Miesiąc: listopad 2021
Generic selectors Exact matches only Search in title Search in content Post Type Selectors Jeśli to czytasz — daj mi znać na swoim ulubionym kanale: PYTANIA JAWNE DO LEKTURY…
Generic selectors Exact matches only Search in title Search in content Post Type Selectors Mesjanizm i prometeizm to dwie postawy, które pojawiają się w III części „Dziadów”. Bardzo…

🤔 Czy wiesz, że zdaniem niektórych Finlandia nie istnieje i jest wynikiem spisku Rosji i Japonii? To nic, że miliony osób zamieszkujących 🇫🇮 Finlandię nie zgadzają się z tą teorią. Tego typu wnioski nasuwają się, gdy szukamy informacji na własną rękę. Jak nie wpaść w pułapkę efektu potwierdzenia? Tim Harford w swojej książce „Jak ogarnąć świat i odróżnić fakty od wyobrażeń” wskazuje złotą regułę – bądź ciekaw. Wystarczy tylko trochę złej woli, aby fakty stały się kłamstwem.

Uwaga! Woland z „Mistrza i Małgorzaty” przyjechał do Warszawy!
Aktorka Barbara Kurdej-Szatan, opublikowała na Instagramie wpis, w którym odniosła się do wideo z funkcjonariuszami Straży Granicznej i sytuacji, która dzieje się na granicy. W emocjonalnym tonie jej wypowiedzi, opublikowanej na prywatnym koncie społecznościowym, wyrażała frustrację wobec przemocy, zastosowała też w różnych konfiguracjach wulgaryzm „ku*wa” i między innymi to słowo stało się przyczyną sporów. Jedni bronili jego zastosowania, a prezes TVP w ramach kary zwolnił ją z pracy w serialu „M jak miłość”. To kolejna historia o mocy słowa!
Nie będę tu rozważać, czy mogła/powinna jako osoba publiczna wyrażać się w ten sposób, ale niech pierwszy rzuci kamieniem, kto pod wpływem emocji nie rzucił słowem na „k”. Oczywiście — to niegrzeczne, oczywiście — nie wypada, ale ile razy sama siarczyście zaklęłam! Przy skokach z Dwóch Wież nasłuchałam się tyle homonimów ku*wy, że aż żałuję, że nie nagrywałam. Każdy okrzyk wyrażał inne emocje.
Czy tobie zdarza się stosować wulgaryzmy? W jakich sytuacjach? Jak oceniasz ich zastosowanie?

Czacha mi dymi! Jestem jak czajnik zostawiony na gazie, woda kipi, para bucha na kafelki, cała kuchenka do sprzątania. (Dla ciebie spalam się). Czuję się przepełniona informacjami — złymi wieściami ze świata. Słyszę: „świata nie zbawisz”. I co mam z tą radą zrobić, skoro cierpię na syndrom mesjasza? Tak, to naiwne, tak to wykańczające, wiem, jak on skończył. Czytałam też „Siłaczkę”. Ciągle się uczę i mam kompleks niedoinformowania, niewiedzy. Muszę w końcu przyznać się przed sobą, że nie dam rady wszystkim pomóc i chyba czas posłuchać Kandyda i uprawiać swój ogródek. Wstyd mi tej słabości, ale czuję się bezsilna wobec przemocy, która dzieje się w szkołach i kraju (szkoła to miniatura państwa), zagubiona w plotkach i wyciszaniu niewygodnych faktów, walkach na każdym polu. Im więcej wiem, tym mi trudniej. Pamiętacie Idola z „Gdzie jest Nemo?” – to ten skalar, który mówił: „Ryby powinny pływać w ocenie. W akwarium wariują”. Czas nauczyć się dystansu.
W poście przeczytacie o tym, czy wiedza daje władzę, napisałam też o clickbaitach (nawet ja, zwykła polonistka, byłam ich ofiarą), o trudnościach z weryfikowaniem informacji (polecam zobaczenie w Wikipedii hasła „Buszmeni”) i wartości słowa w dzisiejszych mediach.

CZY WIESZ, ŻE Już sześcioletnie dziewczynki wierzą, że błyskotliwość jest cechą typową dla chłopców?
To też świetny pomysł na zabawę: wytypujcie superbohaterki w swojej pracy/szkole.