We wstę­pie pra­gnę się wytłu­ma­czyć, dla­cze­go trak­tu­ję Szek­spi­ra, a wła­ści­wie jego twór­czość, jako oddziel­ną epo­kę. Oma­wia­cie jego dra­ma­ty zwy­kle albo przy rene­san­sie, albo przy baro­ku, a jesz­cze czę­ściej pomię­dzy epo­ka­mi i pisze­cie oddziel­ne spraw­dzia­ny. Trud­no powie­dzieć, do jakiej epo­ki moż­na go zakwa­li­fi­ko­wać, koń­czył rene­sans, zaczy­nał barok. Skła­niam się oczy­wi­ście ku baro­ko­wi ze wzglę­du na sto­so­wa­ne przez nie­go figu­ry egzy­sten­cji, ory­gi­nal­ność, brak zasa­dy deco­rum. Wybór nale­ży do Was, na pew­no był on kome­tą, któ­ra świe­ci­ła jasno i miał wpływ na przy­szłe poko­le­nia twórców. 

SZEKSPIR


  1. teatr elżbietański/ szekspirowski:

  • zerwa­nie z zasa­dą trzech jed­no­ści (cza­su, miej­sca i akcji)

  • odrzu­ce­nie zasa­dy deco­rum (jed­ność sty­li­stycz­na, jed­ność sty­lu i treści)

  • wpro­wa­dze­nie posta­ci (i wyda­rzeń) fantastycznych

  • pogłę­bio­na ana­li­za psy­cho­lo­gicz­na (dra­ma­tur­ga inte­re­su­ją moty­wa­cje posta­ci, głę­bi­ny ich duszy, a nie siły nadprzyrodzone)

  • wpro­wa­dze­nie scen zbio­ro­wych i posta­ci z ludu

  • rezy­gna­cja z chóru

  • gro­za i tajemniczość

  • nada­nie roli przy­ro­dzie (budu­je nastrój gro­zy, odzwier­cie­dla wnę­trze bohaterów)

  • wpro­wa­dze­nie podzia­łu na akty i sce­ny oraz didaskaliów

  • por. dra­mat roman­tycz­ny — bar­dzo sil­ne inspi­ra­cje Szekspirem


CECHY DRAMATU ANTYCZNEGO

na przy­kła­dzie „Kró­la Edypa”

CECHY DRAMATU SZEKSPIROWSKIEGO na przy­kła­dzie „Mak­be­ta”

CECHY DRAMATU SZEKSPIROWSKIEGO na przy­kła­dzie „Ham­le­ta”

Zasa­da trzech jedności: 

  1. jed­ność cza­su (wszyst­kie zawar­te w danym dra­ma­cie wyda­rze­nia dzie­ją się mak­sy­mal­nie na prze­strze­ni 24 h);

  2. jed­ność miej­sca (cała akcja roz­gry­wa się w jed­nym miej­scu, np. W jed­nym budyn­ku, a o tym, co dzie­je się w innych miej­scach, dowia­du­je­my się tyl­ko z opo­wie­ści postaci); 

  3. jed­ność akcji (jeden głów­ny wątek — w przy­pad­ku Kró­la Edy­pa, cho­dzi o zna­le­zie­nie mor­der­cy Lajosa). 

Znie­sie­nie zasa­dy trzech jedności:

  1. Wyda­rze­nia trwa­ją: kil­ka dni, prze­rwy po kil­ka mie­się­cy; średniowiecze

  2. Zmie­nia­ją się miej­sca wyda­rzeń: wrzo­so­wi­sko, zamek, Szko­cja, pola bitwy

  3. Tekst poru­sza wie­le wąt­ków: zdra­da i doj­ście do władzy

Znie­sie­nie zasa­dy trzech jedności:

