W „Dziadach cz. III” Adama Mickiewicza mamy misję mesjanistyczną, Polska (Polska Chrystusem Narodów) ma biernie trwać w cierpieniu, a następnie – jak Chrystus – zmartwychwstanie, zbawi wówczas Europę. Jej ofiara będzie przykładem, nie pójdzie na marne. Główny bohater, Konrad, chce stworzyć armię mścicieli, wpłynąć na ludzi i zemścić się na carze, wie, że spotka go kara, robi to dla ludu, jest więc bohaterem prometejskim. Mimo wszystko jest jeszcze niedojrzały, zostaje wysłany na zsyłkę, jeszcze nie nadszedł czas jego mesjanizmu. Rolą poety jest prowadzić naród ku przyszłości, być wieszczem. W „Kordianie” Juliusza Słowackiego mamy misję winkelriedyczną, Polska ma być jak Winkelried (Polska Winkelriedem Narodów) i poświęcić się – ale w walce, jak to zrobił szwajcarski rycerz Winkelried, przyjmujący na siebie kopie austryjackich żołnierzy i ratujących w ten sposób swoich ludzi, bo zrobił wyłom w szeregach wroga – ma to wiele wspólnego z mesjanizmem, ale też samobójstwem. Konrad chce to zrobić sam, dochodzi do tego na Mont Blanc. Kordian to parodia Konrada, on też chce wpłynąć na ludzi, zaszczepić im myśl zemsty, postanowi się poświęcić i zabić cara, ale… robi to ostatecznie sam, nieudolnie, jest szaleńcem, nie myśli racjonalnie, a przy tym jego cel wynika z poczucia bezsensu istnienia, on i tak nie widzi celu w życiu, a usilnie go potrzebuję, więc wymyśla sobie najpierw miłość do Laury, która kończy się jego samobójstwem/próbą samobójstwa (odwołanie do postaci Upiora), teraz znajdzie sens w swojej walce i zabiciu cara. Rolą poety (o tym czytamy na początku dramatu) jest powracanie do przeszłości, by poruszać, wzruszać, dawać doświadczenia estetyczne.
Pełne opracowanie i streszczenie „Dziadów cz. III” Adama Mickiewicza (geneza, czas akcji, język, motywy, konteksty, symbole) znajdziesz też w moim sklepie!