Czy sły­sze­li­ście o pol­skiej filan­trop­ce, któ­ra poma­ga­ła powstań­com i dosta­ła od Mic­kie­wi­cza auto­graf cz. III „Dzia­dów”?
To dzi­siej­sza boha­ter­ka cyklu „Super­ba­by”!

Klau­dy­na Potoc­ka (1801−1836) to dzia­łacz­ka spo­łecz­na. Była cór­ką Ksa­we­re­go Dzia­łyń­skie­go, uczest­ni­ka prac Sej­mu Czte­ro­let­nie­go i jed­ne­go z twór­ców Kon­sty­tu­cji 3 maja, a póź­niej sena­to­ra-woje­wo­dy Księ­stwa War­szaw­skie­go, i jego żony Justy­ny z Dzie­du­szyc­kich. Ojciec zmarł w 1819 r., a ona z mat­ką i rodzeń­stwem wyje­cha­ła w podróż do War­sza­wy, Wied­nia i Pary­ża, pobie­ra­ła tam lek­cje gry na for­te­pia­nie, dyk­cji, tań­ca i rysun­ków. W 1823 r. wró­ci­li do Konarzewa.
Wyszła za Andrze­ja Ber­nar­da Potoc­kie­go, tłu­ma­cza i pisa­rza, któ­ry jako pierw­szy roz­po­czął tłu­ma­cze­nie Kora­nu na język pol­ski. Gdy w 1830 r. wybu­chło powsta­nie listo­pa­do­we, Andrzej Ber­nard wziął udział w wal­kach, Klau­dy­na wyje­cha­ła do War­sza­wy, pra­co­wa­ła jako sio­stra miło­sier­dzia w woj­sko­wych szpi­ta­lach, zbie­ra­ła ran­nych z pól bitew­nych pod Waw­rem i Gro­cho­wem, prze­wo­dzi­ła ich do war­szaw­skich laza­re­tów spod Ostro­łę­ki, a po zaję­ciu sto­li­cy przez woj­ska rosyj­skie opu­ści­ła ją razem z rannymi.
Po upad­ku powsta­nia weszła w skład komi­te­tu pol­skie­go, nio­są­ce­go pomoc prze­by­wa­ją­cym w Dreź­nie emi­gran­tom, głów­nie powstań­com. Do komi­te­tu nale­ża­ły głów­nie damy pol­skie, ale współ­pra­co­wa­ło z nim tak­że kil­ku poetów (Ody­niec, Gorec­ki, Pol, Gar­czyń­ski i Mic­kie­wicz). Wspie­ra­ła spra­wę, sprze­da­ła swo­ją biżu­te­rię za 40 tys. zł pol­skich i prze­ka­za­ła te fun­du­sze komi­te­to­wi. Zaprzy­jaź­ni­ła się z Gar­czyń­skim, wów­czas cho­rym na gruź­li­cę, i wspól­nie z Mic­kie­wi­czem opie­ko­wa­ła się nim do koń­ca jego dni, poeta ofia­ro­wał jej przed wyjaz­dem z Dre­zna prze­pi­sa­ny na czy­sto auto­graf III cz. „Dzia­dów”. Gdy Gar­czyń­ski zmarł w 1833 r. w Pary­żu, ufun­do­wa­ła jego grób na cmen­ta­rzu w Awinionie.
W lip­cu 1834 r. gości­ła na ślu­bie Mic­kie­wi­cza z Celi­ną z Szy­ma­now­skich. W wie­ku 35 lat zmar­ła w Gene­wie w wyni­ku powi­kłań cho­rób ser­ca i płuc. W chwi­li śmier­ci była w siód­mym mie­sią­cu ciąży.

Jej bio­gra­fię prze­czy­ta­cie w książ­ce Rober­ta Kowal­skie­go (Pary­skie salo­ny roman­ty­ków) „Od Ada­ma do Zyg­mun­ta. Roman­tycz­ne bio­gra­fie”, któ­rej mam zaszczyt być patronką.

#super­ba­by #patron­ki #klau­dy­na­po­toc­ka