  1. Wyda­rze­nia trwa­ją: kil­ka dni, prze­rwy po kil­ka miesięcy;

  2. Zmie­nia­ją się miej­sca wyda­rzeń: Dania — zamek, cmen­tarz, dro­ga wio­dą­ca do Anglii;

  3. Tekst poru­sza wie­le wąt­ków: zemsta na mor­der­cy, wątek miło­sny, zbrod­nia, wątek władzy.

zasa­da deco­rum — dosto­so­wa­nie for­my do tre­ści — w tra­ge­dii musi być pod­nio­sły styl i pate­tycz­ny język; nie poka­zu­je się też zbrod­ni i krwi na sce­nie — mogą o tym opo­wie­dzieć jedy­nie posłań­cy, czy chór

zasa­da deco­rum — nie mamy pato­su w języ­ku; mie­sza­nie tra­gi­zmu z kome­dią, poka­zu­je­my zbrod­nię na scenie 

znie­sio­na zasa­da deco­rum: w tra­ge­dii, w któ­rej osta­tecz­nie więk­szość boha­te­rów umrze,  poja­wia­ją się wąt­ki komi­zmu języ­ko­we­go, uka­za­ne­go przez gro­te­skę: Ham­let,  sta­ra­jąc się znie­chę­cić do sie­bie Ofe­lię, wyzy­wa ją i roz­ka­zu­je iść do klasz­to­ru, co jest okrut­ne, ale budzi też śmiech ze wzglę­du na jego absur­dal­ne argu­men­ty. Kolej­ną gro­te­sko­wą sce­ną jest ta, któ­ra dzie­je się na cmen­ta­rzu: gra­ba­rze kopią grób, wyko­pu­ją czasz­kę bła­zna Yoric­ka, Ham­let bie­rze ją do rąk i zaczy­na swój mono­log wewnętrz­ny na temat escha­to­lo­gii (życia po śmierci). 

Na sce­nie wszy­scy wal­czą, krew jest roz­le­wa­na; osta­tecz­nie umie­ra­ją nie­mal wszy­scy boha­te­ro­wie (poza Horacym). 

Kon­flikt tra­gicz­ny — nie­roz­wią­zal­ny kon­flikt rów­no­rzęd­nych racji: boskiej i ludz­kiej (fatum zrzu­co­ne przez bogów na potom­ków Lajo­sa za zbrod­nię, któ­rą popeł­nił i nie­win­ność Edy­pa, któ­ry musi cier­pieć z powo­du ojca).


Kon­flikt   okre­ślić, czy musiał zabi­jać? może by nie zawieźć żony? może by speł­nić przepowiednię?

Kon­flikt tra­gicz­ny — nie mię­dzy boga­mi a pra­wa­mi ludz­ki­mi, a mię­dzy ratio i emo­tio: racjo­na­li­zmem i świa­tem emo­cji. Ham­let musi pomścić śmierć ojca, jed­nak mie­wa wąt­pli­wo­ści, czy fak­tycz­nie widział ducha i czy zabi­ja­jąc, nie sta­nie się też taki, jak Klaudiusz. 

Dru­gi kon­flikt doty­czy ist­nie­nia na świe­cie, czy sko­ro Ham­let jest tutaj nie­szczę­śli­wy, to śmierć będzie uciecz­ką? Czy tam, gdzie tra­fi, będzie lepiej, czy gorzej? Jak stam­tąd uciec? Ten kon­flikt escha­to­lo­gicz­ny wyra­ża w zda­niu: „Być czy nie być? – Oto jest pytanie”. 

Hamar­tia — wina tra­gicz­na boha­te­ra — bez wzglę­du na to, jak postą­pi boha­ter, i tak ponie­sie klęskę


hamar­tia — mógł­by nie zabi­jać, ale chciał speł­nić ocze­ki­wa­nia; gdy nie chciał speł­nić prze­po­wied­ni — nie zabi­jał­by, a wte­dy żona by go — jak zapo­wia­da­ła — opuściła 

Hamar­tia — nie ma zna­cze­nia czy zabi­je Klau­diu­sza, czy nie — i tak swo­imi dzia­ła­nia­mi nie­chcą­cy dopro­wa­dził do śmier­ci wszyst­kich bli­skich (poza Horacym)

Fatum — los czło­wie­ka jest tra­gicz­ny i z góry prze­są­dzo­ny, nie ma na nie­go wpływu

fatum — wypeł­nia prze­po­wied­nie, ale zabi­ja syna Ban­ka, by zmie­nić los i sam mieć wła­dzę, ale to też część przepowiedni

Nie ist­nie­je fatum, to boha­ter jest prze­siąk­nię­ty melan­cho­lią i nie­szczę­ściem i spro­wa­dza na sie­bie kolej­ne tragedie.


