Wstęp:

Kon­cep­cja czło­wie­ka zma­ga­ją­ce­go się z losem jest przed­mio­tem dys­ku­sji filo­zo­fów i arty­stów prak­tycz­nie od zawsze. Już w anty­ku poja­wi­ła się teo­ria czło­wie­ka ska­za­ne­go na okre­ślo­ny los (fatum). Wobec takiej sytu­acji czło­wiek może przy­jąć jed­ną z dwóch postaw: hero­izm lub cier­pie­nie. Może pod­jąć wal­kę z prze­zna­cze­niem albo zre­zy­gno­wać z niej. Przy tej oka­zji war­to zasta­no­wić się, kie­dy mówi­my o hero­izmie, a kie­dy o cier­pie­niu – przy­po­rząd­ko­wa­nie zacho­wa­nia do jed­nej z tych dwóch postaw czę­sto przy­spa­rza kłopotów.

Rozwinięcie (“Iliada”):

Achil­les w “Ilia­dzie” w trak­cie kon­flik­tu z Hek­to­rem wyka­zał się posta­wą cier­pią­cą, ponie­waż nie mógł sobie pora­dzić ze śmier­cią przy­ja­cie­la. Był w wiel­kim gnie­wie i nie chciał żad­nej ugo­dy. Nie chciał nawet przy­jąć boha­ter­skiej posta­wy doty­czą­cej cia­ła prze­ciw­ni­ka po prze­gra­nej wal­ce. Z roz­pa­czy i cier­pie­nia zacho­wał się okrut­nie: na oczach rodzi­ny Hek­to­ra zbez­cze­ścił jego zwło­ki i nie chciał ich wydać rodzinie.

Przy­kła­dem boha­te­ra, któ­ry przy­jął posta­wę hero­icz­ną, jest Hek­tor – kró­le­wicz tro­jań­ski, któ­ry sta­nął do wal­ki z nie­mal nie­śmier­tel­nym Achil­le­sem. Cho­ciaż był śmier­tel­ni­kiem, a Achil­le­sa wspie­ra­ła Ate­na, poszedł na pew­ną śmierć. Chciał wal­czyć o Tro­ję zamiast pod­dać się i poten­cjal­nie prze­grać (co było­by być może bar­dziej racjo­nal­ne – ale wią­za­ło­by się z cier­pie­niem Hek­to­ra i wszyst­kich Tebań­czy­ków). Jed­no­cze­śnie jed­nak Hek­tor posta­no­wił umrzeć za spra­wę – hero­izm ozna­czał więc dla nie­go same­go cier­pie­nie (czy­li śmierć). Tebań­czyk uznał bowiem, że wal­ka jest waż­niej­sza od jego życia.

Rozwinięcie (kontekst):

Hero­izm, któ­ry cecho­wał Hek­to­ra, był cha­rak­te­ry­stycz­ny dla boha­te­rów “Kamie­ni na sza­niec” Alek­san­dra Kamiń­skie­go. Mło­dzi chłop­cy wyka­za­li się boha­ter­stwem w wal­ce z oku­pan­tem – zary­zy­ko­wa­li swo­je wła­sne życie, choć zda­wa­li sobie spra­wę, że zapew­ne zgi­ną. Nie chcie­li jed­nak zda­wać się na łaskę losu (siły III Rze­szy były sil­niej­sze od sił Polaków).

Nie zawsze jed­nak zde­fi­nio­wa­nie posta­wy cier­pią­cej lub hero­icz­nej jest spra­wą oczy­wi­stą. Wer­ter, boha­ter powie­ści epi­sto­lar­nej Johan­na Wol­fgan­ga Goethe­go, nie mógł zwią­zać się z uko­cha­ną, wsku­tek cze­go wybrał samo­bój­stwo. Mło­dzie­niec odczu­wał cier­pie­nie, wiecz­ny ból wewnętrz­ny i nie­moc wobec rze­czy­wi­sto­ści. Nie chciał pod­po­rząd­ko­wać się loso­wi, dla­te­go wybrał śmierć (co, przy zało­że­niu, że sprze­ciw to odwa­ga, wska­zu­je na jego posta­wę hero­icz­ną). Praw­dzi­wym cier­pie­niem było­by dla nie­go życie ze świa­do­mo­ścią nie­speł­nio­nej miło­ści. Jed­no­cze­śnie jed­nak moż­na posta­wić odwrot­ną tezę: życie pomi­mo bra­ku miło­ści moż­na rozu­mieć jako hero­izm, nato­miast odda­nie swo­je­go życia (poświę­ce­nie) – to ozna­ka cierpienia.

Zakończenie (podsumowanie):

Bez wąt­pie­nia czło­wiek w wal­ce z losem wybie­ra hero­izm albo cier­pie­nie. Wybór okre­ślo­nej posta­wy zale­ży od siły cha­rak­te­ru i wie­lu innych oko­licz­no­ści – war­to jed­nak zwró­cić uwa­gę na to, że to, co nazwie­my cier­pie­niem lub hero­izmem, jest z regu­ły zależ­ne od wła­snej per­spek­ty­wy. Co za tym idzie, cier­pie­nie i hero­izm to tyl­ko oce­na czy­jejś posta­wy, a nie obiek­tyw­na kategoria.