Link do artykułu:

Negatywny wpływ nauki zdalnej na kondycję psychiczną dzieci i młodzieży to to, co martwi także Anetę Korycińską, polonistkę znaną internautom jako Baba od polskiego.

Nauka zdal­na w tym cza­sie zupeł­nie nic nie da w kwe­stii ogra­ni­cze­nia zaka­żeń. Szko­ły już teraz są prze­trze­bio­ne, poza tym ucznio­wie i tak spo­tka­ją się z bli­ski­mi w świę­ta i jeśli się zara­żą, to do 10 stycz­nia to nie minie. Jedy­ne, co to zmie­ni, to to, że będzie moż­na posie­dzieć tro­chę dłu­żej w domach w okre­sie świąt, ale to nie­ko­niecz­nie coś, o czym marzą uczniowie

— mówi polonistka.

Jak tłu­ma­czy, matu­rzy­ści, z któ­ry­mi pro­wa­dzi zaję­cia, mówią wprost, że nie chcą zdal­nej nauki, bo boją się o powo­dze­nie na matu­rze. — Ska­la tego, ile mło­dych osób wyma­ga­ło inter­wen­cji w szpi­ta­lach psy­chia­trycz­nych, jest prze­ra­ża­ją­ca. Wie­lu uczniów nadal mówi mi wprost, że przyj­mu­je leki. To poka­zu­je, jak trud­no jest doj­rze­wać w cza­sie koro­na­wi­ru­sa — podsumowała.