Zbłą­dze­nie tra­gicz­ne — boha­ter nie­świa­do­mie dopeł­ni prze­po­wied­ni (Edyp zabi­je ojca i oże­ni się z matką)

zbłą­dze­nie tra­gicz­ne — pró­ba zmie­nie­nia losu to i tak dopeł­nie­nie prze­po­wied­ni, los został usta­lo­ny, nie wie­rzył, że las podej­dzie pod zamek

Nie ma prze­po­wied­ni, ojciec jedy­nie karze zamor­do­wać Klau­diu­sza, w koń­cu się to sta­nie, ale przy oka­zji Ham­let i resz­ta boha­te­rów też zginie. 

Hybris — pycha, duma — boha­te­ro­wie są prze­ko­na­ni o swo­jej nie­win­no­ści, pra­wo­ści, wyjąt­ko­wo­ści, uwa­ża­ją, że oni mogą wię­cej — zawsze ich za to spo­tka kara

hybris — zabi­ja ludzi, bo uwa­ża, że może mieć lep­szą pozy­cję, że ma prawo

Hybris — Ham­let bie­rze udział w poje­dyn­ku np. Z Laer­te­sem; myśli, że uda mu się ochro­nić Ofe­lię, jeśli ona go znie­na­wi­dzi; wie­rzy, że sam pomści ojca i nie myśli o tym, że jego wal­ka o ide­alizm i wymie­rze­nie spra­wie­dli­wo­ści przy­nie­sie całe­mu rodo­wi klęskę

MIMESIS — naśla­dow­nic­twa rze­czy­wi­sto­ści (Ary­sto­te­les ją stwo­rzył), akcja musi być zgo­da z zasa­da­mi praw­do­po­do­bień­stwa, ma naśla­do­wać świat real­ny — jeśli coś jest nie­re­al­ne, to tyl­ko z opo­wie­ści boha­te­rów, widz widzi tyl­ko świat podob­ny temu, któ­ry zna

mime­sis — nie ma, bo wystę­pu­ją posta­ci fantastyczne

Nie ma zasa­dy mime­sis — na samym począt­ku (AKT I) poja­wia się duch ojca (Ham­le­ta Starszego)

KATHARSIS — boha­te­ro­wie muszą czuć LITOŚĆ — współ­czu­ją boha­te­ro­wi oraz TRWOGĘ — bać się, żeby im się to nie przy­tra­fi­ło; jest celem tra­ge­dii, prze­ko­na­nie, że świa­tem rzą­dzą bogo­wie, a przed prze­zna­cze­niem nie ma uciecz­ki — to też odbie­ra poczu­cie odpo­wie­dzial­no­ści za nie­po­wo­dze­nia, a więc oczyszcza

KATHARSIS — widzo­wie nie czu­ją lito­ści i trwo­gi, co naj­wy­żej oba­wia­ją się wła­snej pychy 

KATHARSIS — współ­czu­je­my, histo­ria wywo­łu­je litość, a tak­że boimy się (trwo­ga), by nie prze­żyć tej histo­rii; Hora­cy zosta­je i będzie snuł opo­wieść o Ham­le­cie i jego wal­ce o spra­wie­dli­wość, rzą­dy przej­mu­je For­tyn­bras (teraz musi zacząć rzą­dzić i też oba­wiać się, czy jego nie spo­tka taka sama histo­ria, musi myśleć o tym, jak unik­nąć błę­dów Duńczyków).

