Wstęp (wprowadzenie):

To, co zosta­nie nazwa­ne sła­bo­ścią, jest kwe­stią indy­wi­du­al­ną: dla jed­nych będzie to wyso­ka wraż­li­wość, dla dru­gich uza­leż­nie­nia, dla jesz­cze innych coś, co spra­wi­ło, że nie mogli osią­gnąć wyzna­czo­ne­go celu. Mówi się, że zbrod­nia dosko­na­ła nie ist­nie­je. Nie­za­leż­nie od tego, jak bar­dzo czło­wiek jest prze­ko­na­ny o słusz­no­ści swo­ich dzia­łań i jak wie­le wysił­ku wło­ży w to, aby zatrzeć wszyst­kie śla­dy, osta­tecz­nie zawsze na prze­stęp­ców cze­ka spra­wie­dli­wość. Dzie­je się tak, ponie­waż czło­wiek nie jest w sta­nie przejść do porząd­ku dzien­ne­go nad tak poważ­nym prze­stęp­stwem, jak zabój­stwo. Musi się zmie­rzyć z wyrzu­ta­mi sumie­nia, któ­re mogą w jego mnie­ma­niu ucho­dzić za jego sła­bość. Osta­tecz­nie to wła­śnie one spra­wia­ją, że powie­dze­nie „na zło­dzie­ju czap­ka gore” ucho­dzi za trafne.

Rozwinięcie (“Zbrodnia i kara”): 

Dla nie­któ­rych sła­bo­ścią jest o popeł­nie­nie błę­du. Rodion Raskol­ni­kow w momen­cie zabój­stwa Alo­ny Iwa­now­nej i jej sio­stry Liza­wie­ty był prze­ko­na­ny, że czy­ni słusz­nie. Argu­men­to­wał swo­je dzia­ła­nie ide­olo­gią nad­lu­dzi, któ­rzy mają pra­wo decy­do­wać o życiu i śmier­ci słab­szych (inspi­ro­wał się filo­zo­fią Ben­tha­ma); czuł się jak Bóg – wymie­rzał spra­wie­dli­wość. Z cza­sem jed­nak do gło­su doszły jego sła­bo­ści, któ­re wywo­ła­ły obja­wy psy­cho­so­ma­tycz­ne, dały o sobie znać tuż po zabi­ciu sióstr Iwa­now­nych – naj­pierw spra­wi­ły, że stra­cił kon­tro­lę nad swo­im zacho­wa­niem i krą­żył bez celu po Peters­bur­gu, a póź­niej – trwa­ją­cą kil­ka dni gorącz­kę. Raskol­ni­kow pró­bo­wał tłam­sić swo­je wyrzu­ty sumie­nia, jed­nak od same­go począt­ku była to wal­ka ska­za­na na klę­skę. Im bar­dziej pró­bo­wał masko­wać swo­je myśli, tym bar­dziej podej­rza­ne sta­wa­ło się jego zacho­wa­nie, przez to sędzia śled­czy Por­fi­ry bez tru­du go zde­ma­sko­wał. Istot­nym przy­kła­dem psy­cho­so­ma­tycz­nej wal­ki ze sła­bo­ścia­mi jest tak­że sce­na przy­zna­nia się do zabój­stwa na komi­sa­ria­cie – ugię­ły mu się nogi, nie był w sta­nie nic wypo­wie­dzieć, nie­mal­że zemdlał. Jego cia­ło, tar­ga­ne stra­chem, bro­ni­ło się na wszel­kie spo­so­by przed wyja­wie­niem praw­dy – było ostat­nim bastio­nem idei nad­lu­dzi. Przy­zna­nie się do winy, czy­li poko­na­nie wła­snych sła­bo­ści, kosz­to­wa­ło Raskol­ni­ko­wa wie­le, zaak­cep­to­wał, że nie jest nad­czło­wie­kiem, cho­ciaż nie porzu­cił swo­je­go nie­mo­ral­ne­go postrze­ga­nia świa­ta. Mimo to, dzię­ki Sonii i moż­li­wo­ści odby­cia kary za popeł­nio­ne zbrod­nie, miał szan­sę prze­my­śleć swo­je czyny.

