Zaplą­ta­ni w sie­ci” Elż­bie­ty Jod­ko-Kuli (wyd. Har­pe­rYA) to tytuł, któ­ry obję­łam patro­na­tem medial­nym. Utwór został nagro­dzo­ny w VI Kon­kur­sie Lite­rac­kim im. Astrid Lind­gren na współ­cze­sną książ­kę dla dzie­ci i mło­dzie­ży, zor­ga­ni­zo­wa­nym przez Fun­da­cję „ABCXXI – Cała Pol­ska czy­ta dzie­ciom” pod hono­ro­wym patro­na­tem Biblio­te­ki Naro­do­wej, przy finan­so­wym wspar­ciu Part­ne­rów Kon­kur­su – Fun­da­cji PZU oraz Fun­da­cji „AMF Nasza Dro­ga”. Jury Kon­kur­su, pod prze­wod­nic­twem prof. dr hab. Joan­ny Papu­ziń­skiej, nawią­zu­jąc do naj­wyż­szych stan­dar­dów lite­rac­kich wyzna­czo­nych przez jego Patron­kę, wybra­ło spo­śród 346 nade­sła­nych prac tek­sty o wyso­kim pozio­mie arty­stycz­nym i etycz­nym, któ­re z peł­nym prze­ko­na­niem moż­na pole­cać do czy­ta­nia dzie­ciom i młodzieży.

Takiej reko­men­da­cji nie moż­na pod­wa­żyć, ośmie­lę się jed­nak stwier­dzić, że nie jest to książ­ka dla mło­dzie­ży. Zde­cy­do­wa­nie bar­dziej potrze­bu­ją jej peda­go­dzy i rodzi­ce dora­sta­ją­cych dzie­ci. To opo­wieść o tym, że bar­dzo łatwo może­my zgu­bić dziec­ko – w sys­te­mie i w sie­ci. Głów­na boha­ter­ka, Kami­la, to ósmo­kla­sist­ka, któ­ra na jedy­nej szkol­nej impre­zie, na jaką zosta­ła zapro­szo­na, dozna­ła wiel­kie­go upo­ko­rze­nia. Wstyd i lęk przed oce­ną nie pozwo­li­ły jej wró­cić do szko­ły. Był koniec roku. Jej mama wyjeż­dża­ła do Irlan­dii, mia­ła nadzie­ję polep­szyć życie swo­jej rodzi­ny, zaro­bić na remont domu, kupić cór­ce lep­sze ubra­nia. Zosta­wi­ła ją pod opie­ką bab­ci. Kami­la zapew­nia­ła, że ze wszyst­kim sobie radzi, ale stop­nio­wo pogrą­ża­ła się w nowym życiu – tym w sie­ci, w któ­rej mogła zbu­do­wać inną toż­sa­mość. Nie poszła do szko­ły. Nigdzie jej nie zare­je­stro­wa­no. Sys­tem o niej zapomniał.

W tej opo­wie­ści jest jesz­cze Maj­ka, dziew­czyn­ka z ADHD (bli­ska moje­mu ser­cu), któ­ra cza­sem za dużo widzi i czu­je, zbyt wie­le chce, w jej gło­wie cią­gle gra radio, ale to dzię­ki nie­mu pomo­że wszyst­kim innym boha­te­rom książ­ki, bo zauwa­ży na kory­ta­rzu nowe­go ucznia, Fran­ka, któ­ry cią­gle sie­dzi z nosem w tele­fo­nie. Z jego powo­du uda się do peda­goż­ki Anny, a ta włą­czy do spra­wy jesz­cze terapeutę.

To opo­wieść o tym, że sieć może być uza­leż­nie­niem, ale też o tym, że znaj­du­je­my w Inter­ne­cie zro­zu­mie­nie, któ­re­go bra­ku­je nam w codzien­no­ści. Dzię­ki Inter­ne­to­wi, z któ­re­go nie powin­no się jed­nak korzy­stać bez kon­tro­li opie­ku­nów, moż­na odna­leźć przy­jaźń i wspar­cie, ale tyl­ko dla­te­go, że przed moni­to­ra­mi sie­dzą ludzie wraż­li­wi na los innych.