AKCJA: eks­po­zy­cja, pery­pe­tia, punkt kul­mi­na­cyj­ny, roz­wią­za­nie akcji 


AKCJA: pro­log, pery­pe­tia, wzrost akcji, punkt kul­mi­na­cyj­ny, roz­ła­do­wa­nie napię­cia, roz­wią­za­nie akcji

AKCJA: pro­log, pery­pe­tia, wzrost akcji, punkt kul­mi­na­cyj­ny, roz­ła­do­wa­nie napię­cia, roz­wią­za­nie akcji

Mak­sy­mal­nie trzech akto­rów na scenie

Sce­ny zbiorowe

Sce­ny zbiorowe

CHÓR — komen­tu­je wyda­rze­nia, mówi o emo­cjach boha­te­rów, wpro­wa­dza w historię

Brak chó­ru

Brak chó­ru

BUDOWA TRAGEDII ANTYCZNEJ

  1. PROLOG — wpro­wa­dze­nie widza w tema­ty­kę utwo­ru, naj­czę­ściej jest to dia­log dwóch bohaterów

  2. PARODOS — pierw­sza pieśń chó­ru, któ­ry wstę­pu­je na orchestrę

  3. EPEISODION — część dialogowa

  4. STASIMON — komen­tarz chóru

  5. EPEISODION

STASIMON

EPEISODION
STASIMON
EPEISODION
STASIMON

  1. EXODOS — pieśń chó­ru, któ­ra uka­zu­je tra­ge­dię boha­te­ra i zamy­ka akcję, uspo­ka­ja widza, daje pocieszenie


BUDOWA TRAGEDII SZEKSPIROWSKIEJ

1) AKT I:

Sce­na I

Sce­na II

Sce­na III

Sce­na IV

Sce­na V

Sce­na VI

Sce­na VII

2) AKT II:

Sce­na I

Sce­na II

Sce­na III

Sce­na IV

3) AKT III:

Sce­na I

Sce­na II

Sce­na III

Sce­na IV

Sce­na V

Sce­na VI

4) AKT IV:

Sce­na I

Sce­na II

Sce­na III

5) AKT V:

Sce­na I

Sce­na II

Sce­na III

Sce­na IV

Sce­na V

Sce­na VI

Sce­na VII

BUDOWA TRAGEDII SZEKSPIROWSKIEJ

1) AKT I:

Sce­na I

Sce­na II

Sce­na III

Sce­na IV

Sce­na V

2) AKT II:

Sce­na I

Sce­na II

3) AKT III:

Sce­na I

Sce­na II

Sce­na III

Sce­na IV

4) AKT IV:

Sce­na I

Sce­na II

Sce­na III

Sce­na IV

Sce­na V

Sce­na VI

Sce­na VII

5) AKT V:

Sce­na I

Sce­na II




TEATR to połą­cze­nie sztu­ki z sacrum: Wiel­ki i Małe Dio­ni­zje, wiel­ka uroczystość

TEATR sta­je się pro­fa­num (roz­ryw­ka), powsta­je wie­le trup teatral­nych, wszyst­kie wal­czą o finan­so­wa­nie przez kró­lo­wą Anglii; prze­ści­ga­ją się w wymy­śla­niu lep­szych sztuk: wię­cej kon­flik­tów, pła­czu, kathar­sis, miło­ści, nie­szczę­ścia, dow­ci­pu — bywa­ło, że co tydzień byłą   nowej sztu­ki, trze­ba było przy­cią­gnąć widow­nie wła­śnie do swo­je­go teatru; bie­do­ta mogła kupić bar­dzo tanie bile­ty na miej­sca stojące

TEATR sta­je się pro­fa­num (roz­ryw­ka), powsta­je wie­le trup teatral­nych, wszyst­kie wal­czą o finan­so­wa­nie przez kró­lo­wą Anglii; prze­ści­ga­ją się w wymy­śla­niu lep­szych sztuk: wię­cej kon­flik­tów, pła­czu, kathar­sis, miło­ści, nie­szczę­ścia, dow­ci­pu — bywa­ło, że co tydzień byłą   nowej sztu­ki, trze­ba było przy­cią­gnąć widow­nie wła­śnie do swo­je­go teatru; bie­do­ta mogła kupić bar­dzo tanie bile­ty na miej­sca stojące


