Jesteśmy ludźmi gorączki romantycznej. I jak ja kocham te nasze nerdowskie zjazdy!
Pierwszy dzień Romantykonu VI
Cały dzień rozmów o literaturze z ludźmi, którzy chcą słuchać, pytać i dorzucać kolejne lektury. Współtworzenie tego wydarzenia to dla mnie wielka frajda.
W tym roku w centrum są romantyczki. Dziś było o garderobie George Sand i wolności, o grozie pisanej kobiecą ręką, o „Pogance” Narcyzy Żmichowskiej i „Marii” Antoniego Malczewskiego. Były Karolina Towiańska, Zofia Węgierska oraz Emily Dickinson i oswajanie śmierci.
Poprowadziłam rozmowę z Robertem Kowalskim o „Xawerze”. W debacie z udziałem Babki od histy, Anny Dżabaginy, Joli Cory i Ewy Graczyk wróciło pytanie: jak opowiadać o romantycznych poetkach? A na zakończenie: Chopinowski wieczór z Robertem Kowalskim, Bożeną Stachurą i Kamilą Sacharzewską.
Dobrze jest być w takim towarzystwie. Gorączka trwa.
Romantykon się rozrasta. A ja coraz mocniej czuję, jak dobrze mieć swoich ludzi.
Drugi dzień Romantykonu VI
Pierwszy raz spotykaliśmy się przez dwa dni i znów było nas ponad 250 osób! W tym roku rozmawialiśmy o romantyczkach: ich twórczości, biografiach, ambicjach i przekraczaniu granic wyznaczanych kobietom.
Były Słowiańszczyzna w poezji kobiet, polskie pisarki romantyzmu, Mary Shelley, Emily Brontë oraz transgresje i perwersje w literaturze. Ja opowiadałam o naukowczyniach i działaczkach o prawa człowieka. Dziękuję wszystkim prelegentkom i prelegentom za wiedzę i pasję, a publiczności za ciekawość i rozmowy.
Robercie, Marto – dziękuję Wam za najmniej stresujące wydarzenie, jakie współtworzyłam. Za to, że mogłam się nim po prostu cieszyć. Ogromnie dużo znaczy świadomość, że obok są ludzie, na których można polegać.
Kasiu, Igorze, Moniko – dziękuję, że przyszliście, żeby choć przez chwilę pobyć z nami i po przyjacielsku nas wesprzeć.
A Wam za fantastyczne przebrania!
To była ostatnia edycja w Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie. Muzeum Literatury, dziękujemy za goszczenie nas przez kilka lat i wszystkie wspólne spotkania. Rozmawiamy już z innymi instytucjami o przestrzeni, która bezpiecznie pomieści naszą coraz liczniejszą społeczność.
Najbardziej cieszy mnie, że mam z kim tak się bawić. Że mimo przeciwności i protestów zdrowego rozsądku wciąż nam się chce.
Czucie i wiara mają się świetnie. Dzięki Wam.













