Wprowadzenie:

Bez dwóch zdań War­sza­wa jest jed­nym z naj­bar­dziej doświad­czo­nych przez histo­rię miast w Euro­pie. Obec­na sto­li­ca Pol­ski doświad­czy­ła mię­dzy inny­mi walk i bole­snych repre­sji po powsta­niu listo­pa­do­wym i stycz­nio­wym, a w kolej­nym stu­le­ciu zosta­ła nie­mal cał­ko­wi­cie zruj­no­wa­na w trak­cie II woj­ny świa­to­wej. Miesz­kań­cy War­sza­wy czę­sto musie­li wyka­zy­wać się boha­ter­stwem – tak na przy­kład w trak­cie powsta­nia war­szaw­skie­go, jak i w okre­sie PRL. Lite­rac­kie obra­zy War­sza­wy są bar­dzo róż­ne – w jed­nych dzie­łach pod­kre­śla się boha­ter­stwo, w innych – umie­jęt­ność prze­trwa­nia, a jesz­cze inni arty­ści pod­kre­śla­ją znu­że­nie i apa­tię mia­sta oraz jego miesz­kań­ców po raz kolej­ny doświad­cza­nych przez los.

Rozwinięcie (“Profesor Andrews w Warszawie”):

W opo­wia­da­niu „Pro­fe­sor Andrews w War­sza­wie” obser­wu­je­my przy­gnę­bia­ją­cy obraz War­sza­wy po ogło­sze­niu sta­nu wojen­ne­go w grud­niu 1981 r. (waż­ne: nigdzie nie poja­wia się infor­ma­cja, że akcja roz­gry­wa się po wpro­wa­dze­niu sta­nu wojen­ne­go, nato­miast moż­na się tego domy­ślić np. na pod­sta­wie opi­su, że jest gru­dzień, sobo­ta – czy­li 12 grud­nia, a następ­ne­go dnia milk­ną tele­fo­nu i poja­wia­ją się czoł­gi). Wszel­kie opi­sy, któ­re się poja­wia­ją, doty­czą już sytu­acji po wpro­wa­dze­niu sta­nu wojen­ne­go. War­sza­wa w opo­wia­da­niu jest przed­sta­wio­na jako mia­sto brzyd­kie, sza­re i nie­cie­ka­we. Pro­fe­sor Andrews, obser­wu­jąc pogo­dę i blo­ki, stwier­dza, że wszyst­ko ma tutaj kolor „sza­re­go, roz­bie­lo­ne­go nie­ba”. Zauwa­ża też, że nawet „śnieg wyda­wał się sza­ry”, a słoń­ce „świe­ci­ło nie­prze­ko­nu­ją­co”. Ten obraz moc­no kon­tra­stu­je z opi­sem pogo­dy w Lon­dy­nie, gdzie „cięż­kie gru­dnio­we chmu­ry przy­go­to­wy­wa­ły się do zimo­wej komunii”.

Kli­mat apa­tii mie­sza­ją­cej się z gro­zą udzie­la się tak­że miesz­kań­com. Oso­by sto­ją­ce w kolej­ce do skle­pu spusz­cza­ją wzrok i patrzą na sto­py, gdy obok prze­cho­dzą żoł­nie­rze. Bez­zęb­na sta­ra kobie­ta w barze sie­dzi i melan­cho­lij­nie patrzy w szy­bę. Para­dok­sal­nie jedy­ną uciecz­ką od apa­tii jest alko­hol – pro­fe­sor Andrews naj­pierw upi­ja się kupio­nym na lot­ni­sku trun­kiem, a póź­niej spo­ty­ka męż­czy­znę, któ­ry zapra­sza go do sie­bie i czę­stu­je bim­brem. Może­my więc wnio­sko­wać, że War­sza­wa jest mia­stem, w któ­rym trud­no utrzy­mać w ryzach swo­je emo­cje. W opo­wia­da­niu to wła­śnie alko­hol jest jedy­ną odskocz­nią od tru­dów codzienności.

Rozwinięcie (kontekst):

Nie­co inny obraz War­sza­wy i jej miesz­kań­ców poja­wia się w wier­szu “Cam­po di Fio­ri” Cze­sła­wa Miło­sza. Pod­miot lirycz­ny obser­wu­je zesta­wie­nie dwóch skraj­nie odmien­nych wyda­rzeń: z jed­nej stro­ny weso­łe tłu­my bawią­ce się przy dźwię­kach muzy­ki, z dru­giej nato­miast – huk salw za murem getta.