 „MAKBET”   (NA LIŚCIE LEKTUR):

  1. the­atrum mundi

  2. żądza wła­dzy

  3. pięt­no

  4. fem­me fatale

  5. sza­leń­stwo i wyrzu­ty sumienia

  6. zbrod­nia napę­dza kolej­ne zbrodnie

  7. rola sło­wa i obietnicy

  8. rola prze­po­wied­ni

Szyb­ki Mak­bet – Kaba­ret POTEM

EKRANIZACJA Mak­bet (2015) Lek­tor PL 1080p – CDA

A tu japoń­ska adap­ta­cja, zmie­nio­no wie­le: Tron we krwi (1957) Lek­tor PL 1080p – CDA


gene­za: Jaku­bI — od 1603 r. rzą­dzi, ma on być potom­kiem Ban­ka; w XI w. król Szko­cji Dun­can został zamor­do­wa­ny przez swo­je­go gene­ra­ła Mak­be­ta, któ­ry w 1057 zgi­nął z ręki Mal­col­ma, kolej­ne­go monarchy

inspi­ra­cje: Kro­ni­ki Anglii, Szko­cji i Irlan­dii — Rapha­ela Holin­she­da (w XVI w.) 


OSOBY

Dun­kan — król szkocki;

Mal­kolm, Donal­be­in — syno­wie Dunkana;

Mak­bet — krew­ny kró­la, wódz wojsk szkockich;

Ban­ko — wódz wojsk szkoc­kich, przy­ja­ciel Makbeta;

Mak­duf, Len­nox, Ros­se, Men­te­ith, Angus, Caith­ness — pano­wie szkoccy;

Fle­an­ce — syn Banka;

Siward — hra­bia Nor­thum­ber­land, dowód­ca wojsk angiel­skich, wuj Mal­kol­ma i Donelbeina;

Mło­dy Siward — jego syn;

Sey­ton – ofi­cer pod roz­ka­za­mi Makbeta;

Chło­piec – syn Makdufa;

lekarz szkoc­ki, lekarz angiel­ski, żoł­nierz, odźwier­ny, sta­rzec, Lady Mak­bet, Lady Mak­duf, dama – na usłu­gach Lady Mak­bet, Heka­te i trzy cza­row­ni­ce, lor­do­wie, pano­wie, dowód­cy wojsk, żoł­nie­rze, zbój­cy, słu­dzy i goń­cy, duch Banka.


Rzecz dzie­je się w Szko­cji (z wyjąt­kiem sce­ny trze­ciej z aktu czwar­te­go, kie­dy to akcja roz­gry­wa się w Anglii).


KOLEJNOŚĆ 

KOGO ZABIŁ?

PRZYCZYNA

SKUTEK

1.

Kró­la Duncana

Zagar­nię­cie wła­dzy dla siebie

Mak­bet zosta­je Koro­no­wa­ny, prze­su­nię­cie gra­ni­cy Moral­no­ści Makbeta

2. 

Banqua

zli­kwi­do­wa­nie zagro­że­nia jego wła­dzy, bo wg prze­po­wied­ni to jego potom­ko­wie mie­li rządzić

Zaprze­stał obaw przed ujaw­nie­niem jego Morderstw

3. 

