Źródłosłów to opowieść o tym, skąd pochodzi dane słowo i jaką drogę przeszło, zanim trafiło do współczesnej polszczyzny. To seria miniesejów o etymologii, w których sprawdzam, co tak naprawdę kryje się za wyrazami i udowadniam, że są autentycznym zapisem dawnych wierzeń, codziennych doświadczeń i zmian zachodzących w świecie.
Mazurek
„Jeszcze jeden mazur dzisiaj, nim poranek świta” – a zatem od tańca do ciasta. „Mazurek” jest wyrazem pochodnym od „Mazura”, który dawniej oznaczał mieszkańca Mazowsza. Przyrostek „-ek” utworzył nazwę czegoś mazurskiego, czyli mazowieckiego. Nie mamy więc dwóch osobnych źródeł – kulinarnego i muzycznego – lecz jedno wspólne: mazowiecki trop, który rozszedł się w kilku kierunkach. Jak notuje „Wielki słownik języka polskiego” PAN, wszystkie podstawowe znaczenia „mazurka” wiążą się właśnie z Mazowszem.
Sam „Mazur” łączy się z rdzeniem „maz-”, obecnym także w czasowniku „mazać”. Etymologowie wiążą go z obrazem czegoś mazistego, błotnistego, grząskiego. Mazowsze i Mazury byłyby więc pierwotnie krainami nizin, mokradeł i błota. I tu pojawia się jeszcze jeden językoznawczy smaczek: od tej samej nazwy utworzono termin „mazurzenie”, czyli określenie jednej z najbardziej charakterystycznych cech gwarowych, polegającej na wymowie „sz”, „ż”, „cz”, „dż” jako „s”, „z”, „c”, „dz”.
„Mazurek” jako nazwa tańca pojawia się w XVII wieku. Najpierw oznacza szybki taniec ludowy związany z Mazowszem, potem także muzykę do tego tańca, a wreszcie stylizowany utwór artystyczny. U Chopina mazurek stał się jednym ze znaków polskości: ludowy w rytmie, lecz salonowy w formie. Nieprzypadkowo mówimy też „Mazurek Dąbrowskiego”, choć oficjalny tytuł hymnu jest inny.
Z ciastem było podobnie. „Mazurek” znaczył po prostu ciasto mazurskie, czyli mazowieckie. Najstarsze słowniki nie wiązały go jeszcze wyraźnie z Wielkanocą: u Lindego to „placek z migdałów”, w „Słowniku wileńskim” – płaskie ciasto z rodzynkami i migdałami, a w „Słowniku warszawskim” – rodzaj słodkiego placka. Dopiero słowniki powojenne łączą mazurek ze świętami: cienki i kruchy spód, słodka masa, lukier, dekoracja. Dlatego orientalne opowieści o perskich dywanach czy tureckich wpływach można potraktować najwyżej jako fałszywą etymologię.
Jest jeszcze czwarty „mazurek” – ptak, wróbel mazurek. Dziś to znaczenie wydaje się osobne, ale samo słowo znów prowadzi nas na ten sam mazowiecki grunt. Mało które słowo potrafi pomieścić tyle polskości naraz

Możesz zostać moim patronem/moją patronką: