(notat­ki powsta­ły w trak­cie kore­pe­ty­cji, ale niech słu­żą wszystkim)

tytuł: trud bez­sen­sow­ny, bez skut­ku tak jak fra­ze­olo­gicz­ny Syzyf – taka jest rusy­fi­ka­cja, nie da się wyko­rze­nić pol­skiej kulury

boha­te­ro­wie:

Ber­nard Zygier – nowy, poja­wia się w siód­mej kla­sie, przy­by­wa z War­sza­wy, jest pod spe­cjal­nym nad­zo­rem; ma zakaz spo­ty­ka­nia się z chło­pa­ka­mi, więk­szość mu doku­cza, on uczy się dobrze, na lek­cji pol­skie­go oka­zu­je się, że otrzy­mał patrio­tycz­ne wycho­wa­nie; zaczy­na recy­to­wać “Redu­tę Ordo­na” po pol­sku, cała kla­sa nagle patrzy na nie­go z podzi­wem, nauczy­ciel popła­kał się ze wzru­sze­nia. Dzię­ki nie­mu resz­ta chło­pa­ków zaczy­na czy­tać zaka­za­ne książki. 

Mar­cin Boro­wicz - bied­ny chło­piec ze wsi, rodzi­ce inwe­stu­ją wie­le pie­nię­dzy w jego naukę, naj­pierw miesz­ka u Wie­chow­skie­go w Owcza­rach, póź­niej dosta­je się do Kle­ry­ko­wa, miesz­ka na stan­cji u Prze­piór­kow­skiej; w szko­le cią­gle się boi, marzy o powro­cie do Gaw­ro­nek – do domu; umie­ra jego mat­ka, dosta­je się do pierw­szej kla­sy gim­na­zjum; pozna­je­my jego nauczy­cie­li, w trzej kla­sie ma nie­przy­jem­ną przy­go­dę ze Szwar­cem – strze­la­ją i nakry­wa ich żan­darm, wysy­ła do dyrek­to­ra; dosta­ją karę cało­noc­nej kozy – a bali się wyrzu­ce­nia ze szko­ły, Mar­cin uwa­ża, że to mama z nie­ba mu pomo­gła, więc teraz zaczy­na się pil­nie uczyć; przed pią­tą kla­są jedzie do Gaw­ro­nek i odkry­wa nową pasję – myśli­stwo; budu­je sza­łas i gro­ma­dzi tam pisma por­no­gra­ficz­ne; wieś jest bar­dzo bied­na, to przy­tła­cza Mar­ci­na, nie chce tak żyć; w szko­le zmie­nia­ją się nauczy­cie­le, a sys­tem przy­po­mi­na poli­cyj­ny; ucznio­wie są rewi­do­wa­ni – o każ­dej porze dnia i nocy mogą być prze­słu­cha­ni i spraw­dza się, czy nie mają przed­mio­tów patrio­tycz­nych; nakła­nia się uczniów, by skła­da­li dono­sy na kole­gów; przy­jeż­dża teatr rosyj­ski, cho­ciaż jego kole­dzy się bun­tu­ją, on chce iść i zoba­czyć spek­takl, po tym zysku­je apro­ba­tę nauczy­cie­li np. Zabiel­skie­go; dzię­ki nie­mu Andrzej Radek może powró­cić do szko­ły; sta­je się kla­so­wym kujo­nem, któ­ry uwa­ża, że pań­stwo pol­skie jest zaco­fa­ne, uczy się cią­gle rosyj­skie­go; odnaj­du­ją książ­kę o histo­rii filo­zo­fii, zaczy­na­ją dosko­na­lić się w nauce, mają swo­je teo­rie o tym, jak dzia­ła świat. Mar­cin prze­pro­wa­dza się do innej stan­cji. W siód­mej kla­sie Mar­cin kon­ku­ru­je w nauce z Figą, kie­dy Walec­ki się bun­tu­je, Mar­cin nie wsta­wia się za nim. W kla­sie ósmej spo­ty­ka się z chło­pa­ka­mi na gór­ce w Sta­rym Bro­wa­rze (to pomiesz­cze­nie przy­go­to­wał Marian Gon­ta­la), uczą się tutaj, wymie­nia­ją poglą­da­mi, spo­ty­ka­ją się tu wszy­scy; zaczy­na­ją czy­tać lek­tu­ry zaka­za­ne. Naj­więk­szy wpływ wywie­ra­ją na nim “Dzia­dy” – czu­je się oszu­ka­ny przez nauczy­cie­li, wca­le nie chce być zru­sy­fi­ko­wa­ny; obrzu­ci bło­tem szpie­gu­ją­ce­go ich nauczy­cie­la Majew­skie­go. Przy­go­to­wu­je się sam do matu­ry, uczy się w par­ku i tam spo­ty­ka Annę Sto­gow­ską, któ­ra też tam się sama uczy, zako­chu­je się w niej, cią­gle o niej myśli, nawet z czy­je­goś pamięt­ni­ka wyry­wa kart­kę z jej pod­pi­sem. Skoń­czył gim­na­zjum, chce iść na stu­dia do Uni­wer­sy­te­tu. Odwie­dza dom Sto­gow­skich i dowia­du­je się, że zesła­no ich w głąb Rosji. 

Wil­czek – kole­ga z ław­ki w Kle­ry­ko­wie, cho­dzi z Boro­wi­czem na waga­ry, szkol­ny łobuz

Tomasz Walec­ki – Figa - o jego dobre wycho­wa­nie i naukę dba mat­ka, któ­ra jest kato­licz­ką; dru­gi naj­lep­szy uczeń w kla­sie, na lek­cji u Kostriu­le­wa o tym, że w zako­nie żeń­skim zna­le­zio­no tru­mien­ki z nowo­rod­ka­mi – pro­te­stu­je, że nie chce uczyć się o takich fał­szer­stwach. Przez to inni ucznio­wie są prze­py­ty­wa­ni; Walec­ki dosta­je karę kozy i rózgi; 

Andrzej Radek - Jędrek – uro­dził się w chłop­skiej rodzi­nie w Paję­czy­nie Dol­nym, wyśmie­wa nauczy­cie­la Palusz­kie­wi­cza, póź­niej zmie­ni o nim zda­nie; będzie się uczył u nie­go czy­tać i pisać po rosyj­sku, dzię­ki nie­mu tra­fi do pro­gim­na­zjum w Pyrzy­gło­wach, uczy się tam trzy lata, wra­ca do rodzin­nej miej­sco­wo­ści, ale nie chce żyć jak jego rodzi­ce, wsty­dzi się swo­je­go dzie­ciń­stwa, żegna się z rodzi­ca­mi i idzie pie­szo z Pyrzy­gło­wów do Kle­ry­ko­wa i chce zapi­sać się do pią­tej kla­sy gim­na­zjum; ma wie­le przy­gód, w Kle­ry­ko­wie zosta­je kore­pe­ty­to­rem małe­go Wła­dzia Pło­nie­wi­cza, któ­re­go uczy od rana do nocy; kole­dzy z gim­na­zjum się z nie­go śmie­ją, bo jest bied­ny, w koń­cu Andrzej nie wytrzy­mu­je i bije chło­pa­ka, któ­ry się z nie­go śmiał; za to zosta­je wyrzu­co­ny ze szko­ły; pła­cze i widzi to Boro­wicz, dzię­ki temu, że Mar­cin upro­sił inspek­to­ra Zabiel­skie­go, Radek może wró­cić do szkoły

Anna Sto­gow­ska – Biru­ta, uczy się sama w par­ku i tak pozna­je ją Mar­cin, jej ojciec jest leka­rzem i alko­ho­li­kiem, jej mat­ka była Rosjan­ką, któ­ra kocha­ła Pol­skę i Pola­ków; wcze­śnie umar­ła. Po matu­rze Mar­cin przy­cho­dzi do jej domu, ale oka­zu­je się, że zesła­no ją i jej rodzi­nę w głąb Rosji. 

Anto­ni Palusz­kie­wicz - Kaw­ka – nauczy­ciel w Paję­czy­nie Dol­nym, wszy­scy go wyśmie­wa­ją, tak­że Andrzej Radek naśla­du­je jego kaszel i chód; kie­dyś zła­pał Rad­ka i poka­zał mu atlas zwie­rząt i nakar­mił ciast­ka­mi, uczy go pisać po pol­sku i rosyj­sku; zabie­ra chło­pa­ka do pro­gim­na­zjum w Pyrzy­gło­wach; umiera. 

Piotr Mich­cik - kole­ga Boro­wi­cza z pierw­szej szko­ły w Owcza­rach, uczy go rosyjskiego

bra­cia Dale­szow­scy – na stan­cji u Prze­piór­kow­skiej, cią­gle doku­cza­ją Marcinowi

Romek Gumo­wicz “Czar­ny”- w Kle­ry­ko­wie wszy­scy się z nie­go śmie­ją, wyszy­dza­ją go, wyzy­wa­ją, Mar­ci­no­wi jest go szkoda

Szwarc “Buta” – kole­ga Boro­wi­cza, razem strze­la­ją, czę­sto się razem biją; Buta powta­rza klasę

Wła­dzio Pło­nie­wicz - Andrzej Radek jest jego kore­pe­ty­to­rem – nie jest zdol­nym uczniem

Walen­ty i Hele­na Boro­wi­czo­wie – nie są boga­ci, muszą poży­czać pie­nią­dze na naukę Mar­ci­na, ale chcą by ich syn się kształćił

