Źródłosłów to opowieść o tym, skąd pochodzi dane słowo i jaką drogę przeszło, zanim trafiło do współczesnej polszczyzny. To seria miniesejów o etymologii, w których sprawdzam, co tak naprawdę kryje się za wyrazami i udowadniam, że są autentycznym zapisem dawnych wierzeń, codziennych doświadczeń i zmian zachodzących w świecie.

Jeśli to czytasz — daj mi znać 🧡 na swoim ulubionym kanale:

przerębel

Dlaczego odbyt zawsze kojarzył mi się z zimą i dziurą w lodzie? To proste: tak kiedyś wymyślano eufemizmy (w moim domu). „Dziecko, nie mów ‘dupa’, mów ‘przerębel’”. No i proszę. Mam pięć lat i krzyczę, wołam mamę: „Mamooo! W bajce niedźwiedź powiedział do foki: ‘To mój przerębel. To moje ryby!’hihihi” (nie wiem jednak, czy to było określenie pupy, czy odbytu).

Z kolei czytałam, że po zamarzniętej Motławie, wbrew zakazom i rozsądkowi, spacerują ludzie, więc dziś będzie o przeręblu.

„Przerębel” nazywa otwór w lodzie (nie w pupie, Anetko), wyrąbany celowo, na przykład do połowu ryb, czerpania wody, morsowania, albo powstały w wyniku pęknięcia tafli.

Czasownik „przerębić” oznaczał ‘wyciąć, wyrąbać’. Najpierw więc istniała nazwa czynności: przerąbanie lodu, później nazwę czynności przeniesiono na rezultat, czyli „to, co przerąbane” – konkretny otwór w lodzie.

W budowie wyrazu widać przedrostek prze- oraz rdzeń związany z „rąbaniem” (ręb-/rąb-), a więc rozłupywaniem twardej materii. Obecne w wyrazie ę oraz to, że pojawia się tu spółgłoska -l-: to epenteza, czyli dodanie głoski dla ułatwienia wymowy (jak w „grobla” czy „kropla”).

W polszczyźnie funkcjonują dwie postacie: „przerębla” i „przerębel”. Starsza jest „przerębla” (od co najmniej XV w.), a „przerębel” jest późniejszy (XIX w.). Mamy więc nietypową sytuację: dwie różne końcówki i dwa rodzaje gramatyczne. Możemy powiedzieć „ta przerębla” albo „ten przerębel” (ja przez lata byłam przekonana, że mam przerębel).

Różnica rodzaju pociąga za sobą różnice w odmianie. Powiemy: „wpaść do przerębli/przerębla”, „łowić w przerębli/przeręblu”, „stanąć nad przeręblą/przeręblem”. Ale miejscownik i wołacz w obu wariantach brzmią tak samo: „w przeręblu”.

Jak to z przeręblami bywa, są językowo dość produktywne. Mamy połączenia typu „wyrąbać przerębel”, „kąpiel/ tonący w przeręblu”, ale też frazeologizmy bardzo potoczne „kręcić się jak gówno w przeręblu” (rejestr wulgarny) znaczy: kręcić się nerwowo w miejscu, bez sensu, a przy okazji przeszkadzać innym.

Mam nadzieję, że nauka słowa nie miała związku z tym, że wszędzie było mnie pełno.

Jeśli to czytasz — daj mi znać 🧡 na swoim ulubionym kanale:

Chcesz zapisać się na korepetycje?