Są animacje, które dobrze sprawdzają się jako rozrywka, ale można je także potraktować jak pełnoprawny tekst kultury. „Rufus. Potwór morski, który nie umiał pływać”. To film, który może się przydać nawet na lekcjach języka polskiego, jak i na godzinie wychowawczej. Opowiada prostą historię, ale porusza temat doświadczeń bardzo bliskich dzieciom: lęku, inności, potrzeby akceptacji i stopniowego dojrzewania do odpowiedzialności.
O czym jest film?
Rufus jest morskim potworem, który w świecie morskich stworzeń nie potrafi zrobić rzeczy podstawowej: nie umie pływać. W społeczności, w której pływanie stanowi normę i wyznacznik przynależności, jego słabość staje się źródłem wstydu i wykluczenia. Gdy pojawia się zagrożenie, Rufus musi podjąć decyzję, która zmusi go do konfrontacji z własnym lękiem. Film prowadzi bohatera przez klasyczną drogę bohatera baśni: od niepewności, przez próbę przełamania lęku, aż po wewnętrzną przemianę.
Poniżej proponuję pięć motywów, które można wykorzystać podczas pracy z klasą – wraz z ich wartością edukacyjną i odniesieniem do podstawy programowej. Jednak przede wszystkim jest to film dla rodziców poszukujących takich treści, o których mogą porozmawiać ze swoimi dziećmi, które mają 3-8 lat.
Motyw 1: lęk i odwaga
Najważniejszym doświadczeniem Rufusa jest lęk. Nie jest on pokazany jako coś śmiesznego ani jako przeszkoda, którą da się szybko i łatwo pokonać. Film podejmuje temat stopniowego oswajania się z lękiem.
To bardzo dobry pretekst do rozmowy o emocjach. Podstawa programowa zakłada ćwiczenie umiejętności rozpoznawania i nazywania stanów emocjonalnych bohaterów oraz odnoszenia ich do własnych doświadczeń uczniów. Na języku polskim można zadać uczniom pytania i prowadzić rozmowę o tym, czego dokładnie boi się Rufus, jak ten lęk wpływa na jego zachowanie i w jaki sposób bohater próbuje sobie z nim poradzić.
Film można porównać z „Małym Księciem”, w którym odwaga nie polega na sile ani spektakularnym czynie, lecz na odpowiedzialności i gotowości do zmiany siebie. Dzięki temu uczniowie widzą, że strach nie wyklucza odwagi – często jest jej początkiem.
Motyw 2: inność i wykluczenie
Rufus różni się od innych i zostaje odsunięty na margines wspólnoty. To mechanizm doskonale znany dzieciom ze szkolnej codzienności. Film pokazuje go w bezpiecznej, baśniowej formie, co ułatwia rozmowę o trudnych doświadczeniach bez personalnych oskarżeń.
Na godzinie wychowawczej czy w domu można wykorzystać ten motyw do rozmowy o byciu „innym”: o tym, jak powstają etykiety, dlaczego różnica bywa powodem odrzucenia. Na języku polskim film może posłużyć jako kontekst do pracy z baśnią lub innymi tekstami kultury, w których bohater funkcjonuje jako outsider.
Ten motyw pozwala też realizować cele wychowawcze szkoły: uczy wrażliwości społecznej, odpowiedzialności za słowo i zachowanie oraz budowania postawy szacunku wobec różnorodności.
Motyw 3: dorastanie i sprawczość
Rufus nie tylko przeżywa skrajne emocje, ale też musi podjąć decyzję i wziąć odpowiedzialność za innych. Jego przemiana nie polega na tym, że nagle staje się kimś innym, lecz na tym, że zaczyna działać mimo strachu.
To bardzo dobry materiał do ćwiczenia analizy postaw bohaterów i ich przemiany wewnętrznej. Uczniowie mogą: opisać, jaki był Rufus takim, jakim go poznają na początku opowieści, następnie mogą wskazać momenty przełomowe i zastanowić się, co naprawdę się w nim zmienia.
Film dobrze sprawdza się także jako punkt wyjścia do rozmów o dojrzewaniu i samodzielności: o tym, kiedy dziecko zaczyna brać odpowiedzialność i czy zawsze musi robić to samotnie.
Motyw 4: wspólnota i współpraca
Rufus nie zostaje bohaterem w pojedynkę. Film wyraźnie pokazuje, że zmiana jest możliwa dzięki relacjom, rozmowie i wsparciu innych. To bardzo ważny komunikat wychowawczy, szczególnie w świecie, w którym często promuje się indywidualizm i rywalizację.
Ten motyw można wykorzystać zarówno na języku polskim, jak i na godzinie wychowawczej. Rozmowa może dotyczyć: znaczenia współpracy, roli komunikacji i bardzo ważnej, chodź trudnej, umiejętności proszenia o pomoc.
Motyw 5: baśń jako język opowieści
Film powstał na podstawie znanej książki dla dzieci „Ruffen – sjøormen som ikke kunne svømme” Tora Åge Bringsværda, dlatego nadaje się do rozmów o cechach baśni i funkcji symbolu. Baśniowa forma pozwala mówić o sprawach trudnych w sposób pośredni, a jednocześnie bardzo czytelny dla młodego odbiorcy.
