Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors

VI edycja Romantykonu już 17–18 października 2026

Media

HelloMama: „Pojawiła się w wyniku głębokiego kryzysu edukacji systemowej”. Teraz Szkoła w Chmurze sama przeżywa kryzys

Niezadawalające wyniki matur i egzaminów ósmoklasisty sprawiły, że Szkoła w Chmurze znalazła się pod lupą Ministerstwa Edukacji Narodowej. O tym, gdzie leży problem tej formy edukacji domowej i kto może odnaleźć się w alternatywnej szkole rozmawiamy z polonistką, autorką profilu „Baba od polskiego” Anetą Korycińską i Mikołajem Marcelą, pisarzem i wykładowcą akademickim.

Jeśli to czytasz — daj mi znać 🧡 na swoim ulubionym kanale:

Zdaniem Anety Korycińskiej, polonistki, oligofrenopedagożki, podcasterki, autorki profilu „Baba od polskiego”, problem Szkoły w Chmurze jest złożony. – Z jednej strony jest wielką szansą dla osób neuroatypowych, po pobytach w szpitalach psychiatrycznych, z depresją, traumą. To także dobre rozwiązanie dla profesjonalnych sportowców, którzy mają swoje plany i zgrupowania. Szkoła w Chmurze wychodzi naprzeciw wielu osobom, bo daje platformę z wiedzą. Nie trzeba dojeżdżać do placówki, żeby wyrobić podstawę programową. Będzie jednak dobrym rozwiązaniem tylko wtedy, kiedy uczniowie będą mieli wsparcie od rodziców – zaznacza.

Każdorazowo w przypadku edukacji domowej odpowiedzialność za naukę dziecka bierze rodzic lub opiekun prawny, podpisując odpowiedni dokument i zobowiązując się pełnić kontrolę nad jego edukacją. – Niestety znam przypadki, w których rodzice tej odpowiedzialności nie biorą. Poznałam młodego człowieka z dysfunkcyjnej rodziny. Rodzice podpisali dokument, zgadzając się na jego edukację domową, ale na tym skończyło się ich zainteresowanie. Chłopak pochodzi z małej miejscowości, bez żadnego wsparcia wyjechał do Warszawy, pomieszkiwał po znajomych, jego edukacja nie istniała – opowiada Aneta Korycińska.

Jeśli to czytasz — daj mi znać 🧡 na swoim ulubionym kanale:

Chcesz zapisać się na korepetycje?