Wstęp:

Czło­wiek od zawsze był cie­ka­wy, co przy­nie­sie przy­szłość. W lite­ra­tu­rze anty­ku istot­ną rolę odgry­wa­ła wyrocz­nia del­fic­ka. Mito­lo­gicz­ni boha­te­ro­wie uda­wa­li się do kapłan­ki Pytii, aby zadać jej nur­tu­ją­ce ich pyta­nia i prze­ko­nać się, co cze­ka ich w prze­szło­ści. Jej pro­roc­twa nigdy nie były jed­no­znacz­ne, a mia­ły jedy­nie nakie­ro­wać boha­te­ra na odpo­wied­nią dro­gę. Co nie­zwy­kle istot­ne, swo­je­go prze­zna­cze­nia nie dało się unik­nąć. W mito­lo­gii grec­kiej prze­po­wied­nie del­fic­kie mia­ły być dro­go­wska­zem dla boha­te­rów, ale z bie­giem lat funk­cje pro­roctw zaczę­ły ewo­lu­ować. Nale­ży zatem stwier­dzić, że pro­roc­twa i prze­po­wied­nie w lite­ra­tu­rze mogą mieć peł­nić funkcje.

Rozwinięcie (“Wesele”):

Pro­roc­twa i prze­po­wied­nie w “Wese­lu” obra­zu­ją ówcze­sne pro­ble­my spo­łecz­ne. Ilu­stru­je to cho­ciaż­by uka­za­nie się Wer­ny­ho­ry, wędrow­ne­go wiesz­cza kozac­kie­go. Jego wypo­wiedź ma na celu pomóc gospo­da­rzo­wi – Wło­dzi­mie­rzo­wi Tet­ma­je­ro­wi – w przy­go­to­wa­niu powsta­nia. W utwo­rze poja­wia się jed­nak zapo­wiedź nie­po­wo­dze­nia powsta­nia: Wer­ny­ho­ra prze­strze­ga, że dba­nie o wła­sny inte­res, marazm i brak tro­ski o dobro ogó­łu dopro­wa­dzi do klę­ski. Tak się zresz­tą dzie­je – Jasiek gubi zło­ty róg i pod­no­si czap­kę z pawi­mi pió­ra­mi, co sym­bo­li­zu­je dba­nie o dobra mate­rial­ne i wła­sny interes.

Waż­ną prze­stro­gę nie­sie za sobą tak­że uka­za­nie się Jaku­ba Sze­li przed Dzia­dem, któ­ry jest wete­ra­nem rze­zi gali­cyj­skiej. Jest to ostrze­że­niem przed zato­cze­niem koła histo­rii, czy­li powtór­ką tra­ge­dii. Podzia­ły mię­dzy szlach­tą a chło­pa­mi utrud­nia­ją roz­wój ogó­łu spo­łe­czeń­stwa, a co za tym idzie, spo­łe­czeń­stwo nie ma szans wywal­czyć wła­snej wolności.

Z kolei cho­choł jest zara­zem nadzie­ją na zjed­no­cze­nie i nadej­ście lep­szych cza­sów, a tak­że prze­stro­gą, by spo­łe­czeń­stwo nie prze­spa­ło tej szan­sy. Pusz­czyk, któ­ry sym­bo­li­zu­je prze­gra­ną wal­kę i jest ostrze­że­niem przed deka­den­ty­zmem, uka­zu­je się Dzien­ni­ka­rzo­wi, nio­sąc wła­śnie za sobą prze­stro­gę o zasto­ju i wezwa­nie do walki.

Rozwinięcie (kontekst):

Prze­po­wied­nie i pro­roc­twa mogą tak­że przy­go­to­wać boha­te­ra na wyda­rze­nia, z któ­ry­mi będzie musiał się zmie­rzyć. W pro­lo­gu III czę­ści “Dzia­dów” Ada­ma Mic­kie­wi­cza anio­ły i demo­ny zsy­ła­ją na Gusta­wa wizję we śnie, według któ­rej ma on się naro­dzić na nowo jako Kon­rad. Ma w nim umrzeć nie­szczę­śli­wy kocha­nek kobie­ty, a obu­dzić praw­dzi­wa miłość dla ojczy­zny. W kolej­nych sce­nach dra­ma­tu roman­tycz­ne­go obja­wia się nowa toż­sa­mość Gusta­wa i choć pod­czas otrzy­my­wa­nia prze­po­wied­ni nie jest do koń­ca świa­do­my, wywie­ra ona na nim ogrom­ny wpływ. Prze­po­wied­nia Kon­ra­da uka­za­na we śnie uka­zu­je mu zatem jego praw­dzi­we powołanie.

Zakończenie (podsumowanie):

Pro­roc­twa mogą wska­zy­wać moż­li­wo­ści i zagro­że­nia. Kon­rad w “Dzia­dach” dowia­du­je się z prze­po­wied­ni, że cze­ka go prze­mia­na wewnętrz­na, z kolei w boha­te­ro­wie “Wese­la” zde­rza­ją się z pro­ble­ma­mi, któ­re poja­wią się nie­co póź­niej. Po fak­cie oka­zu­je się zatem, że prze­po­wied­nie są wizją, zapo­wie­dzią lub nawet komen­ta­rzem do nastro­jów społecznych.