Rudolf Leim – nauczy­ciel łaci­ny w Kle­ry­ko­wie, daw­ny patrio­ta, ma żonę Polkę, w domu mówi po pol­sku, ma książ­ki zaka­za­ne przez cen­zu­rę, sie­je postrach w kla­sie, na lek­cjach cisza, egze­kwu­je on mówie­nie po rosyj­sku, gdy ktoś na tabli­cy napi­sał “Boro­wicz cią­gle mówi po pol­sku” nauczy­ciel wymie­rza mu karę dwóch godzin w kozie

Iła­rion Stie­pa­nycz Ozier­skij – nauczy­ciel rosyj­skie­go, ksy­wa “Kał­muk”; nie umie utrzy­mać dys­cy­pli­ny, zawsze pyta uczniów o dro­gę do swo­je­go domu, ucznio­wie z nie­go szy­dzą i robią mu psikusy

pan Majew­ski - nauczy­ciel z Kle­ry­ko­wa, rusy­fi­ko­wał, obrzu­ci­li go bło­tem, mat­ka Boro­wi­cza pła­ci mu za lek­cje z góry, bo Mar­cin mógł dostać się do szko­ły (łapów­ka)

Sztet­ter - nauczy­ciel języ­ka pol­skie­go, ten przed­miot jest nie­obo­wiąz­ko­wy, kie­dyś był tłu­ma­czem poezji, nie umie uczyć; 

Nogac­ki - suro­wy nauczy­ciel mate­ma­ty­ki, któ­ry nawet karze w myślach uczniom mówić po rosyj­sku i liczyć po rosyjsku;

Fer­dy­nand Wie­chow­ski - nauczy­ciel w wiej­skiej szko­le w Owcza­rach, wita Boro­wi­cza po przy­jeź­dzie do szko­ły, rodzi­ce za naukę u Wie­chow­skie­go będą pła­cić plonami 

pani Prze­piór­kow­ska - wła­ści­ciel­ka stan­cji, w któ­rej miesz­kał Borowicz

Krie­sto­obrad­ni­kow – dyrek­tor gim­na­zjum w Klerykowie

Jacz­mie­niew - dyrek­tor w Owcza­rach, pil­nu­je rusyfikacji

Zabiel­ski - inspek­tor, pierw­szy mistrz Boro­wi­cza, impo­nu­je mu

Kostu­lew - histo­ryk, na jego lek­cji Figa się bun­tu­je, że nauczy­ciel mówi nieprawdę

Józia – miesz­ka u Wie­chow­skich, razem z Mar­ci­nem musi się ukry­wać, gdy dyrek­tor przy­jeż­dża na wizytację

Wik­tor Alfons Pigwań­ski - kore­pe­ty­tor na stan­cji u Prze­piór­kow­skiej, głów­nie pisze swo­je wier­sze, zamiast uczyć

czas akcji:

11 lat  życia Mar­ci­na Boro­wi­cza; 1874 r – roz­po­czy­na naukę w kla­sie wstęp­nej; fabu­ła to lata 1872 – 1883 

miej­sca akcji:

Gaw­ron­ki – Mar­cin Boro­wicz się tam uro­dził i wychował

Owcza­ry – uczy się tam Boro­wicz (tra­fia, gdy ma 8 lat)

Pyrzo­go­wy – wstęp­ne gim­na­zjum Andrze­ja Radka 

Paję­czyn Dol­ny – Andrzej Radek jest z tej wsi

Kle­ry­ków – gimnazjum 

gene­za = przy­czy­ny powsta­nia powie­ści (skąd pomysł?)

Ste­fan Żerom­ski opi­su­je swo­je doświad­cze­nia szkol­ne z cza­sów rusy­fi­ka­cji; pomysł jest z życia 

cechy patrio­tów:

Ber­nard Zygier na lek­cji pol­skie­go po rosyj­sku recy­tu­je po pol­sku “Redu­tę Ordo­na” Ada­ma Mic­kie­wi­cza; w Sta­rym Bro­wa­rze czy­ta­ją Mic­kie­wi­cza, Sło­wac­kie­go, “histo­rię powsta­nia listo­pa­do­we­go” Mar­ci­na Moch­nac­kie­go, “Boską kome­dię”, dzie­ła Szek­spi­ra, Wik­to­ra Hugo, Balzaka

jak wyglą­da­ła rusy­fi­ka­cja

cią­głe prze­słu­cha­nia, dono­sy, moż­na było tyl­ko mówić, pisać i myśleć po rosyj­sku; nie moż­na było czy­tać innych ksią­żek niż rosyj­skie; osta­tecz­nie zsy­ła­no w głąb Rosji do cięż­kich robót, któ­re pro­wa­dzi­ły do śmierci; 

Jeżeli chcesz mnie wesprzeć w popularyzacji wiedzy o języku i literaturze polskiej — możesz zostać moim patronem/moją patronką: https://patronite.pl/babaodpolskiego/ - grosik daj babie, sakiewką potrząśnij. ;)