Wiem o tym, że jest już póź­no, a rano widzi­my się na kana­pie w Dzień Dobry TVN, gdzie będę roz­ma­wiać z Nata­lią Szo­stak (aww 😍) o Nobli­st­ce, ale nie mogę spać, gdy tyle cie­ka­wych wyda­rzeń wokół mnie. 

Pod­sy­łam Wam naj­pierw kil­ka infor­ma­cji o Annie Ernaux i spie­szę wyja­śnić, dla­cze­go tak bar­dzo cie­szę się z tego­rocz­ne­go Nobla. Pro­szę nie myśleć, że ja tyl­ko “girl power” i “women power”, bo mnie jedy­nie “human power” obcho­dzi, ale to jest już krok ku lep­sze­mu świa­tu, ponieważ:
👉 argu­ment licz­bo­wy: Ernaux jest 17 zdo­byw­czy­nią Nagro­dy Nobla. A kobie­ty sta­no­wią 14,2% Nobli­stek w dzie­dzi­nie lite­ra­tu­ry i 6,1% ze wszyst­kich nagrodzonych;
👉 argu­ment sen­ty­men­tal­ny: jest star­szą kobie­tą, a one mnie sza­le­nie wzru­sza­ją i bar­dzo zale­ży mi na ich widoczności;
👉 argu­ment lite­rac­ki: nie jest to nagro­da poli­tycz­na, a doce­nia­ją­ca twór­czość i spój­ny, kon­se­kwent­ny spo­sób budo­wa­nia auto­bio­gra­fii wła­snej i kobie­cej, gdzie nie brak doświad­czeń bie­dy, codzien­no­ści, cie­le­sno­ści, śmier­ci, dyle­ma­tów, z któ­ry­mi mie­rzą się kobie­ty, a o któ­rych z męskie­go punk­tu widze­nia nie spo­sób pisać. 

Ernaux nie dmu­cha papie­ro­so­wym dymem swo­im czy­tel­ni­kom pro­sto w twarz (sor­ry Houel­le­be­cq), a poda­je pod­pa­skę i mówi: „dasz radę, mała. wszyst­kie musi­my dawać. jestem tu z tobą”. 
#annie­er­naux #annie­er­nau­xno­bel #nata­liasz­to­stak #nobel #nagro­da #lite­rac­ka­na­gro­da­no­bla #human­po­wer @Wydaw­nic­two Czar­ne DDTVN