Źródłosłów to opowieść o tym, skąd pochodzi dane słowo i jaką drogę przeszło, zanim trafiło do współczesnej polszczyzny. To seria miniesejów o etymologii, w których sprawdzam, co tak naprawdę kryje się za wyrazami i udowadniam, że są autentycznym zapisem dawnych wierzeń, codziennych doświadczeń i zmian zachodzących w świecie.

Jeśli to czytasz — daj mi znać 🧡 na swoim ulubionym kanale:

nietoperz

Kocham te wiosenne (zaraz i letnie) noce. I nigdy nie bałam się nietoperzy. Szukałam ich! Są to stworzenia, które językowo są chyba jeszcze dziwniejsze niż biologicznie.

„Nietoperz” pojawia się w polszczyźnie już w XV w. jako „nietopyrz”. Później mamy rój: „nietopérz”, „niedopyrz”, „niedopérz”, „mętoperz”, „latoperz”, „kacoperz”, „gacoperz”, „krzętoperz”, „niecoperz”, „szętoperz”.

Skąd ta językowa akrobatyka? Nazwa była nieprzejrzysta. Ludzie próbowali więc dopasować ją do tego, co znali. „Niedoperz” brzmiał tak, jakby chodziło o stworzenie „niedopierzone”, czyli pozbawione piór. To przykład etymologii ludowej, czyli sytuacji, w której ludzie, bez jakichkolwiek badań, uznali, że w takim wyjaśnieniu widzą sens.

Najczęściej przyjmuje się, że „nietoperz” pochodzi od prasł. „*netopyr(j)ь”. Pierwszy człon najpewniej łączy się z nocą, drugi z lataniem albo skrzydlatą istotą, byłby więc „tym, który lata nocą” – strąd też „nocki”, „mroczki” i „wieczorki”.

Druga hipoteza, znana m.in. z Brücknera: „nie-to-perz”, czyli „to nie ptak” albo „niby-ptak”. W tym ujęciu końcowe „pyrz” miałoby oznaczać ptactwo. Nietoperz byłby więc nazwą trochę tabuistyczną: nie nazywamy go wprost, bo to dziwne, nocne, podejrzane stworzenie. Nasi przodkowie nie mieli z nim łatwej relacji. W ludowych wierzeniach bywał półmyszą, półptakiem, duszą wiedźmy, nocnym duchem i wkręca się we włosy.

Zresztą inne języki też nie zawsze wiedziały, co z nim zrobić. Niemieckie „Fledermaus” i rosyjskie „летучая мышь” robią z niego po prostu „latającą mysz”. Grecka nazwa rzędu, „Chiroptera”, jest za to bardzo precyzyjna: od „cheír” — ‘ręka’ i „pterón” — ‘skrzydło’. Nietoperz to dosłownie rękoskrzydły ssak. Lata rękami.

Mówimy „ślepy jak nietoperz”, choć nietoperze nie są ślepe, a dodatkowo mają echolokację, czyli coś w rodzaju biologicznego sonaru. Mówimy też, że ktoś „wisi jak nietoperz”, gdy zwisa głową w dół. Najbardziej lubię jednak to, że w polskich nazwach gatunkowych nietoperze często chowają się pod innymi imionami: „gacek”, „nocek”, „mroczek”, „wieczorek”, „karlik”, „borowiec”, „podkowiec”, „mopek”.

Jeśli to czytasz — daj mi znać 🧡 na swoim ulubionym kanale:

Chcesz zapisać się na korepetycje?