Na języku polskim można porozmawiać o tym, dlaczego lęk i wykluczenie zostały pokazane poprzez historię potwora, jakie cechy baśni odnajdujemy w filmie i jak fantastyka pomaga opisywać realne doświadczenia.
Dlaczego warto wykorzystać „Rufusa” w szkole?
„Rufus. Potwór morski, który nie umiał pływać” to film, który nie moralizuje i nie podaje gotowych odpowiedzi. Zamiast tego zachęca do rozmowy. Daje nauczycielom bezpieczny, baśniowy kontekst do pracy z emocjami, relacjami i wartościami, a uczniom pozwala zobaczyć siebie w bohaterze, który nie jest idealny.
To propozycja szczególnie wartościowa w młodszych klasach szkoły podstawowej, ale także jako punkt wyjścia do rozmów wychowawczych w klasach starszych. Film nie tylko bawi, lecz także otwiera przestrzeń do refleksji – a to w edukacji zawsze jest największą wartością.
RECENZJA
Nie brakuje dziś opowieści dla dzieci, które bez wyśmiewania i bez straszenia podejmują temat lęku oraz jego oswajania. Również konwencja baśniowa nie jest niczym nowym w literaturze dziecięcej. I chociaż w Norwegii książka „Ruffen. Sjøormen som ikke kunne svømme” Tora Åge Bringsværda (wyd. 1972) należy już do klasyki, to do dziś zbiera życzliwe komentarze czytelników, także na Goodreads, gdzie powtarza się wątek dziecięcej sympatii do historii o „smokach” i morskich potworach. To sprawia, że ekranizacja wydaje się naturalnym krokiem: skoro opowieść żyje w wyobraźni kolejnych pokoleń, prędzej czy później ktoś spróbuje przenieść ją do kina.
Dzięki dystrybutorowi Forum Film Poland w Polsce można obejrzeć animację „Rufus. Potwór morski, który nie umiał pływać” w reżyserii Endrego Skandfera, z polskim dubbingiem wyreżyserowanym przez Annę Apostolakis. To film szczególnie przydatny rodzicom, którzy szukają historii dla dzieci w wieku mniej więcej 3–8 lat: takiej, która nie przebodźcowuje, a jednocześnie daje pretekst do rozmowy po seansie.
Rufus jest metaforą dziecka, które w jakiejś dziedzinie czuje się gorsze, choć grupa traktuje daną umiejętność jak coś oczywistego. Bohater nie umie pływać w świecie, gdzie pływanie jest normą, a norma bywa bezlitosna: wyznacza przynależność, buduje hierarchie i łatwo staje się narzędziem oceny. Film opiera się na klasycznym schemacie inicjacyjnym: bohater zostaje wypchnięty ze strefy bezpieczeństwa, musi przejść próbę i wziąć odpowiedzialność, choć wewnętrznie nie czuje się gotowy na zmianę. Właśnie ten kontrast wydaje mi się tu najważniejszy: odwaga nie polega na braku strachu, lecz na działaniu mimo strachu.
Trzeba jednak powiedzieć uczciwie: to kino, które nie udaje nowatorstwa. Wręcz przeciwnie, od początku mniej więcej wiemy, w jakim kierunku potoczy się ta historia i jaki typ finału jest najbardziej prawdopodobny. To nie jest wada, tylko cecha gatunku: w filmie dla najmłodszych przewidywalność często buduje poczucie bezpieczeństwa. Jednocześnie „Rufus” pozostaje dobrą rozrywką dla rodzin, bo nie brakuje w nim humoru i lekkich scen, które rozładowują napięcie. Atutem jest też strona wizualna: barwna, ale prowadzona tak, by nie męczyć młodszych dzieci nadmiarem bodźców. Twórcy świadomie podkreślili wagę mimiki, oczu i detalu animacji. Ciało morskich węży nie jest „ludzkie”, więc to twarz niesie znaczenie i emocje.
To film, który bardziej służy rozmowie niż podziwianiu. Dzieci mogą wyjść z seansu z poczuciem bezpieczeństwa, ale dopiero rozmowa po filmie może być najciekawsza. Warto porozmawiać o emocjach bohatera, mechanizmach odrzucenia, proszeniu o pomoc oraz milczeniu, które staje się formą samowykluczenia. Wtedy film może wesprzeć nawet realizację celów edukacyjnych, bo daje język do opisu doświadczeń: tych domowych i tych szkolnych.
Jeśli więc szukacie animacji, która spodoba się małym dzieciom, nada się na seans w ferie i pod baśniową przygodą pokaże lęk, wstyd, wykluczenie, sprawczość oraz rolę wspólnoty, „Rufus” jest propozycją sensowną. Głównie dlatego, że bardzo młody widz nie poczuje się tą historią zmęczony ani przestraszony, a jednocześnie po seansie będzie o czym rozmawiać.

Możesz zostać moim patronem/moją patronką: