Na kana­le @alphadogzmonikarakowska poja­wi­ło się wideo z roz­mo­wy na temat mojej miło­ści do zwie­rząt (wie­cie, że psy mają ADHD? 😅). Gości­łam w pro­gra­mie Moni­ki Rakow­skiej, beha­wio­ryst­ki, z któ­rej pomo­cy wie­lo­krot­nie korzy­sta­łam. Pozna­ły­śmy się jesz­cze pod­czas stu­dio­wa­nia psy­cho­lo­gii zwie­rząt, ja zamie­ni­łam pra­cę z cudzy­mi psa­mi na naucza­nie języ­ka pol­skie­go ludz­kich dzie­ci, a Moni­ka dalej roz­wi­ja­ła się w swo­jej pasji i dziś jest dosko­na­łą beha­wio­ryst­ką i tre­ner­ką. Tym, co wyda­je mi się istot­ne, a wybrzmia­ło w trak­cie tego spo­tka­nia, jest temat pozna­wa­nia dru­giej isto­ty i ucze­nia się jej z całym dobro­dziej­stwem inwen­ta­rza skła­da­ją­cym się z lęków, nie­pew­no­ści i bra­ku zaufa­nia. Z cza­sem da się otwo­rzyć, zbli­żyć i nauczyć doty­ku, ale to wyma­ga cza­su i cier­pli­wo­ści. W roz­mo­wie wybrzmie­wa mój zachwyt nad natu­rą i mądro­ścią zwie­rząt, któ­re wie­dzą, na czym pole­ga self-care; dodat­ko­wo mówi­my tak­że o pozy­tyw­nym wpły­wie ota­cza­nia się zwie­rzę­ta­mi pod­czas lek­cji. Pro­szę jed­no­cze­śnie o to, by mnie nie lin­czo­wać z tego powo­du, że nie bra­ku­je tu porów­nań sta­da zwie­rząt do kla­sy – w koń­cu wszy­scy skła­da­my się z orga­nów i psy­chi­ki, a nawet – jeste­śmy dzieć­mi mat­ki Ziemi.