Uff, trudny temat. Lekcje o ludobójstwie w szkole wymagają spokoju, wiedzy i otwartości, jednak wydaje mi się, że najważniejsze jest mówienie o emocjach, a właściwie dać na nie przestrzeń. Nie trzeba pokazywać przemocy, co umiejętnie pokazali twórcy filmy „Aida”; można przeczytać książkę (polecam Kertésza „Los utracony”), śledzić wydarzenia np. przez prasówkę Salam Lab, a przede wszystkim dyskutować o rzeczywistości i przyczynach szerzenia się zła, banalnego zła.
„Każde [ludobójstwo – A.K.] zaczyna się przecież od słowa, później obserwujemy wieloletni proces „przygotowawczy”
i zaognienie konfliktu. Niestety, mimo niezmiennych symptomów nikt nie wyciąga odpowiednich wniosków. Po ludobójstwie zawsze następuje cisza:
w sensie dosłownym i metafizycznym”.
– Joanna Kos-Krauze

Po pierwsze: próbować

Jesteśmy kolejnym pokoleniem, które nie umie rozmawiać o Holokauście – ani na poziomie faktów historycznych, ani na poziomie emocji – pokazuje to reakcja na filmy opowiadające np. o Jedwabnem.

Jak zatem rozmawiać bez banalizowania? Przecież mimo wielkiej empatii nie sposób sobie tego wyobrazić, jeśli nie był w obozie dla uchodźców czy nie uczestniczył w masowych ekshumacjach, to nie wie, co to znaczy w jednej chwili porzucić wszystko, wyjechać i nie móc wrócić do siebie.

Potrzebna jest świadomość kulturowa, znajomość historii, umiejętność analizowania i interpretowania tekstów – tak, z czasem osoby uczniowskie nabędą te umiejętności, jednak o ludobójstwie warto rozmawiać już wcześniej — na wielu przedmiotach: wiedzy o społeczeństwie, godzinie wychowawczej, historii, historii i społeczeństwie, języku polskim.

Nie trzeba epatować obrazami, można wprowadzić temat przez dyskusję na temat przyczyn pojawiania się zła i ich pozornej banalności.

Po drugie: rozmawiać

Na temat:

  • nie samych faktów, a emocji, jakie ten temat wywołuje;
  • powstawania i funkcjonowania stereotypów;
  • natury uprzedzeń etnicznych i religijnych (ignorancja, ksenofobia, etnocentryzm, nacjonalizm, homofobia);
  • nietolerancji w społeczeństwie;
  • roli propagandy i demagogii w rozprzestrzenianiu się uprzedzeń;
  • aktach ludobójstwa we współczesnym świecie; – procesach eskalacji przemocy wobec innych;
  • „mowy nienawiści” i roli języka w kształtowaniu postaw.

Po trzecie: pokazać

Film „Aida”:

  • nie pokazuje zbrodni, nie ma w nim krwi, zachowano zasadę decorum, jednak gesty, kadry, spojrzenia — mówią aż za wiele;
  • opowiada o historii z ’95, więc nie jest tak odległa i nierealna, jaką może wydawać się omawiana w szkole wojna, są tu kamery, ONZ, współczesne ubrania;
  • pokazuje losy powojenne kobiet, które przetrwały oraz ich zmagania z rzeczywistością.

Po czwarte: posłuchać

Zapraszam do wysłuchania podcastów z lekcji. Wpisz w wyszukiwarce: Baba od polskiego.

Po szóste: przeczytać

Co polecasz spoza kanonu lektur?

Po siódme: wiedzieć

np. czytać prasówki Salam Lab

Czy podczas twoich lekcji jest czas na dyskusje, rozmowy i mówienie o emocjach?