Mak­duf

mógł domy­ślać się, że to Mak­bet zabił Duncana




Świat meta­fi­zycz­ny i jego funk­cje w „Mak­be­cie”:

cza­row­ni­ce — w ory­gi­na­le Sio­stry Rzą­dzą­ce Losem, Moj­ry  albo to obraz podświadomości

wygląd: mają bro­dy — wbrew naturze; 

arcy­wiedź­ma — Heka­te, bogi­ni ciem­no­ści, magii

prze­strzeń — wrzo­so­wi­ska Anglii, nie masz gdzie się schro­nić — dosta­je tu zbrodnię, 

mgła, las, – możesz być obserwowany

noc — czas zbrodni


GROTESKA:

gro­te­ska — śmiech przez łzy; tra­gizm z komizmem

cza­row­ni­ca mówi, że zarzy­na­ła wie­prze — powo­dem cho­rób zwie­rząt są cza­ry; zło­śli­we, mściwe, 

sta­ją w krę­gu — nie da się uciec; 

sym­bo­li­ka – 3 i 9 – albo sacrum, albo wzmoc­nie­nie czarów 


typy boha­te­rów:

Lady­Mak­bet — fem­me fatale 

Dun­kan — motyw dobre­go króla 

Ban­ko — roz­sąd­ny przyjaciel


motyw: 

the­atrum mun­di — teatru świata

Mak­bet na wieść o śmier­ci żony mówi, że widocz­nie skoń­czy­ła się jej rola na sce­nie życia: „Życie jest tyl­ko prze­chod­nim pół­cie­niem, / Nędz­nym akto­rem, któ­ry swo­ją rolę/ Przez parę godzin wygraw­szy na scenie/ W nicość prze­pa­da – powie­ścią idio­ty, / Gło­śną, wrza­skli­wą, a nic nieznaczącą”. 


Trzy przy­czy­ny zabi­cia Dunkana:


akt 1, sce­na 7: 

  1. ambi­cja zosta­nia królem

Jedy­ną moich zamia­rów ostrogą

Moja ambi­cja, wła­sną pochopnością

Za szran­ki celów swych przeskakująca.

  1. chce być męż­nym i dotrzy­mać dane żonie słowo

Śmiem wszyst­ko zro­bić, co mężom przystoi,

A kto śmie wię­cej, ten nie jest człowiekiem.

  1. bał się, że tajem­ni­ca wyj­dzie na jaw, ale zna­lazł na to spo­sób i wro­bi strażników:

Nasze­mu sło­wu czyż świat nie uwierzy,

Gdy krwią pobro­czym izby jego stróżów,

Do czy­nu wła­snej bro­ni ich użyjem,

Że to ich sprawa?


Decy­zja:

Posta­no­wi­łem. Do strasz­ne­go czynu

Przy­wo­łam wszyst­kie duszy mej potęgi.

Idź­my pozo­rem pięk­nym zwo­dzić gości,

Serc kłam­stwo ukryć w twa­rzy kłamliwości!



Mak­bet jako władca

CYTATY

KOMENTARZ

Cha­rak­ter jego rządów

Skut­ki jego rządów

Dzia­ła impul­syw­nie, zro­bi wszyst­ko, by zacho­wać władzę



Potrza­skam wszyst­ko, co na mej jest drodze;

Tak już głę­bo­ko we krwi ludz­kiej brodzę,

Że rów­nie cięż­ko w tył kro­ki odwodzić,

Jak już do brze­gu dru­gie­go przebrodzić.

Dziw­ne mam myśli, a speł­nić je muszę,

Zanim roz­wa­ga ochło­dzi mi duszę. 

bez­względ­ny dla swo­je­go wojska

Niech jaz­da zbie­ży oko­licz­ne pola,

A kto o trwo­dze mówić się odważy,

Na szu­bie­ni­cę! 


nie ma w nim lito­ści, nie wzru­sza się

Do tych angiel­skich epikurejczyków,

Mimo zdrad waszych, ser­ca ni mej duszy

Powąt­pie­wa­nie lub trwo­ga nie wzruszy.


zabi­ja przy­ja­cie­la Ban­ka, jest zde­ter­mi­no­wa­ny i żąd­ny władzy


Dzię­ki ci za to! Sta­ry wąż zdeptany;

Robak, co uciekł, jad z cza­sem wysączy,

Dziś zębów nie ma. Oddal się na teraz,

Jutro obszer­niej poga­da­my o tym. 

