oma­wia­ny temat od począt­ku do koń­ca (pod­czas roz­mów mię­dzy pre­zy­den­ta­mi dwóch kra­jów uni­ka się ska­ka­nia z tema­tu na temat, np. prze­pla­ta­nia nego­cja­cji poli­tycz­nych i oma­wia­nia kwe­stii gospo­dar­czych na prze­mian z roz­mo­wą o ulu­bio­nym filmie)
  • jed­no­znacz­ność wypo­wie­dzi – w sytu­acjach for­mal­nych uni­ka­my iro­ni­zo­wa­nia i nada­wa­nia innych odcie­ni zna­cze­nio­wych wypo­wia­da­nym kwe­stiom (w roz­mo­wie z nauczy­cie­lem nie uży­wa­my iro­nicz­ne­go stwier­dze­nia “ta, jasne”).
Moż­na powie­dzieć, że zasa­dy ety­kie­ty sło­wa to tak napraw­dę zasa­dy deco­rum. Musi­my mieć świa­do­mość, w jakiej sytu­acji się znaj­du­je­my i na ile może­my sobie pozwo­lić. Nawet sytu­acje nie­for­mal­ne róż­nią się od sie­bie – w koń­cu zupeł­nie ina­czej będzie­my się zacho­wy­wać w odnie­sie­niu do kole­żan­ki, a ina­czej np. wzglę­dem sąsiad­ki, sprze­daw­cy w lokal­nym skle­pie albo star­szej oso­by. Zła­ma­nie ety­kie­ty w sytu­acjach nie­for­mal­nych spra­wia, że ludzie nas postrze­ga­ją jako oso­by nie­kul­tu­ral­ne. W sytu­acjach for­mal­nych może mieć poważ­ne skut­ki (począw­szy od obni­że­nia oce­ny na egza­mi­nie matu­ral­nym za przy­wi­ta­nie się sło­wa­mi “elo”, a na skan­da­lu dyplo­ma­tycz­nym skończywszy).