Oczy­wi­ście książ­ka jest mora­li­za­tor­ska i poka­zu­je, że trze­ba być czuj­nym, gdy ktoś jest nie­ustan­nie onli­ne i nigdy nie wylo­go­wu­je się do życia. Uka­zu­je też bez­rad­ność star­szych osób wobec nowych tech­no­lo­gii oraz pro­ble­mów psy­chicz­nych i uza­leż­nień nowe­go poko­le­nia. Opo­wieść poka­zu­je rów­nież, że róż­ne sytu­acje rodzin­ne mogą pro­wa­dzić do zgu­bie­nia celu życia. Nie trze­ba szu­kać win­nych. Uwa­żam jed­nak, że mimo nar­ra­cji trze­cio­oso­bo­wej, nie­zbyt dziś chwy­tli­wych zwro­tów naśla­du­ją­cych język mło­dych ludzi i licz­by infor­ma­cji doty­czą­cych postę­po­wa­nia w takich sytu­acjach, jest ona bar­dzo dobrym mate­ria­łem dla opie­ku­nów, a nie dla mło­dzie­ży. W szko­le moż­na wyko­rzy­sty­wać poje­dyn­cze roz­dzia­ły do wspól­nych ana­liz i dys­ku­sji pod­czas lek­cji wychowawczych.

Książ­ka wyda­na nakła­dem wydaw­nic­twa Har­pe­rYA, mło­dzie­żo­we­go imprin­tu Har­per­Col­lins Polska.

Gdzie szu­kać pomo­cy?
1. Poroz­ma­wiaj z zaufa­ną oso­bą doro­słą. Bli­scy doro­śli mogą Ci pomóc pora­dzić sobie z pro­ble­mem, poka­zać moż­li­we roz­wią­za­nia i wes­przeć w ich reali­za­cji.
2. Możesz zadzwo­nić lub napi­sać do Tele­fo­nu Zaufa­nia dla Dzie­ci i Mło­dzie­ży 116 111.
3. Możesz poroz­ma­wiać z psy­cho­lo­giem lub peda­go­giem szkol­nym, albo za zgo­dą rodzi­ców sko­rzy­stać z pomo­cy psy­cho­te­ra­peu­ty lub psy­cho­lo­ga. Te oso­by pomo­gą Ci zro­zu­mieć, z cze­go wyni­ka to, w jaki spo­sób korzy­stasz z sie­ci, jakie potrze­by za tym sto­ją, i wesprą Cię w zbu­do­wa­niu zdro­wych nawyków.

Chociaż książka nie pokazuje problemu cyberprzemocy, bo właśnie sieć jest tu bezpiecznym miejscem, to poniżej umieszczam kilka materiałów, które mogą się przydać podczas lekcji wychowawczych. Jest także lekcja o dopaminie i uzależnieniu od sieci. 
Porad­nia Dziec­ko w Sie­ci : tel.: 22 826 88 62 poradniadws@fdds.pl
https://edukacja.fdds.pl/

Moż­na zapi­sać kla­sę (oso­by w wie­ku 13 – 16 lat) na lek­cje: “DOPAMINA – jak budo­wać dobre rela­cjach rówie­śni­cze, a sta­wiać gra­ni­ce w tych tok­sycz­nych?” i/lub: “DOPAMINA – co zro­bić, żeby­śmy to my kon­tro­lo­wa­li tech­no­lo­gię, a nie tech­no­lo­gia nas?”- FUNDACJA DAJEMY DZIECIOM SIŁĘ

DOPAMINA
CO ZROBIĆ, ŻEBYŚMY TO MY
KONTROLOWALI TECHNOLOGIĘ,
NIE TECHNOLOGIA NAS?

Gdzie szu­kać pomo­cy?
1. Poroz­ma­wiaj z zaufa­ną oso­bą doro­słą. Bli­scy doro­śli mogą Ci pomóc pora­dzić sobie z pro­ble­mem, poka­zać moż­li­we roz­wią­za­nia i wes­przeć w ich reali­za­cji.
2. Możesz zadzwo­nić lub napi­sać do Tele­fo­nu Zaufa­nia dla Dzie­ci i Mło­dzie­ży 116 111.
3. Możesz poroz­ma­wiać z psy­cho­lo­giem lub peda­go­giem szkol­nym, albo za zgo­dą rodzi­ców sko­rzy­stać z pomo­cy psy­cho­te­ra­peu­ty lub psy­cho­lo­ga. Te oso­by pomo­gą Ci zro­zu­mieć, z cze­go wyni­ka to, w jaki spo­sób korzy­stasz z sie­ci, jakie potrze­by za tym sto­ją, i wesprą Cię w zbu­do­wa­niu zdro­wych nawyków.