Rozwinięcie (kontekst):

Wal­kę ze swo­imi sła­bo­ścia­mi pro­wa­dzi rów­nież Mak­bet, tytu­ło­wy boha­ter dra­ma­tu Wil­lia­ma Szek­spi­ra. Od razu po zabi­ciu kró­la Dun­ka­na ode­zwa­ły się w nim wyrzu­ty sumie­nia, cze­go wyraz dał w sło­wach: „Czy wszyst­kie morza wiel­kie­go Nep­tu­na / Krew tę z mej ręki obmyć będą w sta­nie?”. Uspo­ko­jo­ny przez żonę przez jakiś czas odczu­wał spo­kój, ale nie trwa­ło to dłu­go. Mak­bet wie­lo­krot­nie mie­wał kosz­ma­ry, z cza­sem zaczął nim rzą­dzić gniew. Wyrzu­ty sumie­nia poja­wi­ły się tak­że u jego żony, Lady Mak­bet, któ­ra popa­dła w para­no­ję i obse­syj­nie myła ręce, bo widzia­ła na nich krew, a osta­tecz­nie popeł­ni­ła samo­bój­stwo, nie mogąc pora­dzić sobie z odpo­wie­dzial­no­ścią za śmierć nie­win­nych ludzi. Tak­że i w tym przy­pad­ku wyrzu­ty sumie­nia sta­ły się sła­bo­ścia­mi boha­te­rów. Choć począt­ko­wo nie mie­li skru­pu­łów, z cza­sem zaczę­li odczu­wać lęk, z któ­rym radzi­li sobie na róż­ne spo­so­by. Mak­bet pró­bo­wał zama­sko­wać poczu­cie winy, sta­jąc się jesz­cze gor­szym czło­wie­kiem, nato­miast jego żona wręcz prze­ciw­nie – z bie­giem cza­su zro­zu­mia­ła swo­ją winę do tego stop­nia, że popeł­ni­ła samo­bój­stwo i zeszła ze sce­ny życia – jak puen­tu­je to jej mąż. 

Zakończenie (podsumowanie):

Naj­więk­szą sła­bo­ścią zabój­ców są ich wyrzu­ty sumie­nia. Moż­na pró­bo­wać sobie z nimi pora­dzić na roz­ma­ite spo­so­by – rady­ka­li­zu­jąc się jak Mak­bet lub zaczy­na­jąc rozu­mieć swo­ją winę jak Lady Mak­bet i Raskol­ni­kow. Wal­ka z wewnętrz­nym kom­pa­sem moral­nym zawsze ma wpływ na zacho­wa­nie oraz zdro­wie. To wła­śnie z tego wzglę­du Raskol­ni­kow poważ­nie roz­cho­ro­wał się po zabi­ciu lichwiar­ki, a mał­żeń­stwo Mak­be­tów stra­ci­ło zdol­ność do racjo­nal­nej ana­li­zy sytuacji.

Zbiór opra­co­wań zagad­nień z puli pytań jaw­nych na matu­rę ust­ną 2023 z języ­ka pol­skie­go pozwo­li Ci jesz­cze lepiej przy­go­to­wać się do egza­mi­nu! W ebo­oku oma­wiam wszyst­kich 7 zagad­nień ze “Zbrod­ni i kary” Fio­do­ra Dosto­jew­skie­go oraz poda­ję kon­tek­sty z innych lek­tur obo­wiąz­ko­wych. Znaj­dziesz tu mię­dzy inny­mi omó­wie­nie tema­tu “Wal­ka czło­wie­ka ze swo­imi sła­bo­ścia­mi” na pod­sta­wie “Zbrod­ni i kary”.