Eli­mi­nu­je każ­de­go, kogo uwa­ża za kon­ku­ren­ta do tronu

Tajem­ne morderstwa

Czu­je, jak teraz lgną do jego dłoni;

Dziś mu bunt wia­rę zła­ma­ną wyrzuca,



Postę­pu­je bez­względ­nie i bru­tal­nie wobec swo­ich poddanych


Zamia­rem jest moim

Wpaść na Mac­duf­fa zamek, Fife zagarnąć,

W pień wyciąć żonę jego, niemowlęta,

I bied­ne dusze, w któ­rych się przeciąga

Ród jego w przy­szłość. Lecz żad­nych przechwałek;

Doko­nam czy­nu zanim myśl ostygnie.

Obse­syj­ny na punk­cie władzy






CO MAKBET MYŚLISOBIE?

Więc mój parok­syzm zno­wu mnie napada

żad­nych przechwałek;

Doko­nam czy­nu zanim myśl ostygnie.


Potrza­skam wszyst­ko, co na mej jest drodze;


Dziw­ne mam myśli, a speł­nić je muszę,





CO MAKBET MYŚLIŚWIECIE? Funk­cjo­no­wa­niu czło­wie­ka w świecie?

Cią­gle to jutro, jutro i znów jutro

Wije się w cia­snym kół­ku od dnia do dnia,

Aż do ostat­niej gło­ski czasokresu;

A wszyst­kie wczo­ra to były pochodnie,

Któ­re głu­po­cie naszej przyświecały

W dro­dze do śmierci”.

Być tym, czym jestem, jest to niczym nie być,

Jeśli­bym nie mógł być tym bez obawy”.

I to jest tyl­ko we mnie, cze­go nie ma”.

Idź­my i szydź­my z świa­ta jasnym czołem:

Fałsz ser­ca i fałsz lic muszą iść społem”.

Jeśli to, co się ma stać, stać się musi,

Niech­by przy­naj­mniej sta­ło się niezwłocznie”.

Krwa­wa nauka, któ­rą dajem, spada

\Na wła­sną naszą głowę”.

Spra­wie­dli­wość

Zwra­ca poda­ną przez nas cza­rę jadu

Do wła­snych naszych ust”. 

Uderz­cie w dzwo­ny! Dmij, wichrze! wrzej, toni!

Mam­li umie­rać, umrę z mie­czem w dłoni”.

Zamia­ry są wiatrem,

Kie­dy nie idą z wyko­na­niem w parze”.

Zga­śnij wątłe światło!

Życie jest tyl­ko prze­chod­nim półcieniem,

Nędz­nym akto­rem, któ­ry swo­ją rolę

Przez parę godzin wygraw­szy na scenie

W nicość prze­pa­da – powie­ścią idioty,

Gło­śną, wrza­skli­wą, a nic nie znaczącą”.




HAMLET”   (NA LIŚCIE LEKTURPOZIOMU ROZSZERZONEGO):

  1. pyta­nia egzystencjalne

  2. boha­ter tragiczny

  3. śmierć 

  4. każ­dy dźwi­ga swój ciężar

  5. sza­leń­stwo

  6. samo­bój­stwo

cud­ny, zabaw­ny kon­tekst dla fanów „Ham­le­ta”: Rosen­crantz i Guil­den­stern nie żyją 1990 lek­tor pl 1080p – CDA

naj­lep­szy spek­takl o Ham­le­cie — Jan Kla­ta „H” https://www.ninateka.pl/vod/teatr/h‑jan-klata

OSOBY

Klau­diusz – król Danii, brat zmar­łe­go kró­la, prze­wrot­ny, żąd­ny władzy;

Ham­let – syn zmar­łe­go kró­la, pro­sto­dusz­ny, wraż­li­wy, inteligentny;

Polo­niusz – kanc­lerz na dwo­rze Klaudiusza;

Hora­cjo – przy­ja­ciel Ham­le­ta, ubo­gi szlach­cic, szla­chet­ny i honorowy;

Laer­tes – syn Polo­niu­sza, bar­dzo porywczy;

Vol­ty­mand, Cor­ne­lius, Rosen­crantz, Guil­den­stern, Ozryk – dworzanie;

Mar­cel­lus, Ber­nar­do – oficerowie;

For­tyn­bras – ksią­żę Norwegii;

Ger­tru­da – kró­lo­wa Danii, mat­ka Hamleta;

Ofe­lia – cór­ka Polo­niu­sza, zako­cha­na w Hamlecie;

duch ojca Ham­le­ta, ksiądz, akto­rzy, dwaj gra­ba­rze, dwo­rza­nie, żoł­nie­rze, służ­ba, posłańcy.