Jed­nym z mora­łów, któ­re moż­na wyczy­tać z utwo­ru, jest obo­jęt­ność ludu War­sza­wy na cudze cier­pie­nie – podob­nie jak miesz­kań­cy Rzy­mu nie­zwra­ca­ją­cy uwa­gi na śmierć Gior­da­na Bru­na – war­sza­wia­cy “mija­ją męczeń­skie sto­sy” zupeł­nie obojętnie.

Zakoń­cze­nie (pod­su­mo­wa­nie):

Zarów­no opo­wia­da­nie Olgi Tokar­czuk, jak i wiersz Cze­sła­wa Miło­sza uka­zu­ją w nie­co­dzien­ny spo­sób obraz War­sza­wy. U Noblist­ki pod­kre­śla­na jest wyjąt­ko­wość mia­sta, któ­re na kolej­ne trud­ne sytu­acje histo­rycz­ne reagu­je apa­tią (a nie np. zde­ner­wo­wa­niem), nato­miast u Nobli­sty widzi­my zupeł­nie inny obraz: war­sza­wia­ków jako ludzi takich jak inni; nie­spe­cjal­nie obo­jęt­nych na cier­pie­nie innych, pró­bu­ją­cych sku­pić się na sobie samych.

Któ­ry obraz jest praw­dzi­wy? Z pew­no­ścią ani jeden, ani dru­gi. I na tym pole­ga cały urok lite­rac­kie­go por­tre­to­wa­nia rze­czy­wi­sto­ści – aby uzy­skać pełen obraz, musi­my nało­żyć na sie­bie wie­le kadrów. Zesta­wie­nie opo­wia­da­nia Tokar­czuk z wier­szem Miło­sza rzu­ca świa­tło na to bar­dzo zło­żo­ne zagad­nie­nie, jakim jest odpo­wiedź na pyta­nie: “Jaka jest War­sza­wa w trud­nych momen­tach historycznych?”.

Uwaga! To jest tylko jedna z wielu możliwych interpretacji tematu. Pojęcie “dramatyczny moment historyczny” można interpretować na wiele sposobów, np. jako:

  • okres zabo­rów
  • powsta­nie listopadowe
  • powsta­nie styczniowe
  • II woj­na świa­to­wa i okupacja
  • powsta­nie warszawskie
  • okres PRL
  • zim­na wojna
  • stan wojen­ny

To, jaki obraz Warszawy i jej mieszkańców przywołasz, zależy tylko od kontekstów, jakimi dysponujesz. Możesz zwrócić uwagę m.in. na:

  • boha­ter­stwo i odwa­gę miesz­kań­ców Warszawy
  • War­sza­wę jako sym­bol opo­ru wobec zła
  • War­sza­wę jako miej­sce, w któ­rym ma począ­tek bunt wobec zaborców/okupantów
  • życie w kon­spi­ra­cji jako spo­sób na poko­na­nie wrogów
  • zarad­ność miesz­kań­ców w trud­nych momen­tach historycznych

Inne teksty kultury, w których pojawia się Warszawa w dramatycznych momentach historycznych to m.in.:

  • Sowiń­ski w oko­pach Woli” Juliu­sza Słowackiego
  • Redu­ta Ordo­na” Ada­ma Mickiewicza
  • Dzia­dy” cz. III Ada­ma Mickiewicza
  • Lal­ka” Bole­sła­wa Prusa
  • Ludzie bez­dom­ni” Ste­fa­na Żeromskiego
  • War­sza­wa” Kami­la Baczyńskiego
  • Pamięt­nik z powsta­nia war­szaw­skie­go” Miro­na Białoszewskiego
  • Dzien­nik 1954” Leopol­da Tyrmanda

Piosenki o Warszawie, które mogą posłużyć jako kontekst:

Sta­cja War­sza­wa” – Lady Pank

War­sza­wa” – T. Love

Sen o War­sza­wie” – Cze­sław Niemen

Var­so­vie” – Moni­ka Brodka

Upri­sing” – Sabaton 😉