„Szwagier” to za mało. Dawniej polszczyzna miała osobne słowa na relacje rodzinne, które dziś najczęściej wrzucamy do jednego worka: „wujek”, „ciocia”, „szwagier”, „szwagierka”, „teść”, „teściowa”. A przecież kiedyś można było jednym słowem powiedzieć, czy chodzi o brata męża, siostrę żony, żonę brata męża albo męża siostry żony.

Brzmi jak rodzinny escape room?
Trochę tak. Sprawdźmy więc, czy masz w rodzinie jątrew, dziewierza albo paszenoga.

Porozmawiamy o tym w niedzielę 14 czerwca w Dzień Dobry TVN!

Jeśli to czytasz — daj mi znać 🧡 na swoim ulubionym kanale:

Rodzina od strony męża

  • dziewierz — brat męża;
  • zełwa, żełwa, zełwica — siostra męża;
  • jątrew, jątrewka — żona brata męża; czasem także ogólnie: żona brata, czyli bratowa;
  • zełwin — mąż siostry męża;
  • świekier — ojciec męża;
  • świekra — matka męża.

Rodzina od strony żony

  • szurzy, szurzyn, szurza — brat żony;

  • szurzyna — żona brata żony;

  • świeść — siostra żony;

  • paszenog — mąż siostry żony;

  • cieść — ojciec żony;

  • cieścia — matka żony.

Relacje wspólne i dzisiejsze odpowiedniki

  • swak — mąż siostry; dawniej także jeden z dawnych odpowiedników dzisiejszego „szwagra”;
  • snecha, sneszka — synowa, czyli żona syna;
  • teść — dziś ojciec męża albo żony; dawniej przede wszystkim ojciec żony;
  • teściowa — dziś matka męża albo żony; dawniej przede wszystkim matka żony;
  • swatowie — rodzice jednego małżonka wobec rodziców drugiego.

Dalsza rodzina

  • stryjenka — żona stryja, czyli żona brata ojca; dziś częściej mówi się „ciocia”;
  • pociot, naciot — dawniej: mąż ciotki;
  • pociotek — dziś potocznie: daleki krewny;
  • synowiec — syn brata;
  • synowica — córka brata.

Relacje chrzestne i potoczne

  • kum — dawniej mężczyzna związany z chrztem dziecka, zwłaszcza ojciec chrzestny w relacji do rodziców dziecka albo do matki chrzestnej; dziś także potocznie: kolega, znajomy;
  • kuma — dawniej kobieta związana z chrztem dziecka; dziś także potocznie: koleżanka, znajoma.

Dlaczego dawniej było tyle słów na rodzinę?

Temat dawnych nazw rodzinnych warto traktować jako opowieść o tym, że dawna polszczyzna miała dużo dokładniejszą mapę rodziny niż my dzisiaj. Współcześnie mówimy zwykle: „szwagier”, „szwagierka”, „wujek”, „ciocia”, „kuzyn”, „teść”, „teściowa”. Dawniej osobne słowa opisywały konkretne relacje: brat męża, siostra męża, mąż siostry żony, żona brata męża, ojciec żony, matka męża.

To nie była językowa przesada. Dawna rodzina była nie tylko prywatną wspólnotą, lecz także strukturą społeczną, ekonomiczną i obyczajową. Od relacji rodzinnych zależały obowiązki, zależności, dziedziczenie, pozycja w domu i sposób funkcjonowania w społeczności. Skoro relacje były ważne, język musiał je precyzyjnie nazywać.

Dlaczego „szwagier” wygrał z dziewierzem i paszenogiem?

Język upraszcza te obszary, które przestają być potrzebne w codziennej komunikacji. Nie musimy już na co dzień odróżniać dziewierza od paszenoga, bo te relacje nie organizują naszego życia tak silnie jak dawniej.

Współczesne „szwagier” jest dla nas wygodniejszą nazwą, ale też dużym uproszczeniem. Może oznaczać brata męża, brata żony, męża siostry, a potocznie bywa używany jeszcze szerzej. Podobnie „wujek” rozszerzyło znaczenie i często zastępuje różne dawne określenia męskich krewnych z pokolenia rodziców. W praktyce ważniejsze stało się to, że ktoś jest „z rodziny”, niż to, z której dokładnie strony i przez jaką relację.

Czy młodzi rozumieją takie słowa jak „jątrew” albo „paszenog”?

Raczej nie, chyba że zetknęli się z nimi jako ciekawostką językową, w quizie, filmie edukacyjnym albo tekście o staropolszczyźnie. Dla współczesnego użytkownika polszczyzny „dziewierz”, „zełwa”, „świeść” czy „paszenog” brzmią obco, trochę baśniowo, trochę jak nazwy stworzeń z gry fantasy.

Najciekawszy jest tu „kum”, bo nie zniknął całkowicie. Zmienił użycie. Dawniej był związany przede wszystkim z relacją chrzestną. Dziś bardzo często znaczy po prostu: „kolega”, „znajomy”, „ziomek”. To dobry przykład słowa, które nie umarło, lecz przeszło do innego rejestru i innej sytuacji komunikacyjnej.

Pokrewieństwo a powinowactwo — o co chodzi?

W rozmowie o dawnych nazwach rodzinnych koniecznie trzeba rozróżnić jeszcze dwa pojęcia: „pokrewieństwo” i „powinowactwo”. Właśnie ich mieszanie prowadzi do wielu nieporozumień.

Pokrewieństwo to relacja oparta na wspólnym pochodzeniu. Mówiąc prościej: chodzi o rodzinę biologiczną. Pokrewnymi są na przykład rodzice, dzieci, rodzeństwo, dziadkowie, wnuki, wujowie, ciotki, kuzyni, bratankowie i siostrzeńcy.

Powinowactwo to relacja powstała przez małżeństwo. Nie wynika z urodzenia, lecz z wejścia do rodziny przez związek małżeński. Powinowatymi są więc teść, teściowa, zięć, synowa, szwagier, szwagierka, dawniej także dziewierz, zełwa, szurzy, świeść, paszenog, jątrew czy świekra.

Jeśli to czytasz — daj mi znać 🧡 na swoim ulubionym kanale:

Chcesz zapisać się na korepetycje?