 „ROMEOJULIA”   (NA LIŚCIE LEKTUR OD 2025 ROKU):

  1. kon­flikt rodzin

  2. śmierć samo­bój­cza

  3. zaka­za­na miłość

ekra­ni­za­cja: Romeo i Julia 1968 – CDA


Wil­liam Sha­ke­spe­are łączy  w swo­jej twór­czo­ści ele­men­ty dwóch epok: rene­san­su i baro­ku. Klu­czo­we aspek­ty pozwa­la­ją­ce na przy­po­rząd­ko­wa­nie go do obu tych okre­sów kul­tu­ro­wych obejmują:

  1. Przy­na­leż­ność do renesansu:

    • Cen­tral­nym tema­tem w dzie­łach Sha­ke­spe­are­’a jest czło­wiek, jego natu­ra, emo­cje i dyle­ma­ty. Taka kon­cen­tra­cja na ludz­kiej indy­wi­du­al­no­ści i doświad­cze­niu życio­wym jest zgod­na z huma­ni­stycz­ny­mi ide­ała­mi rene­san­su, w któ­rych czło­wiek sta­no­wi mia­rę wszystkiego.

    • Sha­ke­spe­are przed­sta­wia życie docze­sne, pod­kre­śla­jąc zna­cze­nie god­no­ści i moral­no­ści. W jego utwo­rach zło osta­tecz­nie spo­ty­ka się z karą, co odzwier­cie­dla rene­san­so­wą wia­rę w spra­wie­dli­wość i moral­ny porzą­dek świata.

  2. Ele­men­ty barokowe:

    • W swo­jej twór­czo­ści Sha­ke­spe­are czę­sto uka­zu­je roz­ter­ki i wewnętrz­ne roz­dar­cia swo­ich boha­te­rów, nie­po­kój i dys­har­mo­nię życia, co moż­na inter­pre­to­wać jako wstęp do baro­ku, epo­ki cha­rak­te­ry­zu­ją­cej się fascy­na­cją skraj­no­ścia­mi, kon­tra­sta­mi i dramatyzmem.

    • Odrzu­ca tak­że kla­sycz­ne nor­my teatral­ne, two­rząc wła­sny, uni­kal­ny typ dra­ma­tu. Igno­ro­wa­nie kla­sycz­nych reguł, takich jak trzy jed­no­ści (miej­sca, cza­su i akcji) oraz deco­rum, oraz się­ga­nie po moty­wy cel­tyc­kie czy śre­dnio­wiecz­ne, wpro­wa­dza­jąc na sce­nę ele­men­ty nie­ra­cjo­nal­ne, takie jak duchy czy sny, tak­że może być widzia­ne jako zapo­wiedź baroku.

Przy­kła­dem łącze­nia obu tych ten­den­cji jest  „Romeo i Julia”, gdzie temat ziem­skiej miło­ści i poszu­ki­wa­nia szczę­ścia na zie­mi ma wyraź­nie rene­san­so­wy cha­rak­ter. Jed­no­cze­śnie jed­nak histo­ria koń­czy się tra­ge­dią, co wpi­su­je się w bar­dziej pesy­mi­stycz­ne, baro­ko­we postrze­ga­nie losu ludzkiego.


LEKTURY:

Wil­liam Szek­spir, Mak­bet

Wil­liam Szek­spir, Romeo i Julia (odwo­ła­ne z matu­ry 2023 i 2024)

Wil­liam Szek­spir, Ham­let (roz­sze­rze­nie)