Łk 15, 11 – 32 („Przy­po­wieść o synu marnotrawnym”)

Syn, któ­ry zabrał należ­ną mu część mająt­ku i ją roz­trwo­nił, posta­no­wił wró­cić do swo­je­go ojca, aby pod­jąć tam pra­cę. Udał się do domu głod­ny i bez gro­sza, pozbył się wszyst­kie­go, co tyl­ko do nie­go nale­ża­ło. Spo­dzie­wał się chłod­ne­go przy­ję­cia, nato­miast jego ojciec rzu­cił mu się na szy­ję, kazał słu­gom przy­nieść pier­ścień i zało­żyć san­da­ły na nogi.

San­da­ły są sym­bo­lem praw ludzi wol­nych. Przy­wi­lej cho­dze­nia w obu­wiu odróż­niał w oby­cza­jo­wo­ści sta­ro­te­sta­men­to­wej oso­by wol­ne od nie­wol­ni­ków. Roz­kaz przy­nie­sie­nia swo­je­mu syno­wi san­da­łów ozna­cza tym samym ponow­ne nada­nie sta­tu­su kla­sy wyż­szej; pra­wo do korzy­sta­nia z wcze­śniej przy­słu­gu­ją­cych praw.


Michał Milo­wicz „San­da­ły” (z fil­mu „Chło­pa­ki nie płaczą”)

Pod­miot lirycz­ny opi­su­je swój wyso­ki poziom życia – ma wypa­sio­ną bry­kę, jest w klu­bach oble­ga­ny, zawsze ucho­dzi za naj­przy­stoj­niej­sze­go i naj­za­baw­niej­sze­go w towa­rzy­stwie. Mimo to tęsk­ni za cza­sa­mi mło­do­ści; za nor­mal­no­ścią, któ­rej sym­bo­lem są san­da­ły ofia­ro­wa­ne na Boże Naro­dze­nie przez miłość jego życia.

San­da­ły sym­bo­li­zu­ją prze­cięt­ne życie będą­ce obiek­tem pożą­da­nia popu­lar­nych ludzi. Nale­żą do porząd­ku vul­gus (powszech­ne­go). Nosze­nie tego typu obu­wia, podob­nie jak nie­któ­re zwy­kłe zacho­wa­nia, nie przy­stoi cele­bry­tom – san­da­ły sym­bo­li­zu­ją tym samym wol­ność od norm obo­wią­zu­ją­cych w świe­cie blichtru.


Mito­lo­gia grecka

San­da­ły ze skrzy­dła­mi były atry­bu­tem Her­me­sa, grec­kie­go boga podróż­nych. Umoż­li­wia­ły mu one prze­la­ty­wa­nie z miej­sca na miej­sce, co odróż­nia­ło go od śmiertelników.

San­da­ły ze skrzy­dła­mi sym­bo­li­zu­ją mobil­ność oraz moż­li­wość szyb­kie­go prze­miesz­cza­nia w róż­ne zakąt­ki świa­ta. Jako atry­but boski, są nie­do­stęp­ne dla zwy­kłych ludzi – poko­nu­ją fizycz­ne ogra­ni­cze­nia i spra­wia­ją, że czło­wiek może osią­gać więcej. 


Sia „Lit­tle Black Sandals”
Pod­mio­ta lirycz­na opo­wia­da o swo­im związ­ku, w któ­rym była wię­zio­na i doświad­cza­ła prze­mo­cy. Jej part­ner powie­dział jej, że ją wypu­ści, jeśli tyl­ko o to popro­si. Mimo to jed­nak nie mia­ła w sobie na tyle siły, aby uciec. Zamiast myśleć gło­wą, zaufa­ła swo­im sto­pom – wie­rzy­ła, że jej san­dał­ki pozwo­lą jej wyrwać się z piekła.
San­da­ły znaj­du­ją­ce się na sto­pach sym­bo­li­zu­ją impul­syw­ność, siłę. Pod­mio­ta lirycz­na nie była w sta­nie pod­jąć decy­zji, zaufa­ła nogom. San­da­ły z kolei nie ana­li­zu­ją w nie­skoń­czo­ność: pozwa­la­ją iść przed sie­bie nie­za­leż­nie od obaw i lęków.


Pieśń reli­gij­na „San­da­ły” (gdy uczniów swych posy­łał Pan)

Pod­miot lirycz­ny śpie­wa, że wyru­sza­jąc w dro­gę, nie war­to zabie­rać san­da­łów, płasz­cza czy sre­bra. W cza­sie piel­grzym­ki nale­ży wyzbyć się dóbr mate­rial­nych, dzię­ki cze­mu moż­li­we będzie lep­sze zbli­że­nie do Boga. Utwór nawią­zu­je tak­że do słów Jezu­sa (Mk 6,9), któ­ry nawo­ły­wał, aby apo­sto­ło­wie nie bra­li w dro­gę nic prócz san­da­łów. Pio­sen­ka poka­zu­je zatem jesz­cze więk­sze wyrze­cze­nie niż to, o któ­re pro­sił Jezus.

San­da­ły sym­bo­li­zu­ją wygo­dę i dobra mate­rial­ne. Chro­nią sto­py przed bólem, wsku­tek cze­go mogą inge­ro­wać w boski plan (zde­ter­mi­no­wa­ne, z góry opi­sa­ne losy czło­wie­ka). Jako wyna­la­zek ludz­ki prze­ciw­sta­wia­ją się mocy Absolutu.


Kino mie­cza i sandałów

Kino mie­cza i san­da­łów to okre­śle­nie gatun­ku fil­mów mito­lo­gicz­no-histo­rycz­nych, w któ­rych bra­ku­je rze­tel­no­ści histo­rycz­nej. Praw­dzi­we wyda­rze­nia oraz rekon­struk­cje mie­sza­ją się z wyobra­że­nia­mi umac­nia­ny­mi przez kul­tu­rę popu­lar­ną oraz legen­da­mi i mitologią.

San­da­ły sym­bo­li­zu­ją skon­wen­cjo­na­li­zo­wa­ne prze­ko­na­nia na temat prze­szło­ści. Jako umac­nia­ny przez popkul­tu­rę (szcze­gól­nie za spra­wą obu­wia Her­me­sa) sym­bol sta­ro­żyt­no­ści, sto­ją w sprzecz­no­ści z fak­ta­mi – tym samym spra­wia­ją, że kolej­ne dzie­ła kul­tu­ry powie­la­ją ahi­sto­rycz­ne sche­ma­ty